reklama

Czerwiec 2011

Mam 17 maja a 27 ide na moje pierwsze usg....naprawde nie moge sie doczekac,jestem cala w stresie.

Biore sie za sprzatanie bo napraqde syf ze az wstyd
 
reklama
moja Emi jeszcze śpi:szok: wiec z drzemki popołudniowej pewnie nici bedą... jak M wróci z pracy to jedziemy po kalosze, chyba że nie będzie padać to z Emi autobusem się wybiorę
marta wierzę, że nie możesz się doczekać i wizyty, i usg, bedzie dobrze kochana! ja miałam wczoraj względny porządek, dziś już niekoniecznie...

Emi wstała i już gotuje:-D muszę zgrać fotki i Wam pokazać:-p
 
Ostatnia edycja:
co za pogoda:baffled:

martadelka Marysia ostatnio grzeczna jak anioł, bo Mrcin jest w domu. Ktoś weszcie ma dla niej czas. Ja się jej nie dziwię, że jest niegrzeczna kiedy jesteśmy sami w trójkę, skoro co chwilę słyszy "zaraz, za chwilkę, musisz poczekać" itp. Przy Szyku jest sporo roboty, bo ja wciąż walczę z mlekiem. Pokarm przychodzi na trzy dni i znowu zanika, jestem tym wykończona.
no i od tygonia Marysia nie śpi w ciągu dnia:((
 
Hej!
ja w pracy, nudzę się, nie chce mi się nic robić, bez sensu taki dzień ;/

Maja też nie ma kaloszy. Po deszczu nie chodzimy a jak już to jeździmy wózkiem. Jesienią kupiłam Jej kalosze z tchibo i ani razu nie założyła i wyrosła;/
O właśnie - może chcecie odkupić - nowki w sówki nie smigane :)?? zaraz wstawię w odpowiednim wątku
 
ja kupiłam Marysi kalosze używane, nie założy ich zbyt wiele razy. Ale po kałużach już skakałyśmy, ale miała radochę:)
Madzioolka pokaż te sówki! jaki rozmiar?
 
Hello!
Martadelko - siostra była z Emi w domu łącznie 8 m-cy, w tym 1 m-c url.wychowawczy:tak:niby od początku wiedziała, że po macierzyńskim wraca, ale jednak jak już nadszedł ten moment, to nerwy zrobiły swoje. Rozumiem ją w zupełności, mnie też by było przykro wracać do pracy po wielu m-cach. I teraz czasem mam dość domu i dzieci, ale i tak wiem, że gdy nadejdzie czas powrotu, będę przeżywać okropnie.


Jak dla mnie, kalosze dziecięce to "must have" w naszym klimacie. Chyba najczęściej używane buty u nas:-Doboje mają z zeszłego sezonu, jeszcze dobre, na szczęście. Tak więc powodzenia, martadelko, w zakupie!

Patrzę na gorzowski repertuar kinowy, może wreszcie się z husbandem na jakiś seansik wybierzemy.
 
kumam andariel, ja wyłam od listopada a od początku stycznia wracałam do pracy, Emi miała 6,5m-ca... co do kaloszy to ja raczej nie z myślą o chodzeniu po deszczu tylko po mokrej trawie, bo np teraz nie pada a na dwór wyjść nie możemy
 
No my w deszczu też nie śmigamy (nie lubię,nie będę się zmuszać), ale właśnie tyle jest tych mokrych dni, że kalosze często się przydają:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry