Hej
Witam się poweekendowo. M. do pracy wrócił więc ja do kompa wracam
Forever - o matko! Ja bym chyba zawału dostała! Krysia spokojna dość i taka przygoda... a ten mój Szympans na każdym kroku prosi się o wypadek... no nic, najważniejsze że jest pod obserwacją i humor dobry!
Marta - kciuki! Oby się udało, bo przecież nic do stracenia pracodawca nie ma, a Ty możesz tak wiele zyskać!
Majqa - kciuki za Was

napisz jak tam maluszek, jak sobie radzisz ze wszystkimi dzieciakami? Jak ma na imię, bo gdzieś przeoczyłam...
Dużo zdrówka chorowitkom i powitalne buziaki dla podróżników
Martadelka - dla Ciebie indywidualne "cześć"
U nas weekend minął zwyczajnie, trochę w domu, trochę o teściowej, 2 dni u moich rodziców. Szymek kilka dni dopominał się smoka przed snem, nawet próbował histerię urządzać ze 2 razy, ale nie ze mną te numery...

Twarda byłam i już od wczoraj chodzi spać bez zająknięcia. W nocy przebudza się o stałych "smoczkowych" porach - koło 24 i 4, ale wystarczy że wejdę i go przykryję i śpi dalej. Mam nadzieję, że wkrótce przestanie się wybudzać, choć widać że te wybudzenia to nie tylko echa smoczka, ale też koszmarki senne, których wcześniej nie miał... Odczekam jeszcze z tydzień i za pieluchę się biorę
