Doris:-)
Moderatorka Mama super Czwórki :-)
Witajcie
Wpadam na chwilę, moja córka Dominika pisze dzis maturę z matematyki
. Wczoraj przyszła do domu zadowolona, powiedziała że polski był łatwy
.
Jutro angielski a od przyszłego tygodnia to co najważniejsze aby dostać się na Pomorski Uniwersytet Medyczny - biologia i chemia rozszerzona i fizyka. Aby się zakwalifikować musi zdobyć z biologii i chemii po 90% z matury
a z fizyki ok 50%.
Julia z kolei rozrabia coraz bardziej i mówi coraz więcej choć to takie pojedyncze słówka to cieszą niesamowicie. Zdania dwuwyrazowe jak na razie.
Damian z kolei po egzaminach gimnazjalnych - luzak, mówi ze poszło kiepsko ale się nie martwi.
To tyle o moich dzieciach ;-)
Ja do pracy lecę na 14 i strasznie mi się nie chce, bo u nas pogoda piękna!
Co do odpieluchowywania to jakoś ja jeszcze nie mam parcia na to. Julia siada na nocnik sporadycznie i to raczej aby sobie posiedzieć.
Przy starszych dzieciach pamiętam, że jakoś samo to przyszło, że zaczęli wołać ale na pewno mieli co najmniej po 2,5 roku i jak zaczęli wołać to był koniec pieluch od razu w dzień, w nocy i na spacerach również.
na forum widzę, że ruch większy, cieszę się bardzo - ja czytam na bieżąco - przeważnie na telefonie w wolnej chwili w pracy.
Buziaki dla Wszystkich!
Wpadam na chwilę, moja córka Dominika pisze dzis maturę z matematyki
. Wczoraj przyszła do domu zadowolona, powiedziała że polski był łatwy
.Jutro angielski a od przyszłego tygodnia to co najważniejsze aby dostać się na Pomorski Uniwersytet Medyczny - biologia i chemia rozszerzona i fizyka. Aby się zakwalifikować musi zdobyć z biologii i chemii po 90% z matury
a z fizyki ok 50%.Julia z kolei rozrabia coraz bardziej i mówi coraz więcej choć to takie pojedyncze słówka to cieszą niesamowicie. Zdania dwuwyrazowe jak na razie.
Damian z kolei po egzaminach gimnazjalnych - luzak, mówi ze poszło kiepsko ale się nie martwi.
To tyle o moich dzieciach ;-)
Ja do pracy lecę na 14 i strasznie mi się nie chce, bo u nas pogoda piękna!
Co do odpieluchowywania to jakoś ja jeszcze nie mam parcia na to. Julia siada na nocnik sporadycznie i to raczej aby sobie posiedzieć.
Przy starszych dzieciach pamiętam, że jakoś samo to przyszło, że zaczęli wołać ale na pewno mieli co najmniej po 2,5 roku i jak zaczęli wołać to był koniec pieluch od razu w dzień, w nocy i na spacerach również.
na forum widzę, że ruch większy, cieszę się bardzo - ja czytam na bieżąco - przeważnie na telefonie w wolnej chwili w pracy.
Buziaki dla Wszystkich!
- besztanie??? wiesz, mi jest naprawdę obojętne czy czyjeś dziecko będzie siusiało na spacerze czy w domu, w pampersa czy gatki - każdy robi jak uważa. I w takim czasie jaki uważa za stosowny. A napisałam swoje zdanie gł.po przeczytaniu tego, że nie bardzo masz jak się spotkać bo odpieluchowywana Marysia, bezwózkowy Szymek - od razu nasuwa się myśl, że może jednak nwarto coś odpuścić by nie być niewolnikiem "sytuacji". Widzę, że temat drażliwy mocno dla Ciebie.
bleeeeee;-)

a ile Ty płaciłas za Sycylie?
