Trasiu,, dobry moment, też się zabieram za to

wiosna, lato- pora rkou ok, 2 lata- wiek dziecka jak najbardziej ok. Zbyt długie zwlekanie też nie jest dobre podobnie jak za szybkie nocnikowanie. Tylko trzeba też pamiętać, że dobry moment dla nas, to nie zawsze dobry moment dla dziecka i czasem wydaje nam się, ze dziecko jest gotowe a nie jest ( nie mówię o Marysi, tylko ogólnie). No i w trakcie starać się wrzucić na luz, nie wściekać się gorszym dniem, bo dzieci wyczuwają takie rzeczy i chłoną jak małe gąbeczki
Ja motywację mam zerową w temacie, ale staram się to zmienić

Pierwsza kupa w nocniczku zaliczona!
Trasiu , nie do końca zgadzam się ze stwoerdzeniem, że raz a dobrze trzeba odpieluchować ( tzn. wszędzie). metoda małych kroków nie jest zła. Dziecko może najpier dostawać pieluchę na spacery i na noc, kolejny krok , to tylko na noc , potem wcale. Co jest złego w stopniowaniu miast od razu rzucaniu na głęboką wodę? My będziemy najpierw mieć chwile bez pieluchy ( dom, ogód babci czy rodziców), potem obejmiemy też spacery a noc- oj, to myślę jeszcze długa droga;-) Tak czy siak- chcemy wprowadzić chwile bez pieluszki ( i stopniowo coraz więcej tych chwil), ale nie od razu je całkiem wyeliminować.