reklama

Czerwiec 2011

reklama
Trasiu,, dobry moment, też się zabieram za to:) wiosna, lato- pora rkou ok, 2 lata- wiek dziecka jak najbardziej ok. Zbyt długie zwlekanie też nie jest dobre podobnie jak za szybkie nocnikowanie. Tylko trzeba też pamiętać, że dobry moment dla nas, to nie zawsze dobry moment dla dziecka i czasem wydaje nam się, ze dziecko jest gotowe a nie jest ( nie mówię o Marysi, tylko ogólnie). No i w trakcie starać się wrzucić na luz, nie wściekać się gorszym dniem, bo dzieci wyczuwają takie rzeczy i chłoną jak małe gąbeczki:)

Ja motywację mam zerową w temacie, ale staram się to zmienić;) Pierwsza kupa w nocniczku zaliczona!


Trasiu , nie do końca zgadzam się ze stwoerdzeniem, że raz a dobrze trzeba odpieluchować ( tzn. wszędzie). metoda małych kroków nie jest zła. Dziecko może najpier dostawać pieluchę na spacery i na noc, kolejny krok , to tylko na noc , potem wcale. Co jest złego w stopniowaniu miast od razu rzucaniu na głęboką wodę? My będziemy najpierw mieć chwile bez pieluchy ( dom, ogód babci czy rodziców), potem obejmiemy też spacery a noc- oj, to myślę jeszcze długa droga;-) Tak czy siak- chcemy wprowadzić chwile bez pieluszki ( i stopniowo coraz więcej tych chwil), ale nie od razu je całkiem wyeliminować.
 
Ostatnia edycja:
Wlasnie mialam dopisac o metodzie malych rokow ale aestima mnie uprzedzila :) my tak wlasnie robilismy.....ale nocki tp jeszcze dlugo nie. Z dominuka zaczelismy jak zobaczylam ze piluszki po nocy sa coraz czesciej suche a miala na pewno ok 3 late
 
trasiu ja zgadzam się z andariel - stosowny czas, nadal trzymam kciuki za odpieluchowanie:tak: pytałaś się o remont - wczoraj skończyliśmy malować jeee! dziś skadamy regały i wraca Emi (dwie noce spała u dziadków:-():-)
Doris ogromne kciuki za Dominik i Damina!!! Ty pewnie te w stresie?
 
to nam się pieluchy na główny wątek wdardły:))

Martadelka - aaaaa remont to wiem, ale nie wiedziałam, że przez to aż tak noce zarywasz:)

Marta - mdłości nic przyjemnego niestety, ale już niedługo..:) ps. kiedy jakaś odp. w sprawie Twojej umowy?

Doris - hej:) i kciuki!

a u mnie rybka w piekarniku, Szymek śpi, ja się relaksuję:)
 
Sylvia apropo twojego ogrodnika. U nas to samo....od rana na dworze z kawalka ogrodka zrobil sobie piaskownice a najlepsze jest podlewanie w tunelu:)
Nie wiem co z umowa bo u nas bedzie zmiana dyrekcji i nauczyciele tez nie wiedza czy beda pracowac..
 
Silva musiałam też Mężowi podziekować za remont:-p wpadam do Ciebie na obiad:-)
marta zmiana dyrekcji...? aczemu od razu nauczyciele obawiają się utraty pracy??? oby mdłości szybko Ci mineły? a jak Norbert?
 
Bo siostrze konczy sie kadencja....u nas jest selekcja nauczycieli. Pracujesz a za chwile cie nie ma:(
Martafelka musze ppwiedziec xe moj syn zaczuyna nam wdzystko wynagradzac. Uspokoil sie i jest nsprawde fantastyczny
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry