reklama

Czerwiec 2011

Ale się rozpisałyście:szok: nie macie litości, nic nie nadrobię...

U nas sezon balkonowy w pełni. Ja czuję się znacznie lepiej z balkonem niż ze spacerami, bo wszystko pod nosem. Jedzenie, picie, toaleta, książeczki, farby itp. I w zasadzie cały dzień na balkonie. A wcześniej na spacerek wychodziliśmy na godzinkę, także moje dzieci dotlenione na maksa. spią jak susły:)
 
reklama
Madzioolka - opuchlizna, krew czy ból w pierwszych godzinach po uderzeniu to normalna, nie przejmuj się! U Leosia wtedy była lekka opuchlizna (jak to odmechanicznego uderzenia), krwi wcale (i już wiem, że to b.źle, bo zamiast żeby sobie krew wypłynęla, skumulowała się w jednym miejscu i powstał krwiak) i poza tym żadnej zmiany w zachowaniu - chwilę po upadku poszliśmy jeszcze na plac zabaw. Niepokojące było to, że od upadku oddychał jakby przez zatkany nos, a kataru nie miał, co jeszcze w 1 dobie mogło być do zrozumienia, ale po 3 to już niepokojące.
Na Twoim miejscu po prostu bym Maję obserwowała i słuchała jak oddycha we śnie. Wiem, że nawet jak pęknie kość czy przegroda nosowa, niektóre dzieci nie manifestują bólu (ale złamanie raczej widać gołym okiem).

Aestima - wiesz co, po takiej reakcji lekarki też bym się mooooocno zaniepokoiła. Napisz proszę potem co i jak. No i gratuluję sukcesów zawodowych:tak:musisz pękać z dumy i satysfakcji.

ironia - :rofl:a ja obiad dopiero teraz będę robić - spacer zaliczaliśmy. Tylko mi się Ninka rozbeczała jak zobaczyła chmury, że zaraz będzie grad. Natychmiast zażądała powrotu do domu i nie miałam wyjścia:baffled:

spadam zatem!
 
Na szczęście z nosem Mai wsio ok, malutki zgrabniutki i gluty jak ma tak miała więc nic się nie zablokowało :) Jak zapytałam co Ją boli to powiedziała że zęby i wyszczerzyła się do całowania :-)
 
asinka uważaj, bo też się znajdziesz na mojej czarnej liście (obok ironi i andariel):-p
Madzioolka no to gitara! słodkie dziewczę z Majeczki:tak::-)
mamoM super, że się odezwałaś! mam nadzieję, że już z nami pozostaniesz - czynnie, a nie biernie;-) i Mati 'zgrzeczniał' - to masz lżej:tak: i oczywiście ściskam kciuki za Babcię!!!
trasiu jak to nie nadrobisz??? żadnej nie odp???:-p fajnie, że balkon się sprawdza i Ty dzięki niemu w lepszym nastroju jak 'widzę':tak: ps. brakuje Twoich długaśnych, wyczerpujących postów... :*

Aestima i jak???
 
Ostatnia edycja:
Andariel- z jednej strony tak, z drugiej- nasza rodzinna lekarka to anioł tylko kolejki do niej przeogromne.
Martadelko- :*
Objawy i problemy mam od dawna ( zaczeło się po ur Miesia), kiedyś pisałam już, ale potem olałam temat, bo reumatolog dał mi nawet na piśmie, że jestem zdrowa a moja lekarka za głowę się złapała, że żadnego bad. nie zrobił. 8 mcy zmarnowanych...
pierwsze podejrzenie- uszkodzenie serca ( zapalenie miesnia serc., wsierdzia lub osierdzia, zawał- ekg+ na cito mi zrobili jakąś troponinę czy coś, wynik zawieźli do szpitala i odebraliśmy plus do lekarki zadzwoniliśmy ( dała nam prywatny nr i kazała poinformować o wyniku:szok:) ale jak zadzwoniliśmy, to ona już znała wynik, bo sama tam zadzwoniła:szok:
WIęc serce obalone- wynik dobry. o 17:30 3 raz pobrali krew- tym razem bolerioza. wynik za 7 dni roboczych. W środę jadę na biopsję ( wycinek) mięśnia. Przy mnie lekarka zadzwoniła do tej poradni do której jadę w środę ( w nowej soli) i powiedziała, ze jestem dziewczyną 'od niej", że mają mi cały panel bad. zrobić i przez poradnię, bo mam małe dziecko i oszczędzimy mi szpitala ( uff, początkowo chciała od razu mnie położyć).


Ten wynik świadczy o uszkodzeniu mięśni, o tym, że coś je atakuje i z tym walczą. Jest to jakiś marker molekularny:confused:

Powiedziała, że raczej na pewno to jakaś choroba mięśni czy reumatyczna- liczymy, że lekka. Bo nie wyklucza dystrofii... A wtedy i badanie Miesia będzie konieczne. Zobaczyła moje naczyniaki ( z którymi się ur, jeden wyszedł po porodzie) i też mogą świadczyć o chorobie tkanek. Dodatkowo zobaczyła jak umiem wyginać kończyny i palce- stwierdziła, że to może być jakiś zespół na"r", z którym się normalnie żyje i być może mam go od dawna- i to chyba optymistyczna wersja.

Dlaczego jak coś się układa, to gdzie indziej sypie???
W niedzielę wyprawiamy ur Miesia, nie mam weny do tego:(
 
Ostatnia edycja:
Aestima - gratulacje :happy2: Czy dużo stron liczy Wasza książka bo tego zaczaiłam ? :zawstydzona/y: Zdróóówka dużo - faktycznie niefartowny czas.... :no:
Muszę zrobić to i tamto ale gdyby mi się tak chciało jak mi się nie chce.... :baffled: Oczywiście wszyscy wszystko na ostatnią chwilę dają.... :wściekła/y:
 
Aesrima ja ostatni strasznie roztargniona jestem o wszystkim zapominam i spozniona gratuluje ci wielkiego sukcesu. Jestes wielka!!!! Czy ta ksiazka dobraby byla dla mojej 7latki??? Bylabym bardzo dumna jakbym miala ta ksiazke:)
Co do choroby bardzo ci wspolczuje.cala popoludnie o tobie myslalam.... Jestem z moimi kciukami,pozytywnymi myslami, modlitwa z toba!!!!!!
 
Marta, tak, idealna kategoria wiekowa to przedział 6- 11 lat:) Ale moje 5 latki w plu robią ze mną i dają radę, niektóre rzeczy to i z 4 latkami robie i z 6 klasistkami ale na innym poziomie głębokości:)
 
reklama
Aestima jak dobrze, że nie serce!!! oby tak jak piszesz choroba mięśni czy reumatyczna była z tych lekkich!!! a jak wyginasz palce...? dzień pełen wrażeń a raczej dwa dni - wczoraj książka, dziś... ściskam na odległość!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry