reklama

Czerwiec 2011

reklama
Witam!
mamoM a u nas dla odmiany pochmurno i chyba zaraz lunie. Ja tam lubię słońce i mogę się nawet prażyć - chyba wyemigruję do Kaliforni:-) Btw - mamy tu takich znajomych - ponad 10 lat mieszkali w Kaliforni i wrócili ze względu na dzieci. Teraz trochę żałują, bo jak się okazało, babcie jednak zdążyły sobie ułożyć życie bez nich i chyba takiej więzi nie ma, jakiej oczekiwali. Mieszkają blok obok rodziców i potrafią się tygodniami nie widzieć. Mają za to jesień przez 3/4 roku:sorry:
 
No i pada, bleeeeeee.
Chciałam jeszcze dodać, że zaczynam się na własnej skórze przekonywać, że małe dziewczynki naprawdę lubią róż:baffled:wczoraj dałam Nince do wyboru (w sklepie) dwa bidony: żółto-zielono-pomarańczowy z Kubusiem Puchatkiem oraz różowy z Myszką Minnie. Zgadnijcie jaki wybrała, bez chwili namysłu?;-)i był to świadomy wybór, gdyż zapytana dlaczego akurat ten (zawsze lubiła Kubusia Puchatka, Myszki Miki nie zna) odparła: "bo jest taki caaaaały różowyyyyyyyyy":-DTak więc na wspólne zakupy szmatkowe raczej jej nie zabiorę:-ppóki co;-)
 
mój M miał wypadek rano, tuż koło pracy, na szczęście nic Mu sie nie stało, jesteśmy jak na razie 600zł w plecy, auto u mechanika - ma wycenic ile naprawa ale że to auto 15-letnie i z silnika cieknie i inne 'pierdoły' to nie wiemy czy jest sens ładować w niego tyle kasy... k.r.w.a mać, przepraszam, jestem wściekła...
 
andariel a u nas słońce grzeje ale jakis chodny wiaterek wieje
chyba nie uchronisz sie przed różem :-p

martadelka o matkooo
ale najwazniejsze ze twojemu M. nic nie jest, zdrowie najwazniejsze, a samochód to samochód, jakos bedzie...

ps. nas tez czeka wymiana samochodu i wydatek i juz mnie to przeraza :baffled:
 
Mrsmoon - gdzie jedziecie ?
Aestima - ogarnę się wieczorem :zawstydzona/y:
Andariel - no szkoda Waszych znajomych.... Młoda na Myszkę Miki mówi miś ... i dobrze. :-p Ja też się obawiam takiego obrotu sprawy pewnego dnia w sklepie więc niezakupiane będziemy.... :sorry:
Martadelka - ojej.... :szok:Auto zawiodło ? U mnie jakieś 700 - 800 zł w piątek na tzw. drobiazg...
 
hej dziewczyny

wstałam dzis rano, pojechałam na badania, wróciiłam i tak sie masakrycznie czułam ,ze poszłam do lekarza i wzięłąm zwolnienie. ciesnienie 86/68 po kawiemiałam do tego te mdlosci. lekarka powiedziala,że stres poteguje mdlosci. tak wiec prawie dwa tyg mam wolnego a pozniej zobacze....

martadelka rozuemiem twoje wnerwienie, ale pieniądze to rzecz nabyta a zdrowie tylko jedno....jakolwiek wiem,że żal pieniedzy:no:
andariel widze,że lubisz monologi:) wiesz ja bym chciała mieć iosne caly rok i temeratury takie optymalne, nie lubie upałow

norberto śpia ja teraz odpoczywam
 
reklama
Marta - wiesz, wolę dialogi:-pale że forum jakieś niemrawe ostatnimi dniami, to prowokuję Was wpisami licząc na odzew;-)dla mnie zaawansowana wiosna i lato są the best:tak:nie znoszę tej nieprzewidywalności pogody - planujesz coś na weekend a tu dwa dni leje i dupka z planów ( no chyba, że się jest mocno zmotywowanym na realizację planów nawet w strugach deszczu - ale ja do takich nie należę).
To sobie odpoczniesz 2 tyg. (co do decyzji w spr.Twojej umowy i macierzyńskiego nic nie wiadomo?)
martadelko - no szkoda. Nam też zazwyczaj coś się dzieje z autem akurat kiedy kasa potrzebna na konkretny cel. Np.teraz wydatki przed nami (jak np. rower dla Ninki), a tu auto zaczyna dziwnie buczeć i dziś będzie u mechanika. I pewnie coś się znajdzie do wymiany, wszak autko już nie pierwszej młodości... Grunt, że się Twemu lubemu nic nie stało!
forever - moje dzieciaki mówią "Miki", a wczoraj się kłócili czy na bidonie jest Miki czy Minnie (Leo krzyczał Mikiiiiiiiii, a Ninka Miniiiiiiiiiiii). Leo chyba jeszcze ich nie odróżnia;-)

Muszę się za obiad zabierać pomału...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry