forever_young
Niemłoda mama Młodej
Andariel - szacun..... Moje ciasteczka z "2", którymi się zresztą Młoda raczyła podczas antraktu jako niedwulatka ;-) to pikuś.
Aestima -
:-
sorry: i zdrówka
B. lubię Waszą palmiarnię
Popieram Andariel odnośnie linka do tv.
My po przedstawieniu - ok, z barokowymi strojami i dość schematyczną dekoracją - zdecydowanie warte ceny grouponowej nie jakiej sobie życzyli pierwotnie. Trochę mi się wydaje za straszny był wątek czarnoksiężnika - paniki nie siałam ale pod koniec Młoda miała dość tych klimatów i chciała iść - nawet dla starszych dzieci. Tłumów nie było. Krysia na scenę - w ramach naszego biletu było można - chętna, ale do kota nie chciała podejść do fotografii. Ogólnie nie boi się tłumów, musiała obejść cały poziom. No i o tekstach jakie śliczne dziecko nie wspomnę - po raz pierwszy wystąpiła w swoim letnim żółtym płaszczyku z niebieskimi dodatkami do tego białe rajstopki z niebieskimi kwiatkami po bokach, dżinsowa sukienka, body białe z krótkim rękawkiem i sweterek biały w zielono - niebieskie paski - Traschka wciąż ten Gymboree
- oraz błękitny kapelutek.
Po musiałyśmy jeszcze skoczyć do centrum handlowego bo zgubiłam na widowni nosek do okularów.
A propos fotek to wczoraj na basenie fotograf robił zdjęcia - jak z brzegu basenu było ok ale jak wszedł do by robić podwodne - ja byłam raczej przeciw z uwagi na głowę ale Tata - to Młodą nagle woda zaczęła parzyć i dosłownie biegiem do szatni poleciała - nie zapominając wszakże o założeniu klapek ;-) - chyba ma jakiś uraz. Oby nie było problemów na kolejnych zajęciach
I tak oto temat podwodnych zdjęć rozwiązał się sam.
Aestima -
:-
B. lubię Waszą palmiarnię
Popieram Andariel odnośnie linka do tv.My po przedstawieniu - ok, z barokowymi strojami i dość schematyczną dekoracją - zdecydowanie warte ceny grouponowej nie jakiej sobie życzyli pierwotnie. Trochę mi się wydaje za straszny był wątek czarnoksiężnika - paniki nie siałam ale pod koniec Młoda miała dość tych klimatów i chciała iść - nawet dla starszych dzieci. Tłumów nie było. Krysia na scenę - w ramach naszego biletu było można - chętna, ale do kota nie chciała podejść do fotografii. Ogólnie nie boi się tłumów, musiała obejść cały poziom. No i o tekstach jakie śliczne dziecko nie wspomnę - po raz pierwszy wystąpiła w swoim letnim żółtym płaszczyku z niebieskimi dodatkami do tego białe rajstopki z niebieskimi kwiatkami po bokach, dżinsowa sukienka, body białe z krótkim rękawkiem i sweterek biały w zielono - niebieskie paski - Traschka wciąż ten Gymboree
- oraz błękitny kapelutek.Po musiałyśmy jeszcze skoczyć do centrum handlowego bo zgubiłam na widowni nosek do okularów.
A propos fotek to wczoraj na basenie fotograf robił zdjęcia - jak z brzegu basenu było ok ale jak wszedł do by robić podwodne - ja byłam raczej przeciw z uwagi na głowę ale Tata - to Młodą nagle woda zaczęła parzyć i dosłownie biegiem do szatni poleciała - nie zapominając wszakże o założeniu klapek ;-) - chyba ma jakiś uraz. Oby nie było problemów na kolejnych zajęciach
I tak oto temat podwodnych zdjęć rozwiązał się sam.
Ostatnia edycja:

tydzień to zawsze coś, a gdzie dokadnie bo przeoczyłam jak zwykle... jaka wizja tarasu???
