reklama

Czerwiec 2011

forever ale jak spały? u nas benio śpi i nie zdarza się że się budzi przed 1 2 w nocy na picie ktore ma w łozku i nas nie woła do tego.. poza tym niania jest tak wrazliwa na dzwieki ze lepiej slyszymy ja u sasiadow niz ogladajac w pokoju obok film czy sluchajac muzyke.
 
reklama
Hejka.

Melduję, że żyję, ale na główny wątek czasu brakuje:( Mały ma problemy z bączkami więc od kupy do kupy żyjemy:) Jak już się porządnie odgazuje, to za chwilę jedzenie i łykanie powietrza i stękanie od nowa:) Espu nie pomaga, Infacol teraz zaczynamy i zobaczymy... na szczęście nie płacze, ale stęka i kwęka więc też nie za fajnie..

Poza tym w weekend obudziałam się z bolącym cyckiem i gorączką 40 stopni - stan zapalny piersi więc okłady, karmienie, dociąganie laktatorem i tak dwa dni minęły... ale obyło się bez antybiotyku przynajmniej:)

No i tak to życie z dwojką dzieciaków wygląda:) Ale tak czy siak jest cudownie:D

Sorrki, że o sobie tylko. Pozdrawiam Was mocno!
 
hej

pochurno strasznie ale spacer zaliczony....mialam żołedzi nazbierac aleniegdzie znaleźć nie mogłam:cool:

sylvia no jak to z dwójka cudownie i uciesz sto:-D

madziolka ja mialam to samo na myśli ze znajmomymi, pamietam jak norbert sie urodzil i jedni nas odwiedzili i moja cierpliwosc skonczyla sie o 1 w nocy, po prostu wstalam i powiedzialam,ze ich przepraszam ale ja niedlugo wstaje do norberta i kiedys musze sie przespać. jak im sie teraz dziecko urodzilo i sie z nimi umawialismy to od razu zaznaczyli ,że teraz widzą jak to wygląda i ze maly chodzi spac o 19(cobysmy nie siedzieli tyle co oni):-D
 
uj, Silva, współczuję, ale dobrze, że już lepiej!

Nie puściłam dziś Ninki do przedszkola bo mi się jej kaszel nie podoba, ale wieczorem podjechaliśmy do lek.i ten zezwolił, bo osłuchowo czysto. Tak więc jutro maszerujemy.
Poza tym oboje dziś marudni i kwękający:confused2:

forever - nie rozumiem o co chodzi z tym zamykaniem dzieci na klucz - w sensie: na noc? czy za dnia, żeby nie przeszkadzali? choć w obu przypadkach brzmi - jak dla mnie - tragicznie i w głowie się nie mieści.
Niani bym nie potrafiła zaufać - to tylko przedmiot z bateryjką.
 
Andariel - no cóż....Ja też. A wiem to od opiekunki, która się uprzednio tymi dziećmi zajmowała i trzecim nie chce - woli jeździć 2 h w jedną stronę do Młodej, świętego spokoju i jasnych reguł wynagradzania.
 
Jak nie urok to sraczka, że tak powiem... dopadł mnie kryzys laktacyjny:( Mały wisi na cycu drugi dzień, a mnie się wydaje, że prawie nic się nie produkuje... podobno tak czasem jest około 3 i 6 tyg i potem 3 i 6 m-ca... miałyście takie kryzysy? Ja z Szymkiem nie...

Forever - czy ja już Ci mówiłam, że o swoich znajomych mogłabyś pisać książki?;)

Andariel - zdrówka dla Ninki!

Dziś teściowa przyjechała z obiadem więc mam chwilę oddechu, przynajmniej od gotowania. Ale oczywiście wpieniła mnie swoją nadgorliwością. Wiecie, że jak karmiłam to siadała obok mnie i mi bluzkę odchylała od sutka, żeby przypadkiem Kuba się nie udusił... dobra to kobieta jest, ale czasem przesadza!
 
O rany, Silva:szok:nie wiem czy się śmiać czy nie;-)z teściowej...
a co do kryzysu to nie pamiętam bym miała w tak późnym okresie, tj.z Leo na pewno nie, a z Ninką "coś" było, ale ni jak z tego rady nie ukręcę żadnej:sorry:ja bym pewnie karmiła dalej i spokojnie czekała na " lepsze czasy".
 
reklama
Forever - czy ja już Ci mówiłam, że o swoich znajomych mogłabyś pisać książki?

Nie :cool2:
To rodzina... :eek: ale tylko Młodej ....:-p
Mi koleżanka powiedziała, że powinnam napisać książkę o swoim życiu :rolleyes2:

A Teściowa.... styl mojej Mamy. Już mi się nie chce pisać rzeczy typu tydzień temu - wracam późno, Młoda oczywiście nie śpi - pukuś - moja Mama - Krysi do mnie "babka" mówiła, kto Ją tego nauczył?!?..... :szok::crazy:, kto Ją tak nastawia.... Już olewam takie teksty po prostu bo z pewnymi osobami nie ma co zaczynać gadki.
U nas "cycowo" nie przypominam sobie takiej akcji.:no:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry