Felkaa
Fanka BB :)
przeglądam właśnie szafętosi (oj niedobre Wy!) i wzruszyłam się - wpis z 1 sierpnia str.6; mój M czasami się mnie pyta czemu 'nie odpuszczam', czemu się nie położę, odpocznę, zostanę w domu lub odwrotnie - nie wyjdę, nie poszaleję na mieście...? moja odp: Emi już nigdy taka nie będzie, jak w tym/tamtym momencie... ech... zły moment na takie rozmyślania (w pracy
)
no i ten bałagan, pospieszanie... - jakie to prawdziwe!
andariel no nie wierzę, że kartoflanka Ci nie wyszła...;-) z mieszkaniem kumam czaczę, ale na ten moment trzeba przyjąć stan rzeczy, jaki jest. My np mamy urządzony całościowo (bez szafy) pokój Emi, łazienkę i kuchnię... Brak szafy w przedpokoju, stoją dwie komody i dwa kartony
w dużym pokoju pustka: sofa, ława, tv... Dlatego najbardziej lubię być u Emi w pokoju
codziennie jak wracam z pracy wkurza mnie na wejściu przedpokój, przez brak szafy jest tam ciągły bałagan, a to parasol stoi, a to kurtki na kartonach, wchodzę do kuchni a tam walający się odkurzacz, bo nie ma go gdzie schować, wchodzę do dużego pokoju a tam M sprzęty, dwa stacjonarne komputery, gitara, piec i efekt do gitary. I też psioczę, że bym chciała zmian, że mnie wkurza brak tego i tamtego a na ten moment tego nie zmienie, nie przeskoczę pewnych rzeczy, nie skombinuje tylu pieniędzy... Wkurzamy się na rzeczy często niezależne od nas... hmm... miałam jakąś mądrą puentą co by Ci coś pokrzepiającego napisać ale zapomniałam...
ale wierzę, że wiesz o co mi chodzi
i naprawdę wyjechałabyś z PL???
)no i ten bałagan, pospieszanie... - jakie to prawdziwe!
andariel no nie wierzę, że kartoflanka Ci nie wyszła...;-) z mieszkaniem kumam czaczę, ale na ten moment trzeba przyjąć stan rzeczy, jaki jest. My np mamy urządzony całościowo (bez szafy) pokój Emi, łazienkę i kuchnię... Brak szafy w przedpokoju, stoją dwie komody i dwa kartony
w dużym pokoju pustka: sofa, ława, tv... Dlatego najbardziej lubię być u Emi w pokoju
codziennie jak wracam z pracy wkurza mnie na wejściu przedpokój, przez brak szafy jest tam ciągły bałagan, a to parasol stoi, a to kurtki na kartonach, wchodzę do kuchni a tam walający się odkurzacz, bo nie ma go gdzie schować, wchodzę do dużego pokoju a tam M sprzęty, dwa stacjonarne komputery, gitara, piec i efekt do gitary. I też psioczę, że bym chciała zmian, że mnie wkurza brak tego i tamtego a na ten moment tego nie zmienie, nie przeskoczę pewnych rzeczy, nie skombinuje tylu pieniędzy... Wkurzamy się na rzeczy często niezależne od nas... hmm... miałam jakąś mądrą puentą co by Ci coś pokrzepiającego napisać ale zapomniałam...
ale wierzę, że wiesz o co mi chodzi
i naprawdę wyjechałabyś z PL???
zaczynam czytać a te herbatki już wyczaiłam z tyłu ksiażki.

caly dzien przy kompie w sumie z 3 godzinna przerwa na zakupy, spacer i kapanie benia 

