reklama

Czerwiec 2011

dziewczyny dziekuję:zawstydzona/y:, nie chciałam sie jakoś chwalić mężem ale nie powiem odpowiada mi bardzo jego podejście :-)
Marta my też zebraliśmy kilka ziół m.in. krwawnik, babka lancelowata, skrzyp, i jeszcze kilka ale to M. bardziej zbierał, a resztę dokupię faktycznie w zielarskim moze :-)
Adariel zrobiłam pomidorową wg 5 przemian - mniam!!! :-):-):-)
Ironia ty tak nie pracuj bo jeszcze doła dostaniesz
Felkaa ja twojej koleżance też zazdroszczę ;-) choć teraz wolałabym nie być w ciąży i trochę podratować moje zdrowie...
no i widzisz co za zbieg okoliczności ;-) z tymi przyprawami oczywiście :-)
Martuś pokaż buty? ja też na obcasie niezbyt lubie, czasem chodze bo muszę ale tak faktycznie to nie powinnam ze wzgl. na kręgosłup
Forever tak udało mi sie ale co się naczekałam to moje... dobrze, ze Ty też pozałatwiałaś :tak:
Nie twierdzę, że ktoś jest złym ojcem/matką bo np. jak Ty outdoorowa, w tym konkretnym przepadku (mówię o Krzyśku) jego żona nie pracuje jest z dziećmi, a on jak wraca z pracy to zamiast zająć się trochę dziećmi to np. jedzie pojeździć na rowerze bo musi sie odprężyć. tak jest bardzo często a jak weekend wolny to on w góry z kumplami!!! długo tak mozna...
kończyć musze, bo Mati smęci...
 
reklama
jego żona nie pracuje jest z dziećmi, a on jak wraca z pracy to zamiast zająć się trochę dziećmi to np. jedzie pojeździć na rowerze bo musi sie odprężyć. tak jest bardzo często a jak weekend wolny to on w góry z kumplami!!.
Kwestia priorytetów, znam kilku takich tatusiów. A za parę lat będzie wielkie zdziwienie, że jakoś więź się między nimi a dziciakami nie zbudowała sama - przykre jak cholera!
kati a ja chyba nigdy pomidorowki 5p nie robiłam;-)cieszę Ci, że zadowolonaś z efektu i jeszcze walory smakowe doceniasz:tak:


Ninka siedzi dziś z nami w domu, bo nie chciałam wyciągać Leona na ten ziąb - w nocy dosłownie dusił go kaszel i zaflegmienie. W takim stanie jeszcze go chyba nie widziałam. Wreszcie i on się zaraził, bidaczek. Nawet miał gorączkę przez parę godzin, ale do rana sobie z nią poradził i już dziś śmiga w niezłym stanie. Chyba doprawiłam naszą 3 w poniedziałek - ubrałam dzieciaki może nie tyle, że na letniaka, ale stanowczo za lekko jak na warunki pogodowe. Wszyscy przemarzliśmy i wyłażą efekty. Zaraz zabieram się za syrop z cebuli, nie zaszkodzi. Jutro wybieramy się normalnie do p-la, o ile noc będzie już normalna.

forever - mnie myśli o zagranicy nachodzą jak mi nasza polska rzeczywistość zbyt nie pasuje, jak choćby warunki pracowe w takim G. czy dowolność, a raczej jej brak, szczepień w PL. Ale raczej bym się nie odnalazła na obczyźnie, mimo wszystko.
 
hellloł

kati jak masz krwawnik to masz wszystko:)
buty takie,tylko te tu sa jakies szare ja mam czarne
botki damskie - DEICHMANN

andariel jak maly? moj mi pare dni marudzil,ze go boli gardło, ja wczoraj zagladam a tam chyba angina:no:

dzis jade znowu na zaplastrowanie kregoslupa, pozniej imprezka u siostry i musimy lekarza z norbertem zaliczyc.

wczoraj zepsul mi sie moj samochod:no: a i mialam swoje pierwsze zebranie- taka dumna tam siedzialam. zapisałam dominiske na dwa rodzaje tanca-moze sie uspokoi gnój jeden bo ostatnio cos szaleje
 
Hej!
My za chwilę też do lekarza. Tymek zasmarkany, gardło czerwone i zaczął się dusić. Ninka z katarem. Więc zbieramy się z łóżka, śniadanie i od 10 lekarka przyjmuje.
Zdrówka dla chorowitków, a dla Ciebie Kati w szczególności :tak:
 
Kati83 - no przypadek tego kolegi jest wyjątkowo ekstremalny - skoro żona całe dnie siedzi z dzieciakami powinien choć dlatego się nimi zająć aby miała czas dla siebie. Ale jak się od początku facetowi nie powie, że tak ma być - o ile sam się nie poczuwa bo z tym to różnie - to tak się później dzieje. Jeśli byśmy mieszkały z Tatą Młodej to nie wyobrażam sobie aby nie posiedział z Krysią, zresztą czasem ściągałam go w tym celu. :happy: Fajnie że przewalczyłaś nfzetowa służbę zdrowia. :tak:
W związku z moja outdoorowością jutra zaliczamy 3 imprezki :-p
Jakoś się lepiej czuję jak jest słońce, zdecydowanie.
 
Forever - mam to samo w kwestii słońca. 3imprezki - brzmi konkretnie:tak:
Marta fajne te botki:tak: nie rozumiem tekstu "z gnojem co szaleje" - czytam i nie rozumiem - o co chodzi?

Leo już ok, nocka spokojna, sporadycznie zakaszle. Jedynie katar nadal trzyma, ale póki jest wodnisty i bezbarwny i tak mnie specjalnie nie rusza. Tak więc Ninka w p-lu, jedynie młodego rano w wózek zapakowałam w obawie przed przewianiem (choć akurat dziś jest cieplej, niż wczoraj). Może to wcale nie angina u Norberta, a jakaś wirusówka gardłowa.

asinka, kati - to zdrowia dla Was i Waszych dzieciorków!


my jutro parę rzeczy musimy pozałatwiać, jak choćby zajechać wreszcie do zielarskiego po lukrecję i anyż, kupić Nince większą kołdrę (i jak się uda to choć jedną zmianę pościeli pod wymiar), skoczyć do obuwniczego po buty przejściowe dla obojga...
 
Witajcie....
dziś dla odmiany brak nadmorskiego słońca, szaro, buro i ponuro. Na zakupach byłam z Julią w deszczu. Obiad już zrobiony a ja siedzę i czytam BB :-)

Andariel...zdrówka dla dzieciaków! A co do miejsca zamieszkania to nie tęsknisz za Warszawą?

Marta...ale ten Twój suwaczek do przodu goni! Już 30 tydzień ciąży! Niebawem przytulisz malutką!

Kati...a jak Ty się czujesz? Leki pomagają?

Aestima...piękne zdjęcia! Gdzie byliście nad morzem?

Asinka...Twoje maluchy też chore? Zaczyna się sezon przeziębieniowy. Zdrówka również dla Was!

Forever...na jakie imprezki się wybierasz?

Felka (martadelka) do dzieła, do dzieła a nie zazdrościsz!!!!

Trasia, Madzioolka, Silva....co u Was?
 
Na szczęście "tylko" Tymek przeziębiony, ale osłuchowo czysto. Ninka zdrowa, ale szczepienie przełożone na następny tydzień. Obiad się gotuje - gulasz dzisiaj :-P muszę dać Nince jeść. Potem oboje do spania i wracam do Was :-)
 
reklama
Właśnie wróciłam z Mają z badania i konsultacji ortopedycznej z fizjoterapeutą i jestem załamana. Nie jest dobrze to mało powiedziane, jest źle z z lewą stopą nawet bardzo źle. Płaskostopie i koślawość a w lewej już pierwsze oznaki deformacji stopy... Jest też lekka koślawość kolan ale zupełnie w normie dla tej grupy wiekowej - do 3,5roku kolana mają czas na krzywienie i prostowanie się. Ale te stopy... jak tylko Maję zobaczył, nawet nie zdążyła stanąć na pedostopie już powiedział co i jak.
Wszystko od tego że Maja nie jest lekkim i filigranowym dzieckiem. Jest ciężka i tęga jak to określił - spierać się nie będę: ubrania kupuję Jej w rozm 4 lata, a sandały w środku lata kupowałam większe o 2 rozmiary bo szurała palcami po ulicy. Zmierzył stopę: rozm 26,5 a sześciolatką przed nami miała 28...
Zamówiłam od razu wkładki, odbiór za 2 tyg, wtedy zdecyduję które buty: albo typowo ortopedyczne albo befado. Ortopedyczne wyglądają jak sandały zapinane na trzy paski wysokie za kostkę. Maja płakała jak Jej założyłam i nie chciała w nich chodzić.
Fizjoterapeuta powiedział że befado dopuszczalne bo kolana w porządku, jakby i kolana były w złym stanie to ortopedyczne byłby mus. To chyba jedyny plus w tym wszytskim... kontrola za pół roku... Jestem załamana...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry