reklama

Czerwiec 2011

Oj, Madzioolka, rozumiem Cię, sprobuj jednak spojrzeć na to z innej strony. Pomyśl jak dobrze, jaki fart, żeś zapisała Maję już teraz w ramach tej akcji. Że wiesz już teraz co i jak, a nie za rok czy później. I głowa do góry, to wszystko jest w początkowej fazie, że się tak wyrażę, do korekty! Wiem o jakich butach piszesz, moja chrześnica (chrześniaczka? Kurcze nigdy nie wiem jaka forma prawidłowa) musi je nosić. Tańsze od większości butów uważanych powszechnie za bardzo dobre, taki plus. Na pewno wszystko będzie dobrze, dostanie wkładki, stópka raz-dwa się "naprawi"!
 
reklama
Wywołana przez Felke melduję sie! Nawet nie mam czasu Was podczytywac:-( Maja z katarem, my latamy jak na sraczke i wybieramy podłogi, płytki, drzwi i pełno innych rzeczy do nowego m. Brak mi już sił i czasu na sen...
mam nadzieje, ze w grudniu ta górnictwa sie skończy i sie przeprowadzimy.Przeczytalam ostatni post- Madzioolka tulam i jestem dobrej myśli, nasze dzieci sa jeszcze małe i teraz łatwiej wady naprawić ni pózniej. A tak z ciekawości- jest jakaś akcja pt. Stopy? Bo chętnie bym Maje zapisała.
kochane trzymajcie sie, pamietam i Was i strasznie mi żal, ze sie oddalilam od Was:-(
 
Andariel wiem że wcześnie i że jeszcze do naprawy ale mimo to... no dołujące to jest :(

Mrsmoon nie wiem czy to jakaś ogólnopolska akcja - w lublinie to już któryś raz w doś krótkim czasie widziałam zapowiedź takiej akcji: w sklepie z butami dla maluchów i w klubokawiarniach. Śledzę i wyłapuję co się dzieje w Lublinie i próbujemy :) w porównaniu z Warszawą to Lublin daleko w tyle ale już coś się powoli dzieje w tematach mamowo-dzieciowych :)
Powodzenie w urządzaniu, zazdroszczę ale tak pozytywnie :)
 
Za mną niezwykle miły dzień:) Marcin tym razem pojechał do teściów na noc razem z Szymusiem a ja zostałam sama z Marysią. miałam masę do zrobienia, w domu, do pracy a Marysia jednak do upilnowania łatwiejsza od Szymka (odkąd mały raczkuje nie można go spuścić z oka!). Rano troszkę popracowałam, Marysia bawiła się sama a w południe wybrałam się z nią w góry. Ależ było fantastycznie! Byłyśmy same pzez 7godzin na spacerze! I widze jak nam strasznie brakowało czasu tylko dla nas samych... Marysia jest ostatnio bardzo niedobra dla Szymka, jest wręcz masakra pod tym względem. Wdzię, że dzisiaj odzyła. Cieszyła się jak nie wiem, że mam wreszcie dla niej czas. I to niesamowite jak łatwe i spokojne wydaje mi się teraz spedzanie czasu tylko z jednym dzieckiem... Ach gdyby oni się dogadywali byłoby o wiele prościej, niestety jak na razie największych frustracji dostarcza mi właśnie oglądanie/słuchanie jak Marysia się denerwuje na Szymka:( Przeczytałam "rodzeństwo bez rywalizacji" jednym tchem, zaczęłam wprowadzać niektóre rzeczy w życie i widzę postep od razu, ale to niełatwe jeśli zawsze robiło się coś inaczej. Tak czy owak przed nami długa droga.

Madzioolka
oj, niefajne to co piszesz. Dobrze,że to wykryliście! A czy to było dla ciebie w jakiś sposób widoczne? Bo u Marysi martwi mnie trochę to, że od kostki w dół, patrząc z tyłu/ stopa jest jakby lekko skręcona. w sensie, że nie ma linii prostej od kolana do pięty tylko od kostki jest lekki zakręt.
 
Doris : - ) - imprezki miały być - 2 h zabawa w przedszkolu - pomyliłam ( nie do końca ze swojej winy ) miejsca ( otworzyli placówkę obok i tam się to odbyło ) więc wylądowałyśmy w parku - warsztaty muzyczne ( trochę za dużo innych przeszkadzajek było tak sobie ale miłe miejsce, mili ludzie i Pani co robi i sprzedaje czapeczki. bandamy, torebeczki w normalnej cenie i na zamówienie :-p ), warsztaty teatralne - okazało się że za tydzień, czytanie książek do sali wejść się nie dało z powodu duchoty i tłumów ale obok plac zabaw - kulki, zjeżdżalnie, Młodej tylko głowa odskakiwała, jak czołg do przodu - spadła ze dwa razy np. twarzą w kulki ale nic, afera była żeby zabrać - normalnie te kulki kosztują 30 zł :szok: - ale w ramach wejścia na darmowe warsztaty za darmo były.
Madzioolka - współczuję :-( Takie akcje "ortopedyczne" są też w Wawie w sklepach, my po prostu co ileś do ortopedy chodzimy, Młoda jedną stopę za b. do wewnątrz daje ale tak to ok.
Traschka - 7 h w górach !:szok: Fajnie, że masz możliwość "pozbycia" się jednego dziecka. :happy2: Piszesz sporo o relacjach Marysia - Szymek, zastanawiam się jak to jest u Asinki85, _Olgi_ czy Silvy. Czy to kwestia charakteru Starszego Malucha czy różnicy wieku czy wieku Młodszego....
A ja się właśnie obudziłam.... 2.30. Spałam od 16 jak wróciłam do domu po odwiezieniu Młodej do Babci - albo coś mi zaszkodziło - podejrzany pieczony kurczak ze sklepu - w piątek albo malutki rotawirusik żołądkowy. Wczoraj nie jadła nic, tylko herbata, wciąż mnie kręciło w żołądku. Miałam jeszcze plany zakupowe ale czułam że nie mam siły i muszę się położyć. No i położyłam "na chwilkę" :-p
 
Trasiu, Madzioolka Maja tez nie ma równej linii od kolana do stopy tylko lekko na dole do zewnątrz, tzn bardziej obciąża wewnętrzne krawędzie stop, byłam pare mcy temu u ortopedy i powiedziała babka ze to norma, zalecenia tylko buty odpowiednie-a Maja tylko takie nosi, nie szaleje pod tym względem i zawsze podeszła elastyczna w miejscu zgiecia, zapietek sztywny, wkładka lekko wyprofilowana jest
forever to już do rana trzeba było spać;-) mam nadzieje, ze już lepiej i ze Krysia nie zlapala

u nas cd bieganiny, wyobraźcie sobie, ze na drzwi czeka sie 7 tygodni...na deskę na podłogę ok pięciu... A właśnie-czy któraś z Was miała styczność z deska debowa litą olejowaną białym olejem i lekko szczotkowana? Zakochalam sie w tej podłodze, ale lekko obawiam sie trudów związanych z jej utrzymaniem...
 
trasia dzięki za podsunięcie ksiązki,wprawdzie o niej słyszalam ale zapomniałam i już ja mam i będę cztać bo to co sie u nas dzieje doprowadza mnie chwilami do załamania rąk. osobno są przekochani razem dwa potwory, biją sie krzyczą, nie umieją razem bawić.....niestety tu wina ( jeśli można to w takich kategoriach ujmować) leży po stronie norberta- mały zazdrosny,buntowniczy kawaler. ostatnio cholernie jęczący....dominia przez to jak on sie zachowuje nie chce sie z nim bawić i tez zrobiła sie złośliwa w stosunku do niego.ostatnio wymiękam i jestem tym serdecznie zmęczona. moję lekcje to czas cudowny kiedy odpoczywam od tego wszytskigo
 
Mrsmoon - trochę podespałam - od 5.30. - ale zapomniałam, że mam budzik na 7 nastawiony więc o 7.30. już go miałam dość i trzeba było wstać coby wyłączyć. :baffled: Odnośnie podłogi to ja mam w części mieszkania tek olejowany i naprawdę trzeba ją dobrze zaimpregnować - u mnie była o jedna warstwa za mało oleju i byle kropelkę wody było widać, musiałam sama położyć kolejną.:eek:A z dostawą różnych elementów do wykończenia tak jest. Ja 3 tygodnie mieszkałam bez żadnych drzwi a je - oraz ościeżnice - możecie tak naprawdę zamówić po położeniu podłogi... Skąś się bierze powiedzenie "Od roku wykańczam mieszkanie a ono odwdzięcza mi się tym samym".
 
reklama
martusia mnie tez juz do szewskiej pasji mlody dzis doprowadzał wszystko a nie, albo na złość :( źle mi z tym bo pierwszy raz do niego powiedziałam ty gówniarzu :crazy: ale juz nie miałam siły po raz enty wlumaczyc ze nie pluje sie sokiem do wnetrza kaloryfera :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: M po delegacji czyms sie zatruł i leży i kwiczy eh co za dzień.. a na mailu czekaja gorzkie żale recenzentów do mojej korekty nosz..krwa... :crazy: chyba popierze to zlecenie bo ilez mozna tlumaczyc i prosic o konkretne wyjasnienie a nie maila do dupy, zle, niedobrze :/


aa je#@@AĆ TO :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

ALE TAK OGOLNIE TO ZYCZE WAM MILEJ NIEDZIELI :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry