reklama

Czerwiec 2011

reklama
Właśnie miałam pisać, Doris, że Miesio Aestimy nie ma siostry do naśladowania, a też odmienia jak dziewczynka - ciekawe skąd to się im bierze;-)
ironia - oby to jedyny epizod tego typu!
Felkaa - fajnie z tym wyjazdem:tak:
asinka - wiem, że na "r" dzieciaki mają sporo czasu. Ja wymawiałam od razu, a Ninka ma 4 lata i nadal jej "l" wychodzi. Poznana w Kołobrzegu 2-letnia dziewczynka gadała "r" jak stara. "Sz" Leo wymawia (gdyby nie wymawiał też bym się nie przejmowała). Tymkowa "mamucha" brzmi rewelacyjnie, uważam że znacznie ciekawiej niż "mamusia":-D no i jak się trzymasz - nie rozłożyło Cię?

wracam do mojej grochówy, zachciało mi się dziś gotować
 
Andariel jeszcze mnie nie rozłożyło, ale walczę dalej. Zrobiłam nawet syrop z cebuli. Nawet Tymek się połakomił :-) Ale niestety Ninkę katar dopadł :-( pierwszy raz. I bidulka nie chcę dać nawet sobie noska wytrzeć...
Dzięki za odzew odnośnie wymowy. Tymek zaczął powtarzać po Nas i różnie Mu to wychodzi, np.ryba to "iba". Ale lepszy jest nasz sąsiad, rówieśnik Tymka, który na szczura mówi "ciul" :-D:-D:-D:-D
Felkaa ale Wam fajnie z tym wyjazdem. Uda Wam się zahaczyć o Bielsko:-)?
Resztę Mamusiek witam!!
Ja miałam dzisiaj debiut w robieniu dżemów :-) dostałam wczoraj od sąsiadki cały wór brzoskwiń. Zrobiłam dzisiaj 5 słoików brzoskwiniowego i 1 śliwkowego. A wczoraj z "nudów"- murzynka ze śliwkami :-P
 
Asinka ja jestem chyba wybitnie nieogarnięta:no: ty robisz dżemy i ciasta, a ja ledwo daję radę ugotować zwykły obiad przy dwójce... i jeszcze ci się nudzi?? Dziewczyny, coś jest ze mną powaznie nie tak:(
Marysia r nie mówi, wychodzi jej bardziej "j". "sz" mówi, ale ja doskonale pamiętam siebie, jak nie mówiłam:-D czyli musiałam mieć co najmniej 5, 6 lat. Pamiętam jak mama mnie uczyła wierszyków o Szczebrzeszynie....

Ironia wspaniale, że u was dobrze! Kamień z serca:)

Felka
Praga jest cudowna... kocham to miasto. I w ogóle lubię Czechy i Czechów.

andariel oj dobrą grochówkę to bym zjadła, ale nie mam siły gotować (czyli iść do bankomatu, do sklepu, taszczyć siaty do domu i dopiero docelowo - gotować). U nas dziś pomidorowa - Szymuś jadł pierwszy raz. Ogromnie mu smakowała!
W ogóle strasznie się cieszę, że tak łądnie się przerzucił na zupki domowe, bo jak dotąd jadł głównie słoiki (to a propo mojego nieogarnięcia - Asinka robi dżemy a ja nawet obiadu dla dziecka nie dawałam rady ugotować:zawstydzona/y::-(). Teraz je już dużo, może zjadać zupkę na wywarze więc gotuję już dla nich razem. Zjada domowe znacznie chętniej niż słoiki, a bałam się, że się już do nich przyzwyczaił.

Doris, forever witajcie!

Ciekawe jak dubeltówka po przeprowadzce do PL?
 
Również ciekawam jak dubeltówka!
ej, trasia - Ty i nieogarnięta? Kobieto, ja siedzę w domu na wychowawczym, a i tak nie zawsze mam czas - czy raczej chęci - by ugotować dobry, domowy obiad - to dopiero wstyd! A Ty już ogarniasz sprawy zawodowe nawet. No i nie myślmy o tym, co nam nie wyszło, tylko o sukcesach:-)tak więc trasia: brawo za pomidorówkę:tak:oh yeah!
ale nie ukrywam, że asinkowe przetwory również i mnie wprawiły w...zakłopotanie:zawstydzona/y:

leje, leje, leje.........
 
andariel a ile jeszcze bedziesz na wychowawczym ? planujesz powrot do pracy? :)

asinka - a gdzie szukasz pracy? :)

śniło mi się że forever stwierdziła, że chce żyć jak prawdziwy asceta i zatrudniła sobie prawdziwego ascete z średniowiecza jako nauczyciela :D
 
reklama
Przepraszam, że wpędziłam Was w zakłopotanie :p ale ja tylko kuchcę większe rzeczy jak jest Sz.w domu. Ale Nutria narobiła o wiele większą ilość dżemów niż ja, a ma 3kę - na fb widziałam. A murzynek to w sumie wiele uwagi nie potrzebuje.
Ironia teraz to już chyba w Niemczech, bo... Sz.znalazł pracę :-D:-D:-D w przyszłym tyg.jedzie, a my może po 3 msc tam dojedziemy. Chyba nie dane mi będzie zacząć i skończyć tu szkoły.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry