reklama

Czerwiec 2011

reklama
Witajcie
Ja również życzę miłej niedzieli....muszę się zacząć pakować i czas wracać do domu :-(
A nie chce mi sięęęęęęęęęęęęę!!!!!!
 
hej :biggrin2:

ja już w domku, szybko dziś wróciłam, na prom czekałam tylko 20 minut, potem 100 km i na miejscu :biggrin2:
Poograniałam się z rozpakowywaniem, teraz siedzę i chwila relaksu. Mój M jeszcze został, pojechał z moim Tatą na działkę.

Martuś...a Ty to chyba musisz suwaczek zmienić :-), bo w brzuszku siedzi chłpiec a nie Igunia (Igunia może jeszcze kiedyś będzie jak będziecie chcieli)

Kati...jak samopoczucie?

Trasia...odpoczęłaś?

Mamamatiego, Kasiawilde....brak Waszych postów tutaj, kiedyś byłyście tak często!!!!

Forever...no pochwal się co to za maraton warszawski i jaki spektakl w Teatrze? Krysia daje radę wysiedzieć?

Felka, Andariel, Madzioolka, Aestima i reszta...WITAM SIE Z WAMI RÓWNIEŻ

Buziaki dla Wszystkich i życzę udanego niedzielnego wieczoru :biggrin2:
 
Wita się andariel - pitbull forumowy;-)
dziewczęta odnośnie tekstów to wczoraj mnie zatkało, jak Nina wyparowała z tekstem do M.i do mnie "mama to robi lepiej, tata to się tylko nadaje do chodzenia do pracy":szok:Klnę się na wszystkie świętości, że z moich ust takie słowa nie wyszły - wystarczył b.ciężki tydzień, kiedy to M.bywał w domu mało i był prawie nieprzytomny ze zmęczenia... Nina była do niedawna "córeczką tatusia", ostatnio się to zmienia i to dość dynamicznie. Wnioski powinien wyciągnąć M. sam, mi już się nie chce nawet gadać o tym (to niejako odpowiedź na Twoje pytania kasiawilde o to, czym to podpadł mi mój mąż - pracoholik). Ale niesamowite, jak można prędko "zgubić" silną więź z dzieckiem gdy nie poświęca mu się czasu i uwagi...

Dzisiejszy dzień w większości spędziliśmy u teściów na proszonym obiedzie, deserze i - jak wyszło - kolacji po spacerze. Dobrze, że umiem robić dobrą minę do złej gry.

W moim obecnym - dość opłakanym - nastroju ratują mnie dwie rzeczy: przesłuchiwanie w kółko 2 płyt Florence and the machine oraz oglądanie w kółko kilkunastu odcinków "Fawlty Towers" (Hotel Zacisze) z genialnym wprost Johnem Cleesem. Ciekawam strasznie czy któraś z Was kojarzy ten stary sitcom???
 
Doris : - ) - spektakle są wybitnie dzieciowe, co do formuły i czasu trwania - 30 min. ale na Boże Narodzenie wysiedziała - dosłownie 50 - aż w szoku byłam. Maraton warszawski Rekord Shegumo, rekord frekwencji w Maratonie Warszawskim , musiałam biec z wózkiem - dosłownie - między biegaczami jak była chwila luzu aby dotrzeć do teatru. Sztuka iście muzyczna - afrykańskie rytmy :happy2: Nam się podobało, koleżanka była dziś na późniejszym przedstawieniu i rozczarowana, ale nie odpisała dlaczego.
Młoda już ok. To jednak pokrzywka, mamy utrzymać lek przeciwalergiczny. Ciekawe co uczuliło.
Właśnie była próba sił między nami. Krysia b. lubi się ze mną kąpać - powiedziałam, że nie ma kąpieli póki nie posprząta - wywaliła całe pudło zabawek na podłogę. Z 10 min. histerii. Wcześniej uparła się na jajko sadzone, najpierw je studziła do wyziębienia potem tak jadła "chętnie", że nakarmiłam paroma kęsami a jak poszłyśmy do pokoju Młodej i była dłuższą chwilę nieczuła na teksty, że musimy skończyć kolację - i że kot ją zwinie aż się tak faktycznie stało.... No to już nic więcej nie będzie dziś...
Lecę na kontrolę porządku. Zameldowała wykonanie zadania :-p
 
Ciut nadrobiłam ale chyba z racji godziny i zmęczenia niewiele już pamiętam - witam się w każdym bądź razie.

Wczoraj i dziś byłam na warsztatach fotograficznych (wczoraj było bez dzieci, dziś z maluchami) i choć mega zmęczona to jest m niesamowicie zadowolona, a le fajnych osób poznałam, no bajka :)
Dodatkowo w tym tyg miałam dwa dni stracone na głupawe szkolenie pt. "Zarządzanie sobą w czasie" i jestem całe te 2 dni w plecy z robotą ;/ Całe szkolenie mogę skrócić do dwóch zaleceń: 1. Jak zaczynasz jedną rzecz to skończ ją zanim weźmiesz się za następną" i 2. Dziel zadania wg kategorii 'mniej niż 2-minuty to zrób już', 'terminowe do kalendarza', 'zbędne do kosza', ''reszta na listę zadań'.... Prawda objawiona po prostu... W życiu bym na to nie wpadła :szok::no: No bezsens totalny i strata czasu a gruba kasa dla firm szkoleniowych poleciała... ehh korporacja, nie wiem czemu jeszcze mnie to dziwi....

Marta zdrówka :*

Doris oby Dominika jak najszybciej doszła do siebie po wypadku &

Forever to chyba bardziej miałaś bieg z przeszkodami niż maraton:-p
 
hej
mi się szzkuje kolejny ciężki dzień w pracy, niewyspana jestem bo prawie całą noc spałam z Emi, ma katarek
ale najważniejsza wiadomość dla mnie dzisiaj to to że omja psiapsółka ur w nocy Stasia:-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-)
zaraz postaram się odp
 
reklama
Witajcie :biggrin2:

Ja mega wyspana, cała noc spalam z Julią (mój M jeszcze nie wrócił) więc nie musialam wstawać, zresztą Julia piła w nocy dziś tylko raz i spała do 8.40 :biggrin2:.
Idę się zbierać, muszę jakieś zakupy zrobić, obiadek i .....jutro do pracy :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry