reklama

Czerwiec 2011

hej hej,
andariel biedny Leoś, dziwne to strasznie, że gorączka tak od razu wróciła i ten brzuszek, a robiliście morfologię i mocz? nie dziwię się, że jesteś zdezorientowana.. mam nadzieję, że coś już jaśniej jest?
kati cieszę się, że antybiotyk działa! może wreszcie zakończysz to chorowanie! a co do dołowania się... to ja bym to tez wiązała z Grey'em :-D a tak poważnie to ja tak mam, jeśli mnie wciągnie książka/seria to dosłownie pochłaniam... a jak skończę to zawsze właśnie tego samego/następnego dnia odczuwam dziwną pustkę i doła... ;-) mam nadzieję, że u Ciebie podobnie i że to tylko to, a nie jakieś poważniejsze sprawy...
a ja rzuciłabym w kogoś jabłkiem, albo całą skrzynką... ale nie mogę :-(
 
reklama
po pierwsze jak to jest, że kasia nie może w nikogo rzucić jabłkiem??? absolutnie mi się to nie podoba!!!
forever pytałaś o kolację;-) przystawka: cannelloni z cukinii z grillowanymi warzywami i serem pleśniowym (nie pamiętam którym), bruschetta z pomidorami i mozzarellą; główne: gnochi w sosie z gorgonzolą, orzechami i pomidorami; stek na nim foie gras z puree truflowym i coś tam jeszcze (to danie zjadł M oczywiście;-)); deser: tiramisu i okrągła szarlotka z chrupiącą szarlotką z lodami;-)
no i udało mi się przywołać mamęM - nie wiem czy pisałam: jak miło!:-):-):-) co z tym sądem?
Doris jak Dominika???
ironia i jak ze studiami - dostałaś się??? no pisz!
andariel ściskam ze wszystkich sił!!!
trasiu Szymuś nie daje Ci pospać? nic a nic?:-( jak praca?
kati super, że trochę lepiej! oby już tylko do przodu było u Ciebie ze zdrówkiem! u mnie z czytaniem to kiepsko, tylko przepisy kulinarne:-p
kasiu no u mnie dokładnie SZAŁ w robocie! nawet zjeść nie mam jak... i jem przy studentach:confused:
marta jak Twoje samopoczucie?

ciekawe jak tam Silva się miewa? ktoś wie???
 
właśnie miałam napisać gdzie Wy wszystkie jesteście?
Felkaa no ja nie czytam przez jakiś czas, a jak złapie bakcyla to pochłaniam a nie czytam ;-):-D
współczuje pierwszaków:sorry2:
 
hej, hej. ciężki dzień był strasznie... maluchy dały mi ostro popalić. Aż się w końcu poryczałam z bezsilności siedząc na dywanie między nimi:zawstydzona/y:

felka Szymuś trochę daje pospać, ale szału nie ma. Ma kilka pobudek w nocy, ostatnio 2-3 kiedy zaczyna wrzeszczeć od razu i uspokaja się dopiero jak go wezmę na ręce. Chwilkę go przytulam, odkładam do łóżeczka i od razu zasypia dalej. Ale wstać muszę... rano wstaje CODZIENNIE między 5 a 5.30.
ale uczta! Super :)

marta jak się czujesz? Mam nadzieję, że przechodzi...

kati dobrze czytać, że antybiotyk działa. u mnie nstrój też marny. Tylko w pracy odżywam, mam energię. A w domu cały czas zasypiam na stojąco, nie mam siły abso;utnie na nic. Dziś np Szymuś zasnął w ciągu dnia na półtorej godziny, co jest jakimś wielkim cudem, bo on prawie nigdy tak długo nie śpi. Marysia zaczęła budować z klocków i miałam czas żeby ugotować obiad a ja... siedziałam i gapiłam się w ścianę:-( i nie miałam siły się podnieść tylko mi się oczy zamykały. Ech, masakra. Najgorsze jest to, że ja przez cały dzień przysypiam a wieczorem mija mi cała ochota na spanie. Jestem typową sową, wieczorem odżywam.

andariel wierzę, że strasznie wam ciężko. Dzieciom z chorobą a tobie z pogodzeniem się z tym... ściskam i mam nadzieję, że to już końcówka.

Ironia a cóż was tak wzięło na drewniany dom? Na stałe czy tylko rekreacyjnie/działkowo/wakacyjnie?

kasiawilde tulę.... wirtualnie.

forever hehe, niezłe zestawienie prób sił między twoją Krysią a Kubim kasiwilde:-D 10 minut kontra 4,5h!
 
Hej

Dziękuje za pamięć m.in. Kasiawilde, Forever, wpadłam na chwilę bo dziś wróciłam do pracy i taki zwariowany dzień, ze nie mogę się ogarną z niczym...

Dominika trochę lepiej, jeździmy co drugi dzień na zmianę opatrunku, noga wygląda FATALNIE, ta rana szarpana i to szycie, jak dla mnie tragedia ale lekarz mówi, że goi się prawidłowo ale ten proces wymaga czasu. Wczoraj byłyśmy też znów w szpitalu, bo Dominikę od czwartku, kiedy miała wypadek boli stale głowa. Ona wybiła przednią szybę głową, miała co prawda rtg czaszki w szpitalu - b/z ale już mnie to zaniepokoiło. Neurolog zbadał ją dokładnie i powiedział, że niestety od takiego urazu może ją jeszcze poboleć więc jestem spokojniejsza.

Kati....dużo zdrówka dla Ciebie, mam nadzieję, że niebawem zapomnisz o chorowaniu

Andariel....dla Leosia też dużo zdrówka!!!

Ironia...zaintrygowałaś mnie tym domem, jakie plany???

Trasia...ja typowy skowronek, wieczorem nie lubię siedzieć za długo. A co twoje Maluchy dziś zrobiły, że tak zdenerwowały Mamusię

Mamamatiego, Felka-Martadelka, Madzioolka, Marta....HEJ :-)
 
Ostatnia edycja:
doris - planowalismy kupić nowe mieszkanie w tej okolicy ale nie ma nic ciekawego i przez szybki tramwaj zrobi sie tu nieciekawie wiec szukamy czegos w granicach krakowa przy wsiach starego co moza tanio kupic np zadłuzonego, wyremontowac i albo sprzedać albo sie tam przeprowadzić :)
 
reklama
Trasiu ja też tak jak Ty mogłabym spać do południa i do nocy siedzieć (mój M. zresztą też) a moze Szymkowi sie przestawia drzemka, pamiętam, ze Mati mi źle spał jako niemowlak a w okolicy roczku zaczął miec jedną drzemkę ok 1,5-2 godz czasem wiecej :-) współczuję fatalnego dnia ale czasem trzeba sie wypłakać - ja ryczałam ostatnio o to że jestem tak długo chora... też z bezsilności... jutro będzie lepiej
Doris zdrówka dla Dominiki, młody organizm szybko sie zregeneruje, a powrotu do pracy współczuje - ja sie nie widzę w poniedziałek w pracy po 3 tygodniowym L4 :-(
Ironia fajne plany a czemu akurat drewniany?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry