reklama

Czerwiec 2011

Cześc!
Felkaa - no to luz, jak już spokój, może coś na żołądku Emi stanęło i już.


dziś przychodzą do nas spece od zmywarki - jak na złość, franca się popsuła w ub.tyg.i musiałam robótki ręczme uskutecziać:sorry2:pewnie nabałaganią, bo przecież im więcej syfu, tym większa fachura;-)

Leo przez ostatnie dni, kiedy to spał z nami, przyzwyczaił się chyba do tego i teraz codziennie w okolicach 2 w nocy budzi sie i przyłazi. Wiem jak to zabrzmi, ale...mam go dość i choć w nocy chciałabym odpocząć od potomstwa.......

M.wczoraj z grobową miną orzekł, iż składa rezygnację. Szuka nowej pracy...
 
reklama
Felkaa świetnie ze z Emi juz wszystko ok

ironia no diagnosta blisko, a juz tym bardziej drzwi obok to dobra sprawa, tym bardziej w przypadku małego dziecka

kati &&&& za kontrole

andariel u nas tez było tak jakis czas temu ze Mati lądował w naszym łózku (i to przez ten czas gdy G. był w domu) około 2 a czesem około północy i byłam mega niewyspana i miałam dosyc, a jeszcze my takie małe łózko mamy
trwało to przez jakis tydzień ale juz mu przeszło i znowu przesypia całe noce i dopiero około 6 przychodzi do mnie (w końcu wyjelismy szczebelki)

&&&&& zeby fachowcy jednak nie narobili duzo bałaganu
 
Byłam na kontroli - i lek chciała mnie jeszcze na L4 dać :szok: odmówiłam, bo muszę do pracy iść ale mam kolejną dawke antybiotyku - zachwile chyba bedę świecić no i skierowanie do alergologa na testy.
Dziewczyny poradźcie co sie je na odbudowanie organizmu po takich przeżyciach antybiotykowych?

Adariel
za małą fakturę &&&&
ale mamy podobnie - nam sie przedwczoraj pralka zepsuła :baffled:, dobrze że teściowa ma swoja to skorzystałam, naprawa pewnie po 10 bo kasy brak :baffled::baffled::baffled: a pralka 4 lata z hakiem super :wściekła/y:
Mati spał z nami od ok 4-5 dwa dni i mam dziś szyje sztywną (wiecie chyba o co kaman) i cierpię katusze....
Ale zmiana w mężu - a czemuż to zawdzięczasz?
Mamo M Mati od jakiegoś czasu kapnął sie, ze w nocy ze swojego łóżka moze wyjść sam i do nas się wdrapać i czasem tak robi a czasem stanie w nocy pomiedzy łóżkami i woła "mamusia, do duźiego ciem" do dużego czyli naszego :baffled:
Madzioolka co tam u Ciebie?
 
Kati ja z odbudowaniem po antybiotykachnie będę pomocna, kompletnie się nie znam.
A u mnie z niusów to się pogodziliśmy z teściową, dokladniej to T bo to On się pokłócił, ja po prostu nie mam sposobności do czętego kontaktu z nią więc rozmawaimy sporadycznie (nie ubolewam :-)) no więc stanęło na tym że jednak kasa z wynajmu naszego mieszkania będzie dla nas :tak:. Siostra T po pierwszym tygodniu na studiach już ma doła że sama meiszka (wynajęli jej mieszkanie 2-pokojowe) i dziś ma być juz w domu na weekend, ogólnie ponoć zadowolona.

Nie fajnie z tymi pralkami/zmywarkami... u nas póki co działają, pralka ma już 7 lat i działa bez zarzutu aż w szoku jestem bo swego czasu jak T jeszcze nastawiał pranie (teraz ma zakaz) to ładował do granic możliwości tak że drzwiczek nei można było zamknąć.
Za to auto mamy do naprawy i nie mam jak wstawić do warsztatu bo nie będę miała jak dojeżdżać do pracy plus z kasą tak sobei aktualnie na takie wyskoki. Mam nadzieję że wytrzyma jeszcze 2 tyg bo biorę parę dni urlpu to może wtedy.
 
Zmywarka ma swoje lata, bo to tych ludzi co nam wynajmują, po prostu pechowo na nas trafiło. I nie wiadomo dlaczego stanęła, bo pompa działa. W każdym razie 275 zł pan sobie zawołał (wynajmujący wcześniej deklarował pokryć wszelkie koszty naprawy, to jeśli się nie wycofa, nas po kieszeni to nie uderzy). A ile smrodu było! Ble.
Madzioolka - myślę, że M.ma dość szarpaniny i walki z wiatrakami, tylko że nie sądzę, by w lubuskim gdzie indziej było inaczej. Bo tu ludzie pracują bo nie mają opcji, więc są mega sfrustrowani i im zwyczajnie nie zależy na usprawnianiu itp. No ale może choć godziny pracy będą normalniejsze, bo teraz to M.pracuje i na "kierowniczym" i lata po produkcji na wszystkich zmianach w razie potrzeby - nie ma kiedy się wyspać:baffled:
kati - o matko, znów antybiotyk? Żeby co tam jeszcze w Tobie wybić? Oby to już koniec, bo naprawdę potem z grzybicy nie wyjdziesz:no:
 
Hejka!
Ja tak wpadam na dobranoc. Ciężki dzień za mną. Rano z Tymkiem do chirurga - super lekarz. Dowiedziałam się, że to co Mu urosło to kaszak (Tymek tam już od dłuższego czasu miał taką białą kropkę, musiała wdać się jakaś bakteria i urosło takie świństwo), lekarz zobaczył Tymka pępek i stwierdził, że przepuklina pępkowa, ale mamy czekać aż skończy 6 lat i wtedy decyzja co dalej, a z siusiakiem niby wszystko ok, w każdym razie nie do cięcia, ale ja Mu w domu "pękłam" tą skórkę, którą miałby do cięcia i znowu problem przy siusianiu :-/ i dowiedziałam się co się Tymkowi dzieje w nocy. Nie pisałam Wam, ale od paru nocy Tymek budzi się z wielkim wrzaskiem i mówi, że go noga boli, jedna i ta sama. Oglądaliśmy tą nogę w dzień i nic nie ma. Ponoć to są bóle wzrostowe (w sumie to myślałam o tym, bo ja takie coś miałam, ale jak chodziłam do podstawówki). Podobno nasila się to w okresie jesienno-zimowym i mam Mu podawać dodatkowo wit.D3. 2h spędziłam w kolejce :szok: Ninę dałam do sąsiada :-P po południu do teściów i dopiero wieczorem w domu... Skończyliśmy właśnie oglądać Transformersy i do spania. Dzieci posnęły wcześniej i słyszę, że katary mają :-(
Kati a może teraz probiotyki i prebiotyki po tych antybiotykach dalej? Poczytaj o inulinie, bo ostatnio w DD TVN mówili o tym. To jest prebiotyk w formie proszku, którym możesz zastąpić wiele rzeczy, typu cukier, itp. A to produkuje "dobre" bakterie w jelitach, czy jakos tak :-P późno jest i mogłam coś poknocić ;-) :-D
Dobranoc!!
 
Hejka,
Kati83 - dzięki, że pytasz. U mnie jak zwykle wariactwo - w czwartek byłam na egzaminie - jako egzaminator, żeby nie było - więc w piątek szał w pracy, bo całym jednym dniu nieobecności. :baffled: No i w piątki ja już jadę na rezerwie myśląc o wywiezieniu Młodej do Babci, od rana się domagała a ja po południu jeszcze b. się chciałam położyć :-( Odwiozłam, siłownia, przyjechałam, padłam. Między 11 a 12 ma wizytę w poradni odchudzania - pewnie dieta i ziółka będą. :-( Krysia ok poza tym, że wyki****e gluta do pasa. Jutro po południu idziemy do Centrum Nauki Kopernik - zamówiłam i zapłaciłam za bilety przez internet by nie stać w kolejce. :happy2: Życzę Ci abyś już doszła do siebie - takie chorowanie może wykończyć - ja mam mniejszą cierpliwość :-p
Asinka85 - bóle wzrostowe może też mieć Młoda, bo z uwagi na fakt iż takowe miał Tata a Młoda Dama fizycznie a szczególnie figurą jest w Niego. Również z uwagi na "calineczkowatość", będzie taki moment że mocno wystrzeli w górę - ciekawe kiedy.
 
Hejka!
Ja tak wpadam na dobranoc. Ciężki dzień za mną. Rano z Tymkiem do chirurga - super lekarz. Dowiedziałam się, że to co Mu urosło to kaszak (Tymek tam już od dłuższego czasu miał taką białą kropkę, musiała wdać się jakaś bakteria i urosło takie świństwo), lekarz zobaczył Tymka pępek i stwierdził, że przepuklina pępkowa, ale mamy czekać aż skończy 6 lat i wtedy decyzja co dalej, a z siusiakiem niby wszystko ok, w każdym razie nie do cięcia, ale ja Mu w domu "pękłam" tą skórkę, którą miałby do cięcia i znowu problem przy siusianiu :-/ i dowiedziałam się co się Tymkowi dzieje w nocy. Nie pisałam Wam, ale od paru nocy Tymek budzi się z wielkim wrzaskiem i mówi, że go noga boli, jedna i ta sama. Oglądaliśmy tą nogę w dzień i nic nie ma. Ponoć to są bóle wzrostowe (w sumie to myślałam o tym, bo ja takie coś miałam!
Asinko - my z Leo tak samo, tj.czekamy do 5-6 roku życia i zobaczymy co z tą jego przepuklinką, bo w żaden sposób mu nie przeszkadza itd., tyle że odstaje taki większy pępuszek. Leo czasem się nim bawi, tzn.naciska pępek ze słowami "no chowaj się puszku do srodka" ( musiał nas kiedyś podsłuchać);-) ciekawe to co piszesz o bólach wzrostowych - u nas Ninka ostatnio skarżyła się kilka razy przed snem, że noga boli "w środku". Ja, podobnie jak Ty, również to miałam i pamiętam jak to cholernie bolało. Miałam robione badania pod kątem stawów nawet, bo to długo trwało, ale minęlo po paru latach samo. Czyli, że nawet takie niespełna 3 letnie bączki mogą tego doświadczać?!
oby z katarków nic się nie rozwinęło! A Ty jak się trzymasz?

forever - ale fajnie z Centrum Nauki Kopernik - myśmy bardzo chcieli, ale jednak nie dotarli. Może na przyszła wiosnę zaplanujemy (o ile do tego czasu będziemy jeszcze rodziną...).

Mój szanowny małżonek zakupił wczoraj dla nas piwko i padło hasło, by coś wspólnie obejrzeć jak dzieci pójdą spać. Po czym po 20 odebrał tel.od kumpla z sąsiedztwa (z którym pracuje i czasem jeździ do pracy jednym autem) czy wyskoczy na szybkie piwko "pod blokiem". No i mój M.wskakując w spodenki rzucił do mnie, że wychodzi na pół godzinki z tym A.na piwko i zaraz wraca. Nie odezwałam się ani słowem, choć się zagotowałam. Wrócił po 2 godzinach, kiedy to już dzieci spały, a ja zasypiałam. A rano (moja kolej na spanie, M.wstawał wcześniej z NiL) Nina sprzedała mi newsa : " a wiesz mama, tatuś chyba jest chory bo rzygał do naszego kibelka":szok:I faktycznie, teraz walnął się do łóżka i zdycha... Raczej nie wygląda mi to na szybkie piwko:sorry2:nawet już nie piszę, że w planach mieliśmy podjechać do CH kupić Ninie jakieś cieplejsze buty, bo w tych co ma teraz do p- la jej nie puszczę (za zimno rano na odkrytą górę stóp, bo to coś ala balerinki). I weź tu miej odrobinę dobrych chęcii się nie czepiaj...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hej
M. dzis pracuje na dworze cały dzień - pogoda piekna i sprzyja no to z teściem robią co mogą, ja wysprzątałam domek, Mati śpi więc jestem. Ten "skręt" szyi czy jak to nazwać trochę popuścił po masażach M. i ćwiczeniach z Chodakowską (płakałam i ćwiczyłam - masakra) ale jeszcze dziś bedę walczyć.
Wczoraj przyjechali przyjaciele z córkami a naszymi chrzesnicami - powiem Wam, ze te moje dziecko jakieś takie do przodu, poprawiał w gadce 4-latkę! podchodził do nich i mowi: "daś buziaka?" a jak mówiły tak, to on na to:"A tejaś pżiytulanki" - no myślałam że padne ze śmiechu.W ogóle fajnie sie bawił, podawał zabawki swoje, rysował z nimi ciasteczkami częstował - no gospodarz pełną gębą :-D

Madzioolka a co się stało "mamuni" że łaskawie sie odezwała ;-) jak samopoczucie? A jeśli chodzi o auto to ostatnio wydaliśmy na niego 1000 zł!!! mam nadzieję, że na razie starczy
Adariel dobrze, ze macie taką opcję, ze oni to zapłacą - bo troche dużo!
No to sobie M. pobalował nieźle - czy oni nie rozumieją że sami sobie robią coś złego!? A nie mozecie poprosić kogoś z rodziny żeby sie dzieciakami zajął a sami wyskoczyć do kina czy na jakąś kolacje - we dwoje?
Asinka
kurczę często coś tego Tymulka nawiedzają dziwne choróbska, oby juz było dobrze. A co teraz ma z siusiakiem? on miała chyba czyszczony tak jak Mati no nie? A jak Ty ze zdrówkiem?
Jeśli chodzi o te bóle wzrostowe to Mati je miał na wiosne, wtedy mi rósł po 2 cm na miesiąc i budził sie z rana z krzykiem "boji noga" lek. zrobił mu pełne badania krwi żeby wykluczyć zapalenie stawów i wyszło wszystko ok.
Forever Ty to zawsze masz weekendy obłożone :-) centrum nauki zazdroszczę w czerwcu na wycieczce z pracy byliśmy w Łodzi w eksperymentarium i nawet Mati miał co tam robić super było o tu:
Experymentarium
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry