kati83
Fanka BB :)
heloł
ja dziś znów walczyłam z moim sztywnym karkiem i ćwiczyłam na to konto z Chodakowską - i puściło <jupi> :-)
byliśmy u znajomych na zaległych urodzinach - było super, bo jeszcze jedni znajomi byli z Łukaszem o 9 m-cy starszym od Matiego - chłopaki super sie bawili :-) myślałam że Mati przecietnego wzrostu a łukasz tylko o jakieś 3-4 cm wiekszy, wszyscy gadali jaki to Mati duży (musieli by Kubę kasiwilde lub Maję Madzioolki zobaczyć :-))
a tak spokojna niedziela
...a jutro do pracy.... buuuuuu jak mi sie nie chce tam isć ..... buuuuu
Doris super, ze z Dominika lepiej :-) niech zdrowieje, a Julke czemu nie chcesz dać do żłobka? płacze?
Forever i jak było w Centrum? Krysi sie podobało?
Ironia my podobnie sie potrafimy dogadać z mężem jak Wy :-) ma swoje wyjazdy, imprezy służbowe a ja swoje ale najcześciej organizujemy sobie czas razem - tak lubimy :-)
Adariel opisałaś konkretnie sytuację, ale widać, że coś jednak nie gra. Czy ty nie chcesz wychodzić sama gdzieś np na zakupy? Jeśli sie nie potrafi przyzwyczaić do zmiany pracy (pewnie perfekcjonista dający sie wykorzystywać) to trzeba pomyśleć nad jej zmianą - wiem dobrze sie pisze a w realu cieżko, ale mimo to. Mój M. też myślał, ze nie bedzie łatwo a okazało sie że go chcieli i to bardzo a teraz po roku dostał podwyżkę (sam sie upomniał) i się zgodzili. No a miedzy Wami to moze wspólna kolacja i kino by naprawdę duzo dało.
Madzioolka fajnie ze byłyście na takim przedstawieniu, ale faktycznie powinni wziąść pod uwagę pole widzenia dzieci - niektórzy o tym nie pomyślą, byle kasa jest ok. Choć było by dobrze np. napisać e-maila z takimi uwagami - może nikt im do tej pory nie zwrócił na to uwagi?
ja dziś znów walczyłam z moim sztywnym karkiem i ćwiczyłam na to konto z Chodakowską - i puściło <jupi> :-)
byliśmy u znajomych na zaległych urodzinach - było super, bo jeszcze jedni znajomi byli z Łukaszem o 9 m-cy starszym od Matiego - chłopaki super sie bawili :-) myślałam że Mati przecietnego wzrostu a łukasz tylko o jakieś 3-4 cm wiekszy, wszyscy gadali jaki to Mati duży (musieli by Kubę kasiwilde lub Maję Madzioolki zobaczyć :-))
a tak spokojna niedziela
...a jutro do pracy.... buuuuuu jak mi sie nie chce tam isć ..... buuuuu
Doris super, ze z Dominika lepiej :-) niech zdrowieje, a Julke czemu nie chcesz dać do żłobka? płacze?
Forever i jak było w Centrum? Krysi sie podobało?
Ironia my podobnie sie potrafimy dogadać z mężem jak Wy :-) ma swoje wyjazdy, imprezy służbowe a ja swoje ale najcześciej organizujemy sobie czas razem - tak lubimy :-)
Adariel opisałaś konkretnie sytuację, ale widać, że coś jednak nie gra. Czy ty nie chcesz wychodzić sama gdzieś np na zakupy? Jeśli sie nie potrafi przyzwyczaić do zmiany pracy (pewnie perfekcjonista dający sie wykorzystywać) to trzeba pomyśleć nad jej zmianą - wiem dobrze sie pisze a w realu cieżko, ale mimo to. Mój M. też myślał, ze nie bedzie łatwo a okazało sie że go chcieli i to bardzo a teraz po roku dostał podwyżkę (sam sie upomniał) i się zgodzili. No a miedzy Wami to moze wspólna kolacja i kino by naprawdę duzo dało.
Madzioolka fajnie ze byłyście na takim przedstawieniu, ale faktycznie powinni wziąść pod uwagę pole widzenia dzieci - niektórzy o tym nie pomyślą, byle kasa jest ok. Choć było by dobrze np. napisać e-maila z takimi uwagami - może nikt im do tej pory nie zwrócił na to uwagi?
Ale..... mimo wszystko.... nie usprawiedliwiaj Go. I koniecznie wychodź - RAZ W TYGODNIU.
- to Teatr Baj.
Przede wszystkim fajny widok - było słonecznie - na bulwar wiślany i samą rzekę. Starałam się zaciekawiać Młodą o to ogromnym pokrętłem radia a to instrumentami muzycznymi - na bębnie takim dużym do grania rękami kartka nie dotykać
- zna trąbkę, skrzypce. Zauważyłam wreszcie jak Krysia reaguje jak się boi - rzadkość - był taki ze 2 m stwór z metalu - a la robot sprzed 100 lat - trzymał sprzęt gdzie można było wybrać jaki rodzaj wiersza chce się posłuchać - podjeżdżamy do niego a Młoda "do domku, do domku" Potem się przyznała, że się boi stworka. Było jeszcze jedno miejsce, z jakoś 1 metrowym ustrojstwem typu rydwan z postaciami - też metaloplastyka - tam też było "do domku" ale mniej intensywnie.
Beni się wyszalał z dzieciakami
widać, że naładował akumulatorki pozytywnie. Wczoraj odwiedził nas jego brat (bez rodziny swojej, bo sam z Poznania przyjechał na weekend), potem spontanicznie wpadła moja sis z córką. 
Ale nie uprawiaj monologów