reklama

Czerwiec 2011

reklama
Witajcie...

Wpadam na chwilę pokazać się, że jestem, żyję, jestem mega przeziębiona, zmęczona, o 4.50 muszę wstać do pracy i ogólnie wszystko jest na NIE.
Przeczytałam tylko ostatni post o Nince Andariel, biedna, ja źle wspominam ospę u moich małolatów...zdrówka dla niej!
Także przesyłam Wszystkim buziaki i obiecuję, że zajrzę jak trochę dojdę do siebie.
 
Mam potwierdzenie - ospa:tak: a wiecie, że ja, taka panikara "chorobowa" wyjątkowo czuję jakiś spokój? Nie wiem, jakieś takie pogodzenie się z tym, że dziecko (w domyśle: dzieci) przejdą chorobę wieku dziecięcego i tyle... obym się nie przejechała:sorry2:szkoda mi tylko tej pięknej pogody, bo dopiero co 10 dni kisnęliśmy w chacie, a tu znów się zanosi. No cóż, trudno.
Doris współczuję złego samopoczucia- a godzina pobudki wręcz nieludzka:baffled:
Aestima Wy się filetem paćkaliście, prawda? Nam przepisano pudroderm, ale nie mam przekonania i czytałam opinie wielu mam, że przedłużał czas wysychania bąbli. Tak więc M.z gencjaną wrócił. Muszę jakoś pościel zabezpieczyć kurcze. Aestima a może te plamy z brzuszka zejdą z czasem? Gdzieś mi się w oczy rzuciło, że mogą zostać plamy, które z czasem zanikają (nie mylić z bliznami).
 
Andariel, nam się nic nie upaćkało od fioletu a gencjany mieliśmy dwie- na alk. i na wodzie ( w bardziej delikatne miejsca- koło nosa, ust, powiek, na siurka)
Pudroderm bardzo nam odradzano ale z kolei ponoć po nim mniejsze drapanie... ponoć. No własnie u niego wyglądają na blizy. \ospę miał wielkanocą to chyba nie ma już szansy, ze zejdzie??
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry