reklama

Czerwiec 2011

reklama
ironia - ciekawy powód edycji posta wpisałaś:-D
Aestima nie wiem przez jaki czas te plamy mają zanikać, pamiętam że było określenie "z czasem":nerd:

W nocy Ninę wysypało jeszcze. Wiecie ile dni tak wysypuje? Bo chyba nie całe 14 trwania choroby? A za 7 dni mamy się pokazać do kontroli, czy czasem powikłań typu zapalenie płuc nie ma ( bo organizm osłabiony antybiotykiem). W końcu wczoraj użyłam pudrodermu, w obawie przed plamami na nowej pościeli:zawstydzona/y:ale już widzę, że mi się on nie podoba bo strasznie zatyka/ maskuje kropy. Dziś przygotuję nowe poszewki (chyba zeszyję nasze duże do małego rozmiaru i potem wywalę jak się pobrudzą) i odważę się gencjaną. A rano psikałam octeniseptem, bo odkaża, choć cała zabawa wtedy nieco drogo wychodzi,nie ukrywam. Na razie się dziewczę nie drapie, a tego się barzo obawiałam (skóra atopowa). Oby poszło łagodnie.

Felkaa, ironia - zdrowiejcie!
 
Andariel, nam mówiła żeby nie kombinować z różnymi specyfikami i tylko fioletowałam ( 2 razy dziennie) i nowe wyskakiwały przez kilka dni. A w pościeli kłądłam normalne, piżamki też nie gorsze ( wypadło na święta, więc w ogole ubranka najlepsze były grane) i ani jednej plamki:) Trzeba tylko ubrać jak wyschną.
 
Aestima to pocieszające, co piszesz o spieraniu gencjany:tak:tylko Miesiowa grzywka chyba się długo fioletowa trzymała, prawda? A podawałaś Miesiowi coś typu heviran? Albo jakiś antyhistaminowy syrop? Bo z tego co wiem, to np.pudroderm ma też łagodzić świąd, gencjana chyba "tylko" odkaża, nie? Nie jestem zwolennikiem tłumienia zarazy w środku, na zasadzie: podam chemię to się nie rozpanoszy za wiele krost, ale trochę się boję że np.w nocy dopadnie ją swędzenie i wtedy porozdrapuje to, co już zaschło.

Z uwagi na ospę odpada moje jutrzejsze spotkanie z psiapsiółkami:-(bo akurat dziecko jednej z nich zostało wczoraj zaszczepione p.śwince, odrze i róży, no i nie chcemy ryzykować, że ja coś na sobie przyniosę. Szkoda mi.
 
Andariel, nie wiem jak się spiera, bo u nas nie było jej z czego spierać;) Raz tylko formalnie mi się wylało a tak na ubraniach- nic, zero śladu a nawet w białę bodziaki były grane ( święta były)
Z włosków trochę schodziło ale o wiele krócej niż nas straszono i my tylko b. delikatnych szamponów używamy, może jakbym raz mu normalnym umyła, to szybciej by zeszło? On najwięcej krost miał właśnie we włosach. Im jaśniejsze włoski tyym gorzej schodzi.
Leoś już krosteczki ma?
 
Dzień dobry wszystkim!

Aestima
- nie, Leo czysty - to by było zbyt piękne, by zachorowali jednocześnie - raczej się spodziewam, że jak już Nince będzie mijało, to jego dorwie:sorry2:
noc już gorsza, doszedł świąd i się mała przez sen drapać próbowała;
użyłam wczoraj gencjany na ciałko (ale nie nałożyłam rękawiczek i mam paluchy fioletowe), a na twarz pudroderm i faktycznie buzia ją nie swędzi, a reszta tak;
zastanawiam się gdzie mogła się zarazić tą ospą, skoro ostatnie 2 tyg.do p- la nie chodziła, dodatkowo wg pani przedszkolanki w jej grupie dotąd ospy nie było, ale wczoraj się okazało, że u teściowej podejrzewają półpaśca; a od osoby z półpaścem ktoś, kto nie przechodził ospy, może właśnie ją dostać. I chyba by się zgadzało.

Felkaa - jak zdrowie? Ironia? jak głos, forever?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry