cześć dziewczyny!
muszę się pochwalić, że chyba clotrimazol pomógł mojej swędzącej pipce, bo po wczorajszym wcieraniu jest już zdecydowanie lepiej - dziś kuracji ciąg dalszy (włączyłam też lactovaginal dopochwowo) i mam nadzieję, że jutro będzie już super :-) także polecam maść w razie czego - obyło się u mnie bez maltretowania gina ;-)
teraz o bólu brzucha - od 2 dni biorę luteinę, bo bóle były naprawdę dotkliwe, wczorajszy cały dzień spędziłam nie wychodząc z piżamy i z łóżka, no i chyba pomaga, bo brzuch już nie boli...zobaczymy jak będzie dziś przez resztę dnia, bo chciałabym wyjść wreszcie z domu, zakupy zacząć robić!
A na koniec mam pytanko: czy któraś z Was zaobserwowała u siebie wyjątkowo zwiększoną wilgotność pochwy? Nie wiem czy to przez tę luteinę czy przez infekcję, czy przez coś innego, czuję jak po prostu leci mi woda po udach! Szczególnie po nocy, bo w dzień noszę wkładkę to tego tak nie czuję, ale po nocy piżamę w kroku mam całkiem mokrą!
Traschka - jak choroba nie ustępuje przez kilka dni, ani objawy się nie zmniejszają, na Twoim miejscu poszłabym do rodzinnego...wydzielina może pójść na oskrzela, albo jeszcze gorzej...nie ma co ryzykować