reklama

Czerwiec 2011

reklama
Hej
Wpadłam zobaczyć co u Was a tutaj ruch weekendowy mały, szybko nadrobiłam.

Asinka...co to za koncert na którym bylaś?

Forever...dzięki za fotkę. Calineczka na długo wyjechała?

Trasia...jak tam?? Wróciłaś?

Andariel, Silva, Marta24, MamaMatiego, Aestima, Kasiawilde, Felka-Martadelka, Ironia, Kati i reszta....a Wy gdzie???
 
Ostatnia edycja:
hej
pamiętacie mnie jeszcze?
ciężki okres u mnie... ciągle choruje znów na L4 jestem, mam nawet podejżenie choroby "kandydozy" czyli ogólnoustrojowego zagrzybienia organizmu, przeszłam na dietę przeciwgrzybiczą (bardzo podobną do SB) dziś skończyłam pakiet zastrzyków, robie inhalacje i od jutra doustnie - wszystko antybiotyki!!!
Z pracy najchętniej by mnie zwolnili... ale spoko psycha jeszcze mi nie wysiadła :-)
cóż począć, schudłam kolejny kilogram i idzie w dół no i o ciąży mogę na razie pomarzyć...
sorki, ze nie napiszę nic do was ale postaram sie wpaść jutro buziaki posyłam Wam cioteczki i Waszym maluchom :-)
 
Doris : - ) - pojechali w piątek, jutro wracają, nawet dają radę :-p
Kati83 - to nieciekawie.... :baffled: skąd Ci się przyplątały te wszystkie rzeczy... :szok:Cały czas siedzisz w domu i dlatego chcą się Ciebie pozbyć z roboty, czy tak ? No i właśnie - jak Mati, żeby nie daj Bóg czegoś od Ciebie nie złapał :no: Jak najszybszego powrotu do zdrowia. :happy:
 
dzięki dziewczyny zagrzybienie bierze się z nadmiaru antybiotyków, każdy ma tego grzyba w sobie ale jak sie wyjaławia organizm antybiotykami to może on sie rozrosnąć i wtedy sieje spustoszenie no i przy każdym wirusie atakuje i organizm łapie chorobe na nowo. Nie wiem na 100 % czy go mam bo ciężko go wykryć ale objawy bardzo pasują i lek. mówiła że najprawdopodobniej tak jest.
A wszystko zaczęło sie z niedoleczonej choroby na początku września.
No w pracy patrzą z byka w związku z moimi nieobecnościami ale za to zwolnić mnie nie mogą (choć pewnie by chcieli)
A Mati zaraził sie wirusem (od córki super znajomych, którzy nie zwracają uwagi na to czy ich dziecko ma katar i zapraszają do siebie) ja od niego i tak sie to znów zaczęło.
No cóż trzeba sie w końcu wyleczyć
 
kati - biedulko kuruj sie !

ja po całym dniu gotowania mam dosc a tu kwaśnice trzeba jeszcze na jutro skończyć :confused2: na jutro robię jeszcze do tego piersi z kaczki pomaranczowo jabłkowe i inne pierdółki - padam na pysk :)


Beni coraz więcej mówi :D dziś nauczył się mówić : pierdzioch :-D
 
reklama
Kati - to zdrowiej kochana! Dieta czyni cuda więc wierzę, że szybko uda Ci się przywrócić równowagę:)

Ironia - podrzuć przepis na te kacze cycki, zakupiłam wczoraj, a pomysłu na wykonanie brak. Miałam robić z jabłkiem i majerankiem tradycyjnie, ale Twoja wersja brzmi zachęcająco...

Doris
- hej:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry