reklama

Czerwiec 2011

Felka, ok!:)
Pamiętam takie czasy kiedy po kilkanaście postów dziennie i to dłuuuuugaśnych dodawałam. Pamiętam takie czasy kiedy posty co kilka minut wyskakiwały i jak człowiek nie zerknął przez dwa dni, to miał mega zaległości. Rety, to były czasy! Jak mi tęskno!
Felka, po pracy Miesio, dom a wieczorami foty- kradną wszystkie wolne chwile... :/
 
reklama
Ja tylko na moment, właśnie babka z biura nieruchomości robiła zdjęcia naszego mieszkania na sprzedaż. Strasznie mi smutno jak o tym myślę, z jednej strony marzę o domu a z drugiej tak bardzo kocham to mieszkanie... rany aż mi się ryczeć chce. Nie podejrzewałam siebie o takie odczucia...

wpadłam, bo dostałam na fb wiadomość od naszej Marty (nie mogła zalogować się z telefonu na bb): jestem w szpitalu z podejrzeniem rozrjscia sie blizny po cc.zrobiliby mi cesarke od razu ale blizna jeszcze w miare wyglada a maluch troche malutki wiec dali mi sterydy i chca poczekac kilka dni jesli blizna wytrzyma

trzymajmy wszyscy kciuki za Martę i jej maluszka!




kati trzymam za ciebie! niech to cholerstwo się wreszcie odczepi!!!
 
kATI, OD LAT BYŁY DNI KIEDY GŁOWA PRZY SCHYLANIU BOLAŁA, ale ostatnio ataki b. często, w końću zaniemogłam totalnie. tydzien leżałam w łóżku, myślałam, że umieram. W głowie mi huczało, pękało. W uszach szumiało. Wyłam z bólu. Kataru brak. w końcu pojechałam do innego miasta, do laryngologa z prawdziwego zdarzenia. lek rodzinna podejrzewała zatoki klinowe ( te w bezpośrednim sąsiedztwie mózgu, więc niebezpieczne) ale on stwierdził, że to raczej przynosowe. wjechał kamerą przez nos ( endoskopia) i zobaczył, że ujścia zatok obrzęknięte, Dostałam 2 antybiotyki ( 2 to summamed) a potem leczenie podzielone na dni ( np. od 7 dnia dołączałam kolejne leki).
Najpierw wstrzykiwałam jakąś ampułkę depo-medrol 40 mg/mlz lekiem do kropli sulfarinol. i to 6 dni 2x 1 kropla . 1 raz dziennie cirrus- też 6 dni. 7 dnia odstawiłam krople, cirrus zamieniłam na zyrtec i dołączyłam steryd do nosa avamys ( on jest przeciwny sterydom, ale u mnie nie było wyjścia). Codzziennie płuczę zatoki FIX SIN- i to CI polecam. Poczytaj w necie. Ludziom latami leki nie pomagały a to tak.

On stwierdził ,ze u mnie to alergia. Bo nieżyty trąbki słuchowej też miewam. Leczenie BARDZO mi pomaga a od lat nic nie przynosiło ulgi.
WYmaz - wyśmiał. Stwierdził, ze byłby ewentualnie miarodajny jak by pobrać płyn z zatok a ten z gardła o niczym nie mówi. Każdy kto przeszedł w ogóle antyubiotykoterapię w ciągu roku może mieć taki wynik. Rodzinna - a mam wnikliwą i b. fajną też olała ten candidia albicans ( robiłam , bo mamie wyszedł gronkowiec złocisty i chiałam sprawdzić czy u mnie nie ma) i mówiła, że jeśli już się martwię tym grzybęm, to mam jeść czosnek a nie jeść słodyczy. Radzę Ci zmienić dietę i powtórzyć wynik jak będziesz co najmniej kilka miesięcy bez brania leków, antybiotykoterapii.

A, idę na rezonans, bo wszystkich niepokoił ból głowy bez kataru. W sensie czy to tyljko zatoki. Ale ten laryngolog powiedział, że właśnie głowa boli najbardziej jak ten katar nie spływa. Ja miałam uczucie wielkiego ciśnienia, rozsadzania w głowie, twarzy , czole. A pękanie słyszał nawet michał siedząc obok mnie ( tak u nasady nosa, gdzieś w głębi czoła mi pękało, strzykało). słyszałam też dzwonienie a przed oczami latały mi czarne farfocle.
 
Ostatnia edycja:
zapomniałam dodać, że przez lata całe miałam poranną krew z nosa, wieczny katar z krwią a po avemysie który brałam na trąbki słuchowe pół roku temu- zniknęło to i do teraz mam czysty nos. WTedy brałam avemys miesiąc, teraz też po miesiącu chcę odstawić.
LAryngolog powiedział, że mam się nie bać tego leczenie, że trzeba przeleczyć raz a dobrze a nie stosować naturalne leki, przeczekiwać i mieć co i rusz powtókę z rozrywki.
 
kciukasy za marte calkiem zapomnialam ze to juz !! :D

felcia - nie balam sie :) jeden telefon ze cos jest nie tak i jestem do 10 minut w zlobku :)

aestima - super kiedys było :D tyle postów eh


myślicie ze kiedys całkiem znikniemy i nie bedzie juz naszej grupy ? :-(


trasia - ciesz sie domkiem :D a nie bucz
 
Felkaa - ja już sobie niczego nie obiecuję, bo już taka jestem. Ale pocieszam się, że są tacy, którzy mnie za to cenią. :-p
Dzięki za inspiracje odnośnie stroju, mam już pewien pomysł, trochę może pracochłonny ale liczę na ciekawy efekt. :happy2: Miotła mocno....nieporęczna ;-)
Aestima - ale Ci się na kombatanctwo zebrało - po Twojej inspiracji też przejrzałam 100 pierwszych stron głównej :-p
Traschka - a ile tam mieszkacie ? Ja ze swoim poprzednim mieszkaniem gdzie w sumie z 20 lat mieszkałam nie miałam problemu, bo go po prostu nie lubiłam. Ja też mam pewien temat do przepłakania - zrobienie czegoś do czego zostałam zmuszona zachowanie kogoś innego oraz okolicznościami życiowymi. Niezgodne z moim życiowym podejściem. :baffled:
Ironia - myślę, że nie znikniemy :-p
A ja mocno przypiekłam a tak naprawdę przypaliłam ciasteczka :baffled: I mocno suche wyszły. Dziś drugie podejście - moje gotowanie to zawsze wariacje na temat, przepisu w szczególności :-p
 
Aż mi się nie chce wierzyć, że przez dobę nikt nic nie skrobnął.... :szok: My wczoraj w teatrze - Miś Uszatek nawet nie z morałem ale z przesłaniem np. o grzybach i zachowaniu w lesie i wiadomymi piosenkami a potem 4 h na sali zabaw - takiej bogatej - Młoda mi zasnęła w aucie. Ten teatr - pierwszy raz byłyśmy - tak nam się spodobał, że kupiłyśmy bilety na przedstawienie świąteczne. :happy2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry