Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
A ja rozpuszczalną pijam ale słabą i to też nie codziennie.
Pracoholiczką też byłam, potrafiłam z anginą czy zapaleniem krtani iść do pracy, ale dość, nie będę dziecka narażać
Larvunia to ty nie miałaś robionej Toxoplazmozy ani Tsh ani innych podstawowych hormonów? Mi też lekarz konował nie zlecił i jak zmieniłam go to ten drugi odrazu na dzień dobry zasypał mnie podstawowymi badaniami... i wyszło że Toxo podwyższone
Ja Kawunie pije 1 dziennie przeważnie rano... taką rozpuszczalną z dużą ilością mleka
Nie potrafię sobie odmówić niestety...tak samo słodyczy.. ostatnio mi się zachciało chałwy i kupiłam sobie cały kilogram i tak wsówam po kawałku codziennie aż mnie błogo zemdli...wtedy mam dość
Wczoraj wieczorem tak dzidziol szalał że aż mąż poczół kopniaka Teraz też się wierci...zaobserwowałam że z dnia na dzień jego ruchy są bardziej odczówalne i mocniejsze.. Tomek się tak podniecił że latał co chwilę i chciał mi brzucha macać... poka poka.. może jeszcze kopnie raz... i tak cały wieczór mnie macał aż zasnęłam z jego ręką na brzuchu... i jak już błogo odlatywałam to mnie budził i podjarany do mnie mówił " czujesz? czujesz? bo ja czuje!!!" no jak ja miałam nie czuć skoro on czuł?
Sory laski za byki ale jedną ręką piszę z wami w drugą mieszam w garach
mój Okruszek z kolei jakby słabiej kopie z dnia na dzień a może ja się już do jego kopniaczków przyzwyczaiłam i nie zwracam aż takiej uwagi na każdy ruch...
matko kochana Wy tak produkujecie że chyba nie macie co w domu robić...\
Ja właśnie trochę zagłębiłam się w wiedzę jeśli chodzi o nasze maleństwa w brzuszku...dokładnie wszystko przestudiowaliśmy...a to tak ciekawe sprawy i naprawdę największy cud na tej Ziemi...i że to wszystko samo się dzieje...
Cześć Dziewczynt
Ale macie produkcję postów od rana!!!! Własnie nadrovbilam czytanie ale mam dziś cały dzień zajęty więc tylko czytam.
Będę w domu pewnie ok 19.
Buziaki dla Was i Brzuszków!!!
nie przyznam sie ile zjadłam tych pierogow bo mi wstyd i w zyciu tyle nie zjadłam ;( ale wiecie co?? były pyyyyyyyszneeee !!
młody nawet się troszke obudził bo pewnie miejsca juz dla siebie nie ma :]
hehe przypomniało mi się jeszcze powiem wam coś śmiesznego....
mój M pracuje w stowarzyszeniu dla osób dializowanych i ich firma zorganizowała jakąś msze dla pacjentów po przeszczepie nerki i haha wkręcili go żeby czytał przy pełnym kościele czytanie....heheh najwiekszego sataniste w miescie ehehe....bidak meczy sie cały dzien w pracy a wieczorem jedzie do koscioła
Ironia - toż to mąż wróci stamtąd wypluty hihi :-)
A ja załatwiłam w końcu sprawę z Generali jupi :-) Mąż pojechał po dziecie do szkoły, podrzuci mi go do domku i pójdzie do banków, których u nas nie brakuje w bloku. Zobaczymy co też te banki oferują :-)
No to teraz ja idę jeść pierogi, a co ;-)
no to na pewno ja bym chyba umarła jakbym miała czytac przed tyloma osobami plus władze krakowa brr...az mnie ciarki przeszły Ale on jest dzielny i na pewno da sobie rade
gorzej bo nie mógł się zmieścic w zadne spodnie garniturowe hii bidoczek ....chyba ma ciąze urojoną