ninuszka - zartujesz???????
Kochana ja 3 kończe czytać.... Mama mi jeszcze 3 dostarczyła. Więc lekture mam. Oprócz tego laptop i ploty z babeczkami...
Wczotraj taki luzik był, że nawet połozne przychodziły pogadac i gazety pożyczać. Za to dzis nadrabiają. Koejny bebyboom
A na zgage mi dali gaviskon. Jak leze płasko to pomaga.
Ja miałam przez brzuch a teraz w szpitalu ze względu na szyjkę miałam i takie i takie.
W sprawie wagi dziecka - Dorota ty masz naprawde dorodnego chłopczyka. Moja niuńka ważyła 1350 w niedziele. 31 tydzień zaczeam w tym dniu. Nogi ma bardzo długie. Pomimo cukrzycy wcale szybko nie rośnie, i chwała jej za to moze uda mi sie ja naturalnie urodzic.
Z ruchów - to ja chyba w 42 tyg bede rodzic......
A co do wydatkó na gina i ciąże.... To jestem z tych mega oszczędnych najwidoczniej.
Wizyty na NFZ bezpłatne, w tym USG prawie za każdym razem. Płaciłam za połówkowe 200 zł. Lekarstw i witamin oprócz kwasu foliowego brac mi nie kazał bo wyniki cały czas idealne miałam. Więc gin mówi ze na faszerowanie się przyjdzie jeszcze czas.
KTG jak się u nas ma skierowanie to jest bezpłatne. Skierowanie dostałam, na wszelki wypadek ale nie zdazyłam z nim dojechać.
Jedyne za co od 3 tygodni płące to paski do glukometru.
A w szpitalu p[owiedzieli ze mam sama mierzyć cukier bo ich laboratorium to jakos po swojemu robi a nie wg zasady 1,5 godz po posiłku. I dzięki temu jutro chyba wyjde
Bo mi z ich wynikami cukier tylko na czczo sie zgadza. A tak to pobieraja o 6,30, 10 i 14. Poza tym kolacja o 17 a sniadanie o 9.... dobrze ze mąż jedzonko podrzucił
Do usłyszenia

Ide ukryc laptopa - uzywać moge. Bylebym nie ładowała go oficjalnie