KamilaLublin
♥Zakochana w synach♥
Wróciłam...zapisałam się na ktg jutro na 12...sprawdzili tylko tętno Małej i gud ;D Do szpitala pojechałam bo coś się ze mnie sączyło w nocy...myślałam, że to wody...a dzidzia bez wody w domu to tylko do 6 godzin powinna, więc musiałam się upewnić...no i uffffff...worek owodniowy w całościDostałam takie patyczki do sprawdzania...jak będą wody to patyczek zabarwi się na fioletowo...tyle z głowy...a tak poza tym rozwarcie mam na 4cm i właściwie to mogłam zostać...ale jak full natural wybrałam, więc wróciłam do domu...i uparcie twierdzę, że doczekam w domu przynajmniej do 7 cm!!! Mam pożyczonego tensa...więc jak coś będę się łagodzić ;D
o to b. ladne rozwarcie juz masz, ja w dzien porodu mialam tylko niecaly 1 cm :/ a z wiktorem skonczylam swój poród na 3cm rozwarcia haha wiec nigdy nawet do tych 4 nie doszłam


No wiadomo, że teraz to tylko wystarczy na bieżąco z grubsza ogarniać, ale same wiecie... fajnie by było gdyby tak wszystko lśniło przez parę dobrych miesięcy
A tak mam nerwa, bo np. dywany wyprane a tu coś komuś z talerza spadnie, okna pomyte a tu deszczyk kropi itp.
a jeśli chodzi o strach przed samą sytuacją, to miałam jakieś tam obawy związane z porodem sn, zwłaszcza jeśli chodzi o to, żeby dzidzia nie miała żadnych powikłań okołoporodowych i przed CC obawy też mam, ale bardziej o to, żeby ze mną było ok, bo jakby nie było przy cesarce dzidzi raczej nic się nie dzieje, poza tym, że nie jest to poród fizjologiczny.