reklama

Czerwiec 2012

reklama
No eksperyment z nocnym spaniem w łożeczku sę udał. Spała o 11 do 2.30, potem karmienie i kolejna pobudka o 5.30 więc ksiązkowo. Strasznie jest kochana bo ja się budzi w nocy to nie krzyczy tylko sobie gada po swojemu i to budzi mnie:-) A teraz sobie też ładnie usnęła. Jak widać diabełkiem jest tylko wieczorem i wtedy marudzi.
Co do witamin to do 8 doby dawam witaminę D a od ósmej daję D i K (wspólny aplikator).

Na razie też dziwię się, że nic a nic nie zmienił się mój stan - włosy i paznokcie nadal są mocne, a myślalam, że zaraz po porodzie się sypne. No chyba, że to jeszcze może nastąpić? Przyznam, że nie pamiętam kiedy ostatnio mialam takie długie i twarde pazury;-) Natomiast twarz mi schudła dość mocno i worki pod oczami są. To chyba wychodzi zmęczenie po porodzie....
 
Zazdroszczę czasu na forum :/ Matydla to mały ssak...jak nie je to pije, jak nie pije to tylko cocha, jak nie cocha to sutka ma w nosie lub na oku...nie ważne gdzie ważne by na twarzy...mama nie ma prawa się oddalać! :/
 
Zazdroszczę czasu na forum :/ Matydla to mały ssak...jak nie je to pije, jak nie pije to tylko cocha, jak nie cocha to sutka ma w nosie lub na oku...nie ważne gdzie ważne by na twarzy...mama nie ma prawa się oddalać! :/

hahaha...wybacz, ale sie usmialam :), wyobraziłam sobie Wasza symbioze :-D
Moja tez mnie lekko "denerwuje", bo do zasniecia potrzebuje mojego cyca i czasami musze 3 razy wywalac ze stanika, choc jest najedzona, ze sie ulewa. Na szczesnie potem spi 3, 4 h.

a ja mam wk...w na maxa. sasiad robi remont. wala od 8 rano, non stop kłucie ścian i inne atrakcje. Nie da sie funkcjonowac . Help..... ;((((((((((((
 
Esperanza ja też mam mocne paznokcie i włosy lepsze,a po poprzedniej ciąży to dłuuugooo się nie mogłam pozbierać.
Ja też mam wory pod oczami,mimo że to już ponad miesiąc po porodzie...ale to chyba zmęczenie takie ogólne,bo mimo,że Jaś jest grzecznym dzieckiem to zanim ułożył się nam dzień trochę minęło i teraz jest coraz lepiej.Jedynie co to w ciągu dnia jak nie śpi to muszę przy nim być,bo jest bardzo towarzyskim człowieczkiem i lubi rozmawiać z kimś a nie tylko z sobą samym:-)

Addiena u mnie walą od 6 do 22 a młodey to olewa!
 
Witam już bez brzuszka! :-)

Kto jeszcze (oprócz Rysicy) został nierozpakowany? Współczuję i trzymam kciuki za szybki rozwój sytuacji! :tak:

Nas puścili do domu dopiero wczoraj, bo we krwi Zosi wykryli jakąś infekcję i dostała antybiotyk. Tak więc pierwsza nocka za nami - oby więcej takich nocek ;-) Wręcz się zastanawiam, czy nie budzi się na cyca za rzadki...

Rysica - ja miałam się stawić na oddział w czwartek rano i bałam się, że nic z tego nie wyniknie, więc w środę wieczorem umyłam dwa okna a później wzięłam gorącą kąpiel i zadziałało. Próbowałaś już tego?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry