I ja wpadłam, jeju, ale macie produkcję postów ostatnio! Nie pamiętam kto o co, więc tak ogólnie :-)
My też mamy żyrafkę, ale obecnie wszystkie zabawki zeszły na drugi plan i najlepsze są rączki...Nic innego jej nie interesuje, jest krzyk o wszystko jak nie ma piąstki w buzi. Leżeć też już nie chce, najlepiej na rączkach i się podciąga do siadania. Jak leży to tylko w łóżeczku przy karuzeli i obraca się non stop. Jak ją położę to za 20min znajduję ją obróconą o 180stopni i ciągle słyszę jak sobie przełącza melodyjki w karuzeli nogami, a miny robi przy tym takie jakby była jakąś wirtuozką co najmniej..
Jeśli chodzi o ubieranie to my (a raczej ja, bo Lenka musi póki co akceptować

) zdecydowanie kochamy sukienki + rajstopki. Nosimy też body i wszelkiego rodzaju spodnie od pół śpiochów do dżinsów :-). Na noc najlepsze są pajace, ale niestety ostatnio Lenka nauczyła się rozpinać

. Na spacerki ubieramy polarka na górę, pod spód body, a na nóżki rajstopki + spodnie + buciki.
Śpimy pod kołderką, przykrywamy się pod paszki, wkładam kołderkę po bokach między materac a szczebelki, więc mała nie ma szans, żeby się przykryć. Zresztą w nocy mało się kręci, raczej się rzuca głową raz w lewo, raz w prawo i się zdecydować nie może na której stronie dziś spać...
Buźkę smarujemy Oilatum Soft, wyleczyliśmy nim też ciemieniuchę, bo była na brwiach.
Z odparzeniami też walczymy i niestety nic nie pomaga. Teraz mamy maść robioną przepisaną od lekarza, ale dalej nie widać poprawy :-( Myślałam, że może to jakaś alergia na pampersy, ale zmieniłam i dalej to samo.
Na wypadanie włosów też polecam maseczkę WAX! Działa cuda :-)
Monitora oddechu nie używamy ani nie używaliśmy.
Do spacerówki też niebawem będziemy się przenosić. Myślę, że jeszcze z miesiąc wytrzyma w tej gondoli, ale już ma ciasno niestety.. Bardziej martwi mnie fotelik, bo już ledwo ją z niego wyciągam, a teraz jak się zacznie grube ubieranie to już w ogóle sobie tego nie wyobrażam
Oho, krzyki słyszę. Właśnie się Lena obróciła w poprzek łóżka i nie może nóg wyprostować i się złości.. No też bym się złościła ;-)