reklama

Czerwiec 2012

aaaaaaaaaaaaaaaaa, wynalazlam najglosniejszy metal jaki znalazlam i zagluszam sobie w sluchawkach disco polo i techno, ktore ustawili nam pod domem :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Czy ktos widzial kiedys przedszkolaka sluchajacego techno????? Niedaleko nas urzadzili dzien dziecka. Tak sobie, zadnej rewelacji ale i tak tam spedzilismy sporo czasu, jest straz pozarna, pomoc techniczna, clown, stoiska do malowania, balony do zabawy, jakis teatrzyk, skalka do wspinaczki (z pokazami strazakow) i wszystko bylo ok. do godziny 16, o ktorej to do mikrofonu dorwal sie jakis prymityw z taka sila, ze nie wiem, ktore z dzieci wroci do domu bez uszkodzenia sluchu :szok: A kiedy debil skonczyl wlaczyli... techno. Czy oni maja jedna szara komorke w mozgu? Tam sa same rodziny z malymi dziecmi. A glosniki ustawili miedzy domami i tak nakierowali, ze okolo 1000 mieszkancow nie moze funkcjonowac w swoich mieszkaniach :angry: Dziec spi, wiec nie mozemy sie ewakuowac z chaty. M. probuje pisac jakies raporty, ja waruje pod telefonem, bo mam pomoc kolezance zalozyc subkonto amerykanskiego banku w niemieckiej filii, czyli czeka mnie tlumaczenie bankowego zargonu z rosyjskiego na niemiecki. Tylko jak ja mam to zrobic w takim huku????? :wściekła/y::wściekła/y:W sluchawkach po rosyjku, w telefonie po niemiecku.... kiedy ja nie slysze nawet wlasnych mysli po polsku :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:


kasiekz - super, ze Wam sie podobalo! Z tymi biegunkami w Turcji to nie zadne mity ani zamierzchla przeszlosc, moi tesciowie byli miesiac przed Toba i zaliczyli 10-dniowa biegunke na 102 :szok: To zalezy od gminy, ich ujecia wody i stanu miejscowych wodociagow.

Niespodzianka - u nas padalo wczoraj przez pol dnia ale my wybylismy do innego miasta i przeszlo nam kolo nosa :-p

Sunshine - udanej imprezy!

magnii - brawo, zycze dalszych postepow!

Aylin
- super, ze juz lepiej!

I wiecej sie w tym huku skoncentowac nie moge... :baffled:

Edek: cuda wianki!!!! Kolezanka na Bialorusi (sluchala wszystkiego przez skype i konsultowala ze mna po rosyjsku, wiec ja w sluchawkach przez caly czas rozmowy), konto amerykanskie, rejestrowane w Niemczech (wiec dzwonila do mnie Niemka i mi nawijala po niemiecku a ja wlaczylam telefon na glosnomowiacy i trzymalam przy mikrofonie - na jedno ucho wiec po niemiecku a na drugie po rosyjsku, pytania, ktorych nie zrozumiala tlumaczylam na zywo pisemnie na skypie na rosysjki a odpowiedzi tlumaczylam na niemiecki i podawalam je ustnie do telefonu), firma z siedziba w Luxemburgu z serwisem call center w Irlandii (kierunkowy byl z Irlandii) :szok: Zeby nie bylo - wszystko legalne. To po prostu globalizacja :szok:
 
Ostatnia edycja:
reklama
ahahhahahaha Aronia niezla jestes :-D a z tym techno to przegiecie!

Asik wiem staram sie zeby nie odczul jakos tego bardzo przytulam go caluje, ale jednak ciezko, jak franek grzecznie spi i mam chwile to akurat janek na spacerze albo tez spi albo sie kapie... ciezko to czasowo zgrac na razie. ale dzis juz karmienie mi sprawniej idzie, z jednej piersi sie zazwyczaj najada wiec nie wisi godzinami takze moze za pare dni jakos to wyregulujemy...
powiem wam ze jestem taka szczesliwa ze poszlo z tym mlekiem..... oby nie zapeszyc tylko
 
josie teraz to juz na pewno z gorki, gratki. Jasiek sie przyzwyczai.

asik a ten kuzyn to nie moze przyjechac za tydz.? szkoda ze ominie was wspolny wyjazd.

kasiek jestes:D jak tak opisujesz ten wasz wyjazd, to az nabieram coraz wiekszej odwagi zeby za rok sie wybrac w koncu za granice.

aronia :o no szacun -niezla jestes.

Bylismy dzis na dniu matki i ojca w przedszkolu, Adi sie tak zawstydzil iloscia ludzi, ze tylko od czasu do czasu otwieral buzie zeby spiewac czy recytowac. Ale i tak to wszystko juz slyszalam z jego ust, bo caly tydzien chodzil i podspiewywal;)
Atrakcja mial byc klown, ale najwiecej smiechu i tak wywolal ojciec, zaproszony do zabawy, ktoremu sie wyrwalo "ku*wa"
wiem, wiem smieszne to nie bylo, ale.....8-:>

u nas jutro ma padac, zupelnie nie wiem co bedziemy robic :|
 
puuuuustoooooo, gdzie Wy sie podziewacie? :szok:

josie - bardzo sie ciesze, ze Ci sie z karmieniem udaje :-) Poczatki sa u wiekszosci trudne ale potem,jaka wygoda :-)

My bylismy dzis na festynie lotniczym - byly loty helikopterem, pokazy lotow awionetek z okresu II ws, modeli samolotow, mozna bylo zwiedzic w srodku wojskowy samolot (do transportu spadochroniarzy), obejrzec pierwsze awionetki (cywilne), byly tez quady, stare motocykle (oldtimery), przejazdzki transporterem opancerzonym i festyn dla dzieci. Najbardziej podobalo sie mojemu m. Najmniej psie, ktora sie trzesla ze strachu dopoki nie zobaczyla, ze sa tam tez inne psy :rolleyes2: U dziecia i u mnie zainteresowanie raczej przecietne. Pogoda w sam raz jak na lotnisko :tak: A jak Wy sie wczoraj & dzisiaj bawilyscie?
 
Ja caly dzien w domu, maz janka wzial na jakis event dla dzieci w poludnie, i cale szczescie bo franek wisial na mnie od rana do 14:/ za to pozniej pieknie spal z krotkimi przerwami na karmienie az do teraz:) wiec z jasiem sie pobawilam, nalesniki zrobilismy, acha no i najlepsze: puscilam mu troche wody do zlewu w kuchni i sie bawil w mycie naczyn. Po jakims czasie patrze a ten z brudnego gara po obiedzie wyjada lyzka pomyje!!!! O.O i jeszcze mi mowi mniam mniam!!!!!

Nalesniki dzis o dziwo zjadl pierwszy raz w zyciu ale musialy byc bez niczego, serem i owocami plul... No i na wstepie obejrzelismy wychowawczo odcinek o tym jak peppa je nalesniki :D

A karmienie w miare idzie ale jeden sutek mnie tak boli ze umieram jak mam nim karmic... Drugi sie juz wygoil i jest luz ale ten jeden to koszmar
 
Wszystkiego najlepszego dla dzieciaczków w dniu ich święta!!! Mamusiom również życzenia się należą bo w końcu w pewien sposób nadal dziećmi jesteśmy :)

Imprezę urodzinową uważam za udaną. Zaserwowałam roladę z indyka ze szpinakiem, fetą i pomidorami suszonymi. Do tego ziemniaczki młode i sałaty karbowane z sosem własnej roboty. Na przystawkę była tarta z łososia i brokułami. Pycha wyszło. Oczywiście tort (w kształcie biedronki), muffinki (z biedronkami) i sernik w kropki.
Młody dostał takie prezenty, że już sam nie wiedział czym się bawić: wielka koparka z przyczepą, quad z melodiami i jego ulubionym tidid!!!!!, stolik piknikowy no i oczywiście wymarzona kosiarka. Z nią poszedł się kąpać nawet.
Powiem Wam, że narobiłam się jak dzika świnia, ale cieszę się z tego dnia. Naprawdę było miło.

Teraz spadam prasować.....
 
reklama
Dziewczyny ja wysiadam non stop kluce sie z moim K, NIUSKA JEST NIE DO WYTRZYMANIA, doslownie mam dosc wszystkiegi. Czasami sobie mysle ze jakby mnie nie bylo bym miala swiety spokój. Wysiadam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry