HELP!!!! Przeziębiłam się. Nawet nie wiem kiedy bo przy tej pogodzie to rzadko na dwór wychodzę, a jeśli już muszę np. po zakupy bryknąć to się dobrze ogacam (jak nie ja) i nawet nie poczułam kiedy mogłam się tak dorobić. Początkowo myślałam, ze to hormony powodują zatkanie nosa. Niestety wczoraj doszło drapanie w gardle (na szczęście dzisiaj go nie czuję), kicham prawie cały czas od południa no i zaczyna byc ki zimno, więc chyba mam gorączkę. Aż się boję sięgnąć po termometr.
Pamiętam, że kilka z Was przeszło przeziębienie - co robiłyście? Nie uśmiecha mi się gnanie do internisty i branie tony leków.