Hej laseczki
Asik bombki superaśne
U nas kopytka moga być codziennie dla A a dla M kluski z dziurką ( czyt. ślaskie). Wczoraj miałam właśnie akcje . Jeden krzyczał kopytka drugi kluski z dziurką

P i co ?? musiałam zrobić to i to
Aylin ja tez nie myje okien... a co ???

w prawdzie budowy obok nie mam ( są łaki ) ale czasu i ochoty brak

i tak zaraz brudne będą.
Kasiek Ty sie ciesz ze chociaz te zupy je ( u nas tylko rosół)

Ja wiem ze Ty byś chciała trochę powymyslać, pogotować jakieś specjały ;-)
Adi mi wczoraj w przedszkolu mało płąkać nie zaczął, bo on chce choinkę teraz już natychmiast

bo wszędzie już sa a u nas jescze nie
Polaa dobrze ze z Kuba juz lepiej

Rozumiem Twoje mieszana uczucia co do wyjazdu, ale zobaczysz bedzie suuuper
Ehh wczoraj miałam straszny wieczór. Mati zasnął o 22;30 - ponad 2 h płaczu a to przytulanie a to mleko. Już tak ładnie zasypiał sam, a od choroby znów zrobił się przytulasny, nie chce zasnąć beze mnie. Siedzenie obok go nie zadowala musi być wtulony we mnie.
Własnie dzwonił maz ze Mati wstał z płaczem ( ale to norma) ze mama go nie przytualała w nocy

:-(
A tak poza tym to dziś mamy pożegnanie ( ja nie ide) mojej "ulubionej" koleżanki z pokoju :-)
Tak na to czekałam, zołza tyle zdrowia mi zjadła ( i 80 % ludzi w firmie również) i taką mi opinię wyrobiła ( na szczęscie tylko wśród tych jej pokroju, reszta to co mówi wpuszcza jednym uchem wypuszcza drugim

) , to miał być wspaniały koniec roku, nowy początek i co ???
W tamtym tyg. się dowiedziała o ciezkiej chorobie ( chyba rak skóry - nie dowiesz się dokładnie, bo o innych to ona wszytsko wie ale jej zycie to tajemnica ) i nawet się cieszyć nie umiem. Tyle lat mi na złośc robiła a teraz taki numer wycieła ( głiupi żarcik)
i taka moja konkluzja : dobro powraca ale ZŁO rownież