Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
karamija, nic nie widac, zadnego pecherzyka, oni w ogole nic nie gadaja, tylo cos mruczą miedzy soba a jak pytam to odpowiadaja ze jest jeszcze wszystko "swierze", za wczesnie
cos tam slyszałam ze endometrium rosnie... czyli ze co? macica?
carla81, beta przyrastala, mialam robiona w tamten piatek i potem w niedziele i rosla
jutra znowu mam betę... ciekawe...
dziewczyny, duża zdrówka dla tych z Was i dla dzidziuśków, które już widziały pecherzyk i serduszko![]()

No to mam wizytę jutro o 10:30
Mam nadzieję że wczorajsza gorączka i ogólnie chore samopoczucie nie zaszkodzą fasolce...
Myślicie że zobaczę ją jutro?
WG OM to początek 7go tyg.... 6w2d chyba....
ale się boję!
PS napisałam właśnie Mojemu S. smsa: GIN jutro 10:30
odp: Kochanie ale jak to? przecież ty nie możesz alkoholu![]()

Dziewczęta poradźcie mi.
Byłam dziś u tego gina na usg dopochwowym. Stwierdził, że ciąży nie widzi i zaraz powinien zacząć mi się okres, bo widzi jakiś zbiorniczek z krwią już. Tylko sęk w tym, że: ostatni okres miałam 20 września, owulację 5 października. Okres powinnam dostać 18 października. Nie dostalam do dziś. 19 października zrobiam test, wyszedl pozytywny. Wszystkie kolejne również - było ich łącznie z dzisiajszym pięć. Dzisiejszy również wyszedł pozytywny. Piersi bolą mnie tak, że dotknąć się nie mogę, temp w pochwie mam 37,2 (mierzona rano w łóżku). Przepisał mi luteine dopochwową na 5 dni i kazał przyjść 10 listopada. Założył również, że może to być ciąża pozamaciczna. Ale przy takiej chyba się miesiączkuje normalnie prawda? No i testy ją wykrywają? Zastanawiam się czy iść jutro zrobić betę. Co myślicie o tym wszystkim? Bo jestem podłamana....
nanulika
będzie coś widać z pewnością! Życzę powodzenia. A z tym ginem to się uśmiałam. Ja w pierwszej ciąży jak mi w nocy wody odeszły krzyczałam do męża: "Jarek! wody!" a on otworzył jedno oko i mówi: "czekaj, gdzieś tu była jakaś butelka mineralnej"![]()

Dziewczęta poradźcie mi.
Byłam dziś u tego gina na usg dopochwowym. Stwierdził, że ciąży nie widzi i zaraz powinien zacząć mi się okres, bo widzi jakiś zbiorniczek z krwią już. Tylko sęk w tym, że: ostatni okres miałam 20 września, owulację 5 października. Okres powinnam dostać 18 października. Nie dostalam do dziś. 19 października zrobiam test, wyszedl pozytywny. Wszystkie kolejne również - było ich łącznie z dzisiajszym pięć. Dzisiejszy również wyszedł pozytywny. Piersi bolą mnie tak, że dotknąć się nie mogę, temp w pochwie mam 37,2 (mierzona rano w łóżku). Przepisał mi luteine dopochwową na 5 dni i kazał przyjść 10 listopada. Założył również, że może to być ciąża pozamaciczna. Ale przy takiej chyba się miesiączkuje normalnie prawda? No i testy ją wykrywają? Zastanawiam się czy iść jutro zrobić betę. Co myślicie o tym wszystkim? Bo jestem podłamana....
.