• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2013

Teri to wspaniale, że już jesteś w domku. Ja też słyszałam, żeby właśnie nie dotykać, nie głaskać brzuszka bo to powoduje skurcze ale ja się oprzeć nie mogę i jak tylko czuję, że Maciuś się rusza to ręka już na brzuszku jest:)

Ona to dobrze, że dzisiaj wychodzisz. Odpoczywaj w domku, leż i już na pewno będzie dobrze :)

Dmuchawcu kochana trzymam mocno kciuki za wizytę i za synka;-)


MatkaEwa wszystkiego najlepszego dla synka :)
Korba trzymam mocno kciuki za pieska. Oby wszystko było dobrze:tak:

A ja dzisiaj miałam problem z lapkiem i dopiero po wskazówkach męża udało mi się go postawić na nogi. Już myślałam, że się bedę bez netu do powrotu do domku a nie wiem czy bym to wytrzymała:-) W każdym razie cały dzień sobie leżę, odpoczywam i jest dobrze :) Teraz idę na obiadzik;-)
 
reklama
Korba trzymam kciuki za psiaka! Ależ słodka fotka..Taka babuszka :-D

Teri super,że już w domku!co do tego głaskania,ja ciąglę słyszę "nie głaszcz,nie głaszcz" a ja nie głaszczę..tylko po prostu rekę trzymam;-) Nawet jak we walentynki poszłam na usg żeby sprawdzić co z tym moim dzieckiem,odsunęłam spodnie i po prostu położyłam rękę na brzuchu(w bezruchu) to lekarz do mnie "ale pani tak nie głaszcze tego brzucha"...Wszystkiego dobrego dla Was!

Ona-to-ma super,że do domu wychodzisz :) zdróweczka !


miłego dnia życzę Wam wszystkim
 
Robaczek jak brzusio twardnieje tak jak u mnie i wyszły nawet skurcze macicy w szpitalu to nie wolno głaskać brzunia bo to wywołuje niepotrzebnie skurcze wiem nie jest to łatwe ciągle muszę sie pilnować żeby tego robić :baffled: w szpitalu nie było najgorzej zaprzyjazniłam sie z dziewczyną która biedna juz ma termin złapały ja bóle w domu w zeszły poniedziałek przyjechała do szpitala na porodówce bóle przeszły wyleżała sie tam 3 dni słyszała 5 porodów wróciła na patalogię po 3 dniach nic sie dziąlo wiec poszła do domu wieczorem w domu znowu sie zaczeło więc wróciła a tu znowu ucichło i tak biedna siedzi i czeka juz tydzień na rozwój wydarzeń termin z usg minął a termin z okresu w czwartek wiec nic nie robią tylko czekać mówie wam jak sie biedna stresuje i meczy :baffled:

I najcudowniejsze było to że 2 razy dziennie słyszałam serduszka Malutkiej :-)

tak daje mamusi po pecherzu że co 10 minut tolaeta :-D

ja sie obawiam tego fenetrolu bo dziewczyny pisały jak sie zle po nim czują i jak serce przyspiesza a ja mam i tak wysoki puls bez tego więc boje sie co to będzie po tym fenku :baffled: wieczorem pierwsza dawka i juz sie boje że bedę chodzić po ścianach :-(
a i mam ograniczyć słodkie bo wyszedł mi cukier w moczu :baffled: i bakterie w moczu juz sie bałam że nie wyjde przez to ale na szczęście mnie wypuścili nie ma to jak w domku juz nie chcę tam wracać aż do czerwca :shocked2::tak: a i wode mam zatrzymana w organizmie i jestem juz cała opuchnieta palce u rąk nogi butów nie mogłam założyć ledwo weszły :baffled: i kurtka zimowa ledwo ledwo sie zapina niech juz będzie ta wiosna na wiosne zamówiłam ponczo ;-)
a i w skrzynce czkała na mnie niespodzianka z johnsons ;-)
kontrola u gina za 2 tyg ale to pewnie tylko takie badanie bez usg



I CHCIAŁAM BARDZO PODZIĘKOWAĆ SAARZE ZA INFO DZIĘKI NIEJ MNIEJ WIĘCEJ WIEDZIAŁAM CO SIE U WAS DZIEJE KOCHANA DZIĘKUJE BARDZO :-)
 
Ostatnia edycja:
Terii - dobrze, ze już w domu. Teraz uważaj na siebie. Ponczo - genialny pomysł. Miałam fioła na punkcie poncza, ale zawsze się bałam, ze będę wyglądać jak kulka - teraz mam to w D, więc pewnie pójdę za Twoim przykładem, bo to bardzo wygodne :-) Powodzenia z fenkiem...
 
teri, ja też się martwiłam na zapas przed fenkiem, pół rodziny wtedy mnie pilnowało tak się bałam jak będe się czuc, a tylko trzęsła mi się ręka. Isoptin robi swoje. Natis po kilku dniach już lepiej go znosiła, mam nadzieję, że u Ciebie też będzie lekko.
 
Ona to bardzo dobre wieści :tak:. Cieszę się .
Ja po wizycie - opis w wątku wizytowym. Też mam infekcję ( chyba tak dopadaja w tym czasie ) .
Dziś już zmykam kobietki bo urodzinki mojego synka są :-). Goście zaraz zjadą a ja w lesie z przygotowaniami :szok:.
Korba - kciuki na sunię &&&&&&&&
STO LAT Dla Synka :) Udanej zabawy :)

witam :)
ja jak zwykle nasialam paniki, a dzisiaj juz wychodze :D czekam tylko na kolejna dawke tego na plucka wiec kolo 16 juz wyjde :) Dziekuje za kciuki jak widac na moim przykladzie dzialaja cuda :D mialam robione usg i szyjka ma 3cm wiec jest swietnie, brzuch tez juz ok. :)
Oszczędzaj się kochana i super że już do domku wracasz :)

Witam! chyba z tydzień nic nie pisałam,wybaczcie, ale ledwo nadążam z czytaniem:-)
U nas po staremu, dopadło mnie zapalenie spojówek,koszmar, Bartuś wczoraj złapał to cholerstwo ode mnie:cool2::-(:no::szok:(to od Bartusia).
Jeszcze tydzień ferii, więc siedzimy w domku.
Pozdrawiam Was wszystkie gorąco.
Zdrowia dla Ciebie i Synka (współczuje zapalenie spojówek.. jako alergik miewam często to dziadostwo:/)

hej dziewczyny jestem w domu :-) spróbuje Was nadrobić częściowo wieczorkiem bo tyle naprodukowałyście że szok :szok:

zalecenia po szpitalne : oszczędzać się i leki

Fenotreol 2 x1
Isoptin 2 x 1
Magnez 3 x1
no-spa 3x 1

aaa i zakaz dotykania głaskania brzuszka bo to pobudza do skurczy :baffled:

pozdrawiam
Super że już w domku. Trochę tych leków bierzesz, ale dla dzidzi wszystko ;)


Korba mam nadzieję że lekarz pomorze psince (słodkie zdjęcie )

Ja zgodnie z zaleceniem lekarza biorę 2*1 tabletkę na ciśnienie (wcześniej 3*1) i widzę że z dnia na dzień ciśnienie jest wyższe :/ Dupa jak przekroczy 130 wracam do 3 dziennie bo już podchodzi pod 130 a jak wskoczy 140 to szpital a ja wolę nie ryzykować, więc obserwuję wedle zaleceń
Nic mi się nie chce mam lenia :D Obiad zjedzony w domku posprzątane i leń na całego :)
 
ona-to-ma i teri114 nie ma to jak w domu, obyscie do szpitala wrocily dopiero na poród Trzymam kciuki


mama wikusi2010 len tez czasem wksazany jest ;)

;-)Matka Ewa najlepszego dla syna:tak:

paulus3d dzieci to potrafia chwile zapomnienia popsuć he he


ewelina19820711 zdrówka!


kari21 dobrze ze Adas ma sie lepiej:tak:

Natis ciesze sie ze sie mogłaś wreszcie ruszyc trochę:tak:

korba kciukaski za psiaka;-)

Ja juz jestem uszykowana i czekam na meza az wroci z pracy i jedziemy do gina (zeby obejrzal moja szyjkę). Jestem troche moze przewrazliwiona ale z Michasiem lezalam na patologii 3 tygodnie, wiec teraz wolę dmuchac na zimne. Niech mnie jeszcze jeden fachowiec obejrzy, obym tylko miała dobre wieści.

Pamietacie jak pisalam, ze mama ma guza trzustki, podzwonilam po calej Wawie i udalo mi sie zaklepac jej badania gastroskopie i tomografie komputerowa na ten tydzien, juz sie ciezylam, a tu d.pa zbita, mama lezy z gorączką, wymiotuje, złapała jakąś grypę..... badania przepadną i od nowa trezba bedzie wydzwaniac i sie umawiac.... eh zycie...
 
Ostatnia edycja:
Teri, Ona - cudnie że już w domu jesteście :) i przykładem innych dziewczyn życzę abyście w szpitalu znalazły się już tylko w czerwcu :)
MatkaEwa - sto lat dla synka :)
Korba - trzymaj się kochana, na pewno z sunią będzie wszystko dobrze !! musi być !!
Minnie - mam nadzieję, że mnie źle nie zrozumiesz :** nasza Tosia mówiła bardzo wcześnie ojjj bardzooo, śmialiśmy się że ona się urodziła i już gadała, i teraz czasami tak aż z późniejszymi wyrzutami sumienia z Luką sobie mówimy, że przydałaby się taka ciszaaa w domu. Wiadomo, że powinno cieszyć, że ona taka gaduła - nawet pani logopeda stwierdziła, że nie miała jeszcze nigdy takiej gadatliwej pacjentki; ale czasami człowiek ma dość - a ta jak na złość trajkota od rana do wieczora :P
A ja dziś przed przedszkolem wstąpiłam do ciucholandu w sumie pierwszy raz,jakoś nigdy wcześniej nie chodziłam :-) Dzika do tego co polecałaś - Biga :-) Okazuje się, że ono jest obok przedszkola dosłownie :P i obkupiłam Antoninkę i Lolusia :) kupiłam ok 26 ciuszków a zapłaciłam 34 zł :shocked2: więc wyszło po ok 1,3 za sztukę :D jak wszystko popiorę, poprasuję to cyknę fotki i wstawię w odpowiedni wątek :D Mam nadzieję że Loluś okaże się Lolusiem bo z małych rzeczy kupowałam typowo chłopięce :P ahhhh alem z siebie dumna :-D
 
reklama
Na wstępnie kochane bardzo Wam za wszystko dziękuję:tak:

Wróciliśmy z pieskiem od weterynarza, i troszkę jestem spokojniejsza---"daje jej duże szanse" , mam nadzieję , że będzie coraz lepiej.

Nika, Zdrówka dla mamusi, kurcze złośliwość losu z tą grypą

Ona , Teri,
Cieszę się , że już jesteście w domku, uważajcie na siebie kochane :tak:

Matka Ewa, Wszystkiego naj dla syneczka;-)

Dmuchawiec Trzymam mocno kciuki

Natis,to troszkę się wyrwałaś-- super, tylko nie denerwuj się tak---telefon już działa????

Robaczek, Dziękuję za zaproszenie , na razie nie wiem jak się ruszyć z domu, muszę pieska pilnować żeby się nie ruszała a do tego wszystkiego mój S zaczął remont salonu i jadalni -- syf jakich mało :baffled: Ps. Zapomniałam całkowicie o moim Picie Robaczku, wiesz coś na jego temat ;):sorry2:

Pozdrawiam Was wszystkie mam nadzieję , że będę mogła w miarę na bieżąco Was podglądać i pisać , jeszcze raz bardzo dziękuję ( troszkę mam wyrzuty że na wątku ciążowym , męczę Was moimi problemami związanymi z pieskiem ) ale wiem że jesteście kochane i wyrozumiałe ---musiałam się Wam pożalić:baffled:

Miłego wieczoru:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry