Dziewczyny, ale produkcja

Nie to, żeby mnie to szczególnei martwiło, ale znowu mam zabiegany dzień i nie mam czasu poczytać, zeby Wam odpisać:-(
Zaczyna mmi byc głupio, że piszę głównie o sobie.
Lekarz dziś dojechał i osłuchał Marysię. Oskrzela czyste:-) Kaszel podobno wirusowy. Dostałyśmy syropek wykrztuścny i drugi wspomagający odporność. Pszczoły o mało nie rozniosły przychodni. Stałyśmy w kolejce godzinę. Przed nami sami dorośli, ale oczywiście nikt nie przepuścił nas w kolejce, choć pytałam (byłam w końcu z dwójką małych dzieci, w dodatku w ciąży)

Więc w odwecie pozwalałam dziewczynom na bieganie, głośne gadanie, zaczepianie każdego i zadawanie 1000 pytań

A sama siedziałam sobie wygodnei
Dzięki za miłe słowa odnośnie aniołków itp. Fajnie czasem usłyszeć, że sie coś robi dobrze. Zwłaszcza gdy głównym zajęciem jest gotowanie, sprzatanie i pranie
Idę obiadek szykować.
Buziaki!