reklama

Czerwiec 2013

XEZ - popieram MATKĘEWĘ - to jest dla Was kolejna szansa i wierzę, że się uda ją wykorzystać, masz Krzysia, więc Twój organizm umie też donosić ciążę.
Pewnie będziesz musiała przeleżeć całą ciążę, jak niektóre tutaj z nas, ale to warte wszystkich poświęceń.:tak::tak::tak:
 
reklama
Morena- dostałaś moją odpowiedź na prv? Bo już dwa razy wysłałam, ale nie mam jej zapisanej w wiadomościach wysłanych... Daj znać, jak nie doszła, to postaram się wysłać jeszcze raz :)

Xez- ta ciąża to osobny rozdział, wiem, że wiele już przeszłaś, ale może teraz będzie lepiej. Ten pas, o którym piszą dziewczyny, może sprawić, że w listopadzie Krzyś będzie miał rodzeństwo :) Bądź z nami w stałym kontakcie, trzymam za Was kciuki!!!!!! &&&&&&&&&&&&&&&
 
Xez nie wiem czy jestes osoba wierzaca ale jesli tak to polecam modlotwe do swietego Judy, to jest patron spraw beznadziejnych i jest modlitwa i litania. Ja po krwotoku i po niklych szansach robilam wszystko, lezalam, bralam leki, modlilam sie, mialam nadzieje i tak wyszlam z kryzysu.
 
ODLITWA DO SW. TADEUSZA JUDY – APOSTOLA I MECZENNIKA
O Swiety Judo Tadeuszu! Krewny Chrystusa, naszego Zbawcy! Apostole i Meczenniku! Wspanialy w cnotach i w cudach! Wierny protektorze tych, ktorzy Cie uwielbiaja i wzywaja! Wielki patronie i potezny pomocniku w przykrych polozeniach i rzeczach rozpaczliwych!
Do Ciebie wolam z glebi duszy i prosze Cie najpokorniej, obdarzonego osobliwyni przywilejami, do spieszenia z widoczna pomoca tym, ktorzy niemal zupelnie zwatpili. Przybadz mi na pomoc w tej mojej potrzebie i w mym terazniejszym polozeniu (tu wymienic polozenie), gdzie sie juz ludzkiej nie moge spodziewac pomocy. Przyrzekam Ci uroczyscie Sw. Judo, ze nie zapomne przez cale zycie tej laski i tego dobrodziejstwa. Czcic Cie bede wszelkimi sposobami i uwielbiac przed calym swiatem, jako mego osobliwego i wielkiego patrona. Amen.
Modl sie za nami Sw. Judo Tadeuszu i za wszystkimi, ktorzy Cie wielbia i wzywaja!

To jest ta modlitwa, moze ktoras kiedys bedzie potrzebowac:-)
 
reklama
Jestem...
Zastanawiam sie jak mogłam być tak nieodpowiedzialna :(
6 tydzień, serduszka brak jeszcze....

Lekarz mega niemiły, ale nie bede sie rozpisywac, nie znałam faceta, chciałam tylko spradzic.

Narazie szyjka zamknieta wszystko z podwoziem jest OK.

Postanowiłam skrócic pobyt w Poznaniu i jechac do domu jutro zeby odwiedzic mojego gina jak najszybciej by zastanowic sie co robić dalej.

Naprawde nie wiem co mam zrobić. Rozpłakałam sie na tej kozetce, nie powiedziałam lekarzowi nawet o swoich problemach. Zapłaciłam i wyszłam... gadał jeszcze o witaminach, ale juz nie sluchałam.

Boże, co ja mam teraz zrobić? Przecież to dziecko z góry skazane jest na śmierć :(

Xez nie wiem co powiedzieć. A myślałaś o zmianie lekarza? Może inny lekarz na czas coś wymyśli i Ci pomoże. Ta ciąża to inny rozdział. Może on skończy się dobrze. Będziesz mieszkać w Ostródzie. Może w Olsztynie poszukaj lekarza. Nie wiem co Ci poradzić ale trzymam kciuki za was. Jak coś ja mam do Ciebie blisko i chętnie będę Cię wspierać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry