• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2013

Paulunia - gratulacje wyników :happy2:

Kari - a nie mogłabyś nam jakoś przesłać trochę tej pogody?

Oj Biedule cierpiące - współczuję. Zamiast cieszyć się, że to już niedługo to Wam jeszcze musi coś dokuczać. Niech już Wam da spokój i da nacieszyć się końcówką...

Na SR było fajnie - trochę mi się humor poprawił. Trochę teorii. Gimnastyka na wesoło - ubaw nie wiem czy większy z panów czy z naszych prób utrzymywania równowagi i nieporadnych ruchów :-D Na koniec relaksacja kierowana - z Aro prawie zasnęliśmy przy tej muzyce. Myślę, że ta szkoła to był dobry pomysł...
Na każdym spotkaniu dostajemy jakieś prezenciki - reklamówkę pełną ulotek, gazetek, próbek i gadżetów. Poprzednio były np czapeczki, sudokrem. A dziś proszek do prania, oliwka, herbatka dla karmiącej mamy, wkładki laktacyjne i butelka. Może to i nie wiele, ale zawsze przyjemne. A te próbki przydadzą się, zeby zabrać do szpitala, gdyby było potrzeba coś mieć do pielęgnacji maluszków (albo siebie) ;-)

Macie jakieś domowe sposoby na zgagę? Bo już mi gardłem wychodzi to palenie :-(
 
reklama
Palin, tak mleczko jest dobre. Ja nie przepadam za mlekiem i ratuje mnie ten slynny koktajl z truskawek - robię go na mleku. Właśnie moje chłopaki wrócili i przywieźli truskawki więc też zaraz idę zrobić. Zgaę mam czasem taką, że aż wymiotować mi się chce.
 
Marcysiowa, Robaczek, dzięki, ale po mleku jest jeszcze gorzej. Całą ciążę unikam mleka, bo mnie dobija. Z nabiałów to tylko spokojnie jajka i ser. Każdy jogurt, mleko to jak strzelenie samobója...

Ale się rozczuliłam. Jakieś 4-5 lat temu organizowałam dla dzieciaków ze scholki, którą prowadziłam, 3 dniowe warsztaty artystyczno - muzyczne (z noclegami, pełnym wyżywieniem, zajęciami warsztatowymi pod okiem fachowców; nieodpłatne, bo udało mi się znaleźć sponsorów). Dziś na FB zobaczyłam zdjęcie drzwi jednego z pokoi. Ile było komentarzy do tamtego czasu i o mnie. Normalnie szok, że tak pamiętają, miło wspominają (choć ja raczej nie byłam łagodnym opiekunem i dałam im popalić). Aż chciałoby się do nich pojechać, uściskać, albo znowu coś zorganizować. Dla nich było warto. Teraz mają po 13-17 lat, ale nadal są fajnymi ludźmi...
 
Palin na zgagę migdały :tak: no i mi jako, że samo mleko nie do końca lubię pomaga kakao a przy taki pogodach na wieczór jest idealne.

Dziewczyny nie mogę chodzić.....więc i mnie dopadło....BOLI!!!!! Pachwiny, tyłek i kość ogonowa :baffled: Przed momentem ledwo z kibelka wstałam....:baffled:
 
Dzień dobry w ten "wiosenny" dzień... :cool:

Aro zamiast później wychodzić do pracy (skoro samochodem jedzie), to wychodzi wcześniej, żeby odśnieżyć i oskrobać auto. :no:

Dzięki, spróbuję dziś z tymi migdałami, bo już nawet ze zgagą się budzę. Załamka jakaś normalnie. Mleko bardzo lubię, ale już od początku ciąży zauważyłam, ze jak wypiję, to jest coś nie tak (nawet czekoladę do picia robię sobie z wodą - :hmm:).

Ale mi się dziś dobrze spało, bez przebudzeń, wstawania na siusiu. Normalnie bomba :-)
 
Robaczku za tydzień mam wizytę i liczę, że już nie będę musiała tego brać albo przynajmniej dawkę mi zmiejszy:tak:

Palin ja też na zgagę tylko mleko. Od jogurtów, serków itp odrzuciło mniee jak nigdy ale mleczko takie zimne, prosto z lodówki uwielbiam;-)

Ja od 5 na nogach. Troszkę ogarnęłam w mieszkanku bo przed 10 mam wizytę położnej. Kobietka widać rozgarnięta i z dużą wiedzą więc wypytam się co nie co:)
Spać mi się chce niesamowicie ale jak teraz się położę to pewnie dopiero położna pukaniem do drzwi mnie obudzi także nie ryzykuje. Zrobie sobie herbatkę i drugie śniadanko. Może w tv już coś ciekawego leci;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry