• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2013

witam
wczoraj wieszałam pranie na balkonie w krótkim rękawku a dziś śnieg sypie i robi się znowu biało :szok::wściekła/y: dobrze wyczułam żeby wykorzystać wczorajsze słoneczko na pranie :sorry:

DZIĘKUJĘ DZIEWCZYNY ZA ŻYCZENIA MAM NADZIEJE ŻE SIĘ SPEŁNIĄ I DOCZEKAMY RAZEM NASZEJ 50 ROCZNICY ŚLUBU :sorry:;-)

natis tak myślałam że pokoik się będzie podobał jak się go wykończy :tak: i trzymam kochana kciuki żeby obyło się bez szpitala bidulko już tak niedużo zostało trzymaj sie dzielnie

Korba za Ciebie również oby nie było konieczności leżenia w szpitalu trzymaj się dzielnie z Zosią w brzuszku jeszcze miesiąc przynajmniej

ewelina
kciuki za wizytę

anula faceci tak mają że na wszystko jeszcze jest czas :baffled: oni maja chyba inne poczucie czasu niż my mój jakiś tydzień temu mówi że jestem w 6 miesiącu :eek::baffled: na to ja mu odpowiedziałam że ja nie jestem słoniem i ja chodzę w ciąży 9 miesięcy :baffled::angry: ach ci faceci maja czas na wszystko my się denerwujemy że nie zdążymy ze wszystkim a oni luzik takim to dobrze :baffled:

zabieram sie za prasowanie wczoraj 3 pralki wysuszyłam na powietrzu :tak:
 
reklama
Widze, ze wy juz od rana z kawka:-) Ja witam sie z herbatka:-) Wlasnie koncze sniadanie. Dzisiejsza noc jesli chodzi o dolegliwosci byla dobra,za to nie moglam cos spac. Krecilam sie, siadalam, wstawalam do lazienki.
U mnie dzisiaj 31 tydzien na suwaczku:-) kolejny maly sukces:-) Maz kupil mi wczoraj proszek do prania ubranek dzieciecych, zebym wyprala to co juz mamy. Malo tego ale juz mozna wstawic pralke jedna:-)
Natis no to atak na pralke zani maz ci schowa w inne miejsce:-)
Teri napewno doczekacie 50 rocznicy:-) Ja nawet jeszcze nie mam slubu, wiec nie obchodzimy. Z bylym mezem mialam az 3 rocznice....:-) Z darkiem wczoraj smielismy sie bo jego bola plecy ostatnio a ja przez te gardlo tez taka obolala. Siedzimy na kanapie, on steka bo plecy, ja wielka jak slon, nasmarowana amolem, szyja okrecona szalikiem, w reku miod z cytryna do picia. Darek pyta, czy naprawde chce sie przy nim zestarzec, ja tylko popatrzylam na nas i zaczelam sie smiac, ze my juz sie starzejemy:-) Mowie choc dziadku sie poprzytulamy:-) on na to ok babciu:-)
 
Dziewczyny u mnie na suwaczku w końcu trójeczka :-) Coraz bliżej do końca :)

Teri wszystkiego najlepszego. Obyście razem i 100 rocznicy dotrwali. Tego wam życzę z całego serduszka:tak:
Wisienka nie przesadzaj z porządkami. Oszczędzaj się kobietko:tak:
Natis to świetnie, że Natalka się lepiej dzisiaj czuje. Oby te migreny już nie wróciły:tak: A takie badania prywatnie faktycznie sporo będą kosztować. Ja to dzisiaj moją do laryngologa muszę zapisać ;-)
Ewelina kciuki za wizytę:tak:
MamaKubulki śliczne fotki;-)
Korba Natis trzymam kciuki, żeby obyło się bez szpitala:tak: U mnie też brzuch twardy i nie wiem czy to skurcze czy mały się tak wypina. Nie boli mnie więc panikować nie będę. Za 2 tyg wizyta więc zobaczymy co i jak:tak:


W przyszłym tyg liczę na ładną pogodę. Na jeden dzień jedziemy do moich rodziców na wieś i chciałam pranie maluszka zrobić. Tutaj balkonu nie mam więc problem ze schnięciem a tam to na dwórek był wyniosła i szybko by wyschło:tak: Rano pokłóciłam się z mężem ale nie będę sobie przez niego humoru psuć. Najważniejsze, że Julia szaleje, w nocy śpi spokojnie, wszystko je więc cieszę się przeogromnie:-)
 
hej ja z doskoku
przyszła ciocia posprzątać, a młody jej "pomaga" więc mam chwilę
Artur zostaje do końca tygodnia w domu, ma chyba jakąś jelitówkę, lekarka twierdzi że walczy dzielnie z wirusem, więc tylko dostał eternol, ma podwyższoną temperaturę ale nie za bardzo
no i jest taki klapnięty, a ja chyba zwariuję do końca tygodnia
gorzej że znów nie zrobię pielgrzymki po moich lekarzach... a miałam w planach
 
Hej!

Ja mam dzisiaj wreszcie chwilę, zeby usiąść na dłużej:tak:

Paulus- mnie tez chwilami jest juz ciężko zajmowac się pszczołami. Są momenty, że ledwo powłuczę nogami, a tu trzeba dziewczynom jesć zrobić, nakarnic obie niestety, wykąpać i uśpić. Generalnie z nimi ciągle coś trzeba:sorry: Chodzę cały dzień. O odpoczynku w pozycji leżącej w ciągu dnia moge zapomnieć. Więc dzięki Bogu, że nie muszę leżeć jak Natis czy Fioletowa, że z ciążą jest wszysko ok:tak:

Dziewczyny, dzis podpisaliśmy u notariusza umowę o zakupie działki. A więc jest juz nasza:-). Całe pół hektara w kształcie kwadratu, ze starym sadem, niby w środku wsi, ale z dala od innych zabudowań. W dodatku działka nie jest płaska jak naleśnik, stodoła, którą chcemy przebudowywać stoi na małej górce. Ciesze się, ale jakoś tak niesmiało:sorry: Gdyż właśnie mamy dwa kredyty:confused2:Obyśmy dali z nimi radę...

Mąż mój jest juz oczywiście na działce i rozbiera drewniany dom:sorry:

Ja wczoraj posegregowałam małe ciuszki i załamka:-( Jest ich duuuuuuużo, ale spora część z nich nadawałą się tylko do kosza i tam wyladowała. Czeka mnie więcwycieczka po ciucholandach. Nie to, zebymm iała coś przeciwko temu:-D, tylko to znów wydatek, eh...

Zjadłabym coś...fryty najlepiej:tak::-D
 
ale tu ciszaaaaaaa:szok:

my z Dawidem objedliśmy się hod-dogami robionymi prze mnie oczywiście bułka z bagietki więc sycąca a ja poprawiłam jeszcze 2 kawałkami ciasta :szok::zawstydzona/y: jestem tak najedzona że nawet nie mam ochoty robić obiadu dla męża :sorry: nie mogłam wstać od stołu :eek::zawstydzona/y: a wczoraj zjadłam 10 jabłek 5 kiwi 4 banany i loda :szok::eek::zawstydzona/y:

Dmuchawiec fajnie że działeczka już Wasza teraz oby do przodu wiem że pisałaś ale już nie pamiętam a działka to daleko od Was się znajduję ?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry