Ariena, nie ma za conie wiem czy przyjmuje na nfz, na pewno prywatnie na Ursynowie. Tak, szpital tak wyglada, polozne sa rewelacyjne, pyszne jedzenie, az trudno uwierzyc,ze to jest realne. Wszyscy sa mili i ladni, jak z castingu
![]()
Tych miłych i ładnych to akurat nie pokazali na zdjęciach

Do tej pory byłam nastawiona na Madalińskiego bo pod nosem mam, ale teraz... to już nie wiem.
U nas też leje, a ja na pocztę muszę iść. Loki mi się wyprostują
Natis - witaj w domku!


Anilek - ja właśnie też nie bardzo wiem jak to działa
Przypomniał mi się tekst z przychodni: siedzi brzdąc, ok 6 lat i tata - czekają na mamę, o czymś rozmawiają, ogólnie małego słychać na pół korytarza. Po czym do przychodni wchodzi starszy Pan przebierając kijkami od nordic walking. Na co mały zrywa się i z palcem na tego Pana "Tata patrz, ten dziadek ma dwie LASKI, dooooobry nie?!!!" :-):-) Rozbawił całą poczekalnię

Ostatnia edycja:
Fakt, rodzące były "wywożone" na bieżąco, ale dyżurujący lekarz był tylko jeden i nie ogarniał wszystkich, a nie był to weekend ani święto... 

Takiej nie miałam nigdy , zionę ogniem i tak pali że zmusza do wymiotów...