reklama

Czerwiec 2013

Marcysiowa a może pochwal się brzuszkiem :happy2:

Natis, pokoik Lenki cudny ! Miłego dania na jutro !
MatkaEwa i wy odwaliliście kawał dobrej roboty :)

Paulus
mi też chodzenie sprawia wiele trudu czy to po sklepach czy na mieście a nawet już po domu.

Jakoś tak czuję już całą sobą i psychicznie i fizycznie że koniec tuż tuż. I tak się boję i lękam. Czytałam że to tokofobia.

Moje chłopy wybyli na tenisa - zostałam sama. Jak mi dobrze z tą samotnością i ciszą. Siedzę na łóżku i zerkam na stojące na przeciwko łóżeczko jeszcze bez materaca ale za to z karuzelą...

Dmuchawiec, to chyba hormony - ze mną ostatnio dzieje się, że nawet sama siebie nie rozumiem. Czasem to nawet mam ochotę wejść na dach i skoczyć ...
 
reklama
Paulus – ja dziś wyciągnęłam Ara na mały spacer. Po godzinie już mnie ciągnął za sobą do domu, a po schodach pchał, bo już nie miałam siły. Brzuch twardy na kamyczek, w kroku ból, ledwo dychałam. Widać nie dla każdego już przemarsze.

Wróciliśmy i po 5 minutach leżenia – i śladu po niczym nie było. Za to Mikołaj jak szalony wierzga (odbija mu już chyba z nudów w tych brzuszku). Jak nic moje dziecko robi sobie ze mnie jaja – tak się układa, że „symuluje” twardy brzuch.

Terii – mój ciśnieniomierz też dziś zastrajkował. Niedawno mierzyłam i pokazał mi 137/38 (puls 88). A mam naramienny. Po 15 zmierzyłam i już było ok 115/69 (puls 94).

U nas komunie już minęły, ale zaczynają się śluby. I wszystko wskazuje, że nas ominą. Pierwszy akurat przypada jak Aro będzie jechał na poligon (sama, na terminie nie pójdę, chyba, że do kościoła tylko). Drugi we wrześniu – ale 800 km drogi z 3 – miesięcznym dzieckiem jakoś się nam nie widzi, nie mówiąc już o zabawie. Może na kolejny już damy radę się wybrać, pod koniec roku.
 
Marcysiowa to trzymam mocno kciuki, żeby dziewczynki cierpliwie czekały
Bisous14.gif


Dmuchawcu proszę mi tu w żadne doły nie pwadać!http://***************/senatn/images/V%20Slider/LSwait.gif Co to za nastroje? Uśmiechamy się i odliczmy dni do terminów!
Bisous14.gif
A gofry
sliniak_2.gif
chociaż ja za słodkim nie przepadam.

Ja też lecę zrobić sobie kolację, bo już po 18. Ależ mi ten dzień zleciał. W aptece uzupełniłam zapasy witamin, w Biedronce zakupy zrobione, także zaraz coś smacznego przygotuję.
 
Anilek i wszystkie dziewczyny z brzuszkami na udach, ja tez dopisuje sie o klubu ;) :tak:

kurcze, coraz bliżej do terminu, Robaczku, Dmuchawcu i ja mam stracha i doły podlapuje.. Ale bedzie dobrze - damy radę !!

Pojechalismy dzis wypróbować drogę do szpitala, coby SE sie oswoil, zobaczył sobie gdzie parking etc :) on chyba tez niezle sie stresuje, o mnie, o dzidzie.. Ja juz raz przez ten "cyrk" ;) przechodzilam, dla niego to pierwszy raz :)

czytam Język Niemowląt i nie wiem czy dobrze robię, pamietam ze przy Zuzi troche mnie ta książka podlamala, stwierdziłam ze wszystko robię zle i dostalam mini depresji (cytalm juz po urodzeniu córci) .. U tej Pani to tak ładnie wszystko gra a w praktyce nie zawsze jest tak różowo, nie zawsze po trzecim ziewnieciu dzidzia zasypia ;) chyba trzeba podejść do tematu troche z dystansem :D suma sumarum z Zuzi fajna dziewczynka wyrosła więc chyba tak o końca nie schrzanilam ;) czytalyscie? Co o niej myślicie?

Natis, boski pokoik!!! Nie mogę sie napatrzec :)

i ja złapaliśmy chęć na gofry , chyba biorę sie za robienie :-p

U nas pogoda idealna dla mnie.. Ok 18-20 st, delikatne słonko, bosko! Chętnie sie podziele!!!

Pozdrawiam Was wszystkie kochane!!!
 
A my dopiero zawędrowaliśmy do domku. Raczej tylko ja bo moi już na plac zabaw poszli:)
2 godziny dzisiaj szukaliśmy bucików dla małej. Wszędzie rozmiary 25 i mniej i 27 i więcej. 26 na palcach jednej ręki można było zliczyć no masakra. Jednak w ccc znalazłam takie śliczne buciki i nawet małej się spodobały:-) Potem do teściów na obiad, w drodze powrotnej zakupy i tak dzień zleciał :)

Dzisiaj u nas było 27 stopni. Ludzie tłumami na plażę z ręcznikami walili. Mówię wam upał :) Jutro też ma tak być więc wybierzemy się na plażę na lody;-)
Lecę pranie wstawie i jakąś herbatkę zrobie:)
 
Palindromea wczorajszy dzień był dla mnie fatalny, bo ja nie lubię jak święta w środku tygodnia wypadają, zwyczajnie nie mam co wtedy robić
niewiem.gif


anusiakanusia kiedys dyskutowałyśmy o tej książce. Ja czytam ją już kilkanaście tygodni i skończyć nie mogę, chyba za bardzo wczytuję się i rozmyślam. Myślę, że najlepszym doradcą jest serce i intuicja matki. Chociaż nie powiem, kilka rzeczy, które przeczytałam dały mi dużo do myślenia i sporo wniosły w moją "wiedzę" o niemowlakach.

Ja zrobiłam sobie kolację, zanim herbata przestygła, zrobiłam jeszcze rundę z odkurzaczem.
 
Wreszcie wyszło u nas słońce.
Od rana było pochmurno, nawet kropiło a teraz przed wieczorem w końcu wypogodziło się. Za ciepło nie jest ale przynajmniej jest słońce. Czułam się dzisiaj o wiele lepiej i nawet pozwoliłam sobie na spacer z mamą. To był błąd. Nie chodziłam dużo a już czuję że boli mnie dół brzucha :sorry2: nie nadaję się nawet na spacer :dry:

Mąż wrócił z pracy ale niestety w nocy znowu pojedzie...

Co do książki "język niemowląt" to ja tez nie mogę przez nią przebrnąć, jakoś ciężko mi idzie a zwykle bardzo szybko czytam książki.

Zazdroszcze dziewczyną z północy tych upałów. Ja uwielbiam jak jest gorąco.

Miłego wieczoru czerwcówki!
 
reklama
Paulunia 27 stopni?
Invision-Board-France-14.gif
Ależ Wam zazdroszczę i tej pogody i plaży http://***************/liviatn/images/Minka%20conf/wallbash.gif Fajnie, że udało się kupić buciki.

Palindromea, Kingusia
mnie też jakoś opornie idzie z tą książką
niewiem.gif
a ja zazwyczaj potrafię w jeden wieczór książkę przeczytać.

Mikoto, Ty chyba chcesz w kompleksy wpędzić. "zanim herbata przestygła, zrobiłam jeszcze rundę z odkurzaczem" -
shocked.gif

Palin
tak już mam, że nie lubię marnować czasu.

Kingusia
odpoczywaj! A jak noce? Lepiej sypiasz? Bo u mnie bez zmian http://***************/liviatn/images/Minka%20conf/wallbash.gif
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry