fioletowa
mama Arturka :-)
ech kuzynka dopiero mi ją oddała i jakoś nie mogę się zebrać żeby ją przeczytać znów, ale w końcu się wezmę ;-)
tak żeby odświeżyć - nie stosowałam jej jak wyroczni, ale np pomogła mi uporządkować dzień [rytuał kąpieli]
część rzeczy była dla mnie zbyt "terusjąca" więc nie wprowadzałam, a teraz zobaczymy jak to w praniu wyjdzie
tak żeby odświeżyć - nie stosowałam jej jak wyroczni, ale np pomogła mi uporządkować dzień [rytuał kąpieli]
część rzeczy była dla mnie zbyt "terusjąca" więc nie wprowadzałam, a teraz zobaczymy jak to w praniu wyjdzie

Nawet na spacerze sapię i mówię "wolniej"... Najchętniej wyjechałabym z miasta, bo tu co chwilę kogoś spotykam i się "tłumaczę" że jeszcze trochę, że w czerwcu termin (nawet nie wspominam, że pod koniec
)
Kanapeczki uszykowane, obiadek jakiś w restauracji zjemy, więc gites. 
Dobrze, że chociaż Mały zadowolony :-)
