madzia128
Fanka BB :)
Palin patrząc z perspektywy Natis czy Fioletowej-to tylko tydzień! Poza tym może ta koleżanka może częściej wpadać i Cię odciążać? Dla niej też lepiej, jak dzieci się sobą zajmują 
Mikoto jak Ty tego dokonałaś? Ty perfekcyjna, więc pewnie nie miałaś problemów
Mój Ł jest strasznym egoistą.. jak był na weekendzie kawalerskim w wakacje, to nawet nie napisał SMSa, jak tam.. tylko wieczorem w niedz zadzwonił, że mam przyjechać po niego
Ja na panieńskim byłam lokalnie, wróciłam po 2 do domu, ale o 10 już miałam dzieci w pokoju i pobudkę, bo w końcu jestem mamą.. a on jeszcze w poniedziałek miał urlop i od pracy i od dzieci i obowiązków 
Tak, jak Wam pisałam, mi się chce sprzątać, gotować i bawić z dziećmi, ale jak widzę jego zniesmaczoną minę, jak siedzi na kanapie, to mi się odechciewa, bo i tak nikt nie powie miłego słowa
Więc może ja nie powinnam wymagać od Matta, że będzie uczuciowym pracowitym chłopcem?

Mikoto jak Ty tego dokonałaś? Ty perfekcyjna, więc pewnie nie miałaś problemów
Mój Ł jest strasznym egoistą.. jak był na weekendzie kawalerskim w wakacje, to nawet nie napisał SMSa, jak tam.. tylko wieczorem w niedz zadzwonił, że mam przyjechać po niego
Ja na panieńskim byłam lokalnie, wróciłam po 2 do domu, ale o 10 już miałam dzieci w pokoju i pobudkę, bo w końcu jestem mamą.. a on jeszcze w poniedziałek miał urlop i od pracy i od dzieci i obowiązków 
Tak, jak Wam pisałam, mi się chce sprzątać, gotować i bawić z dziećmi, ale jak widzę jego zniesmaczoną minę, jak siedzi na kanapie, to mi się odechciewa, bo i tak nikt nie powie miłego słowa

Więc może ja nie powinnam wymagać od Matta, że będzie uczuciowym pracowitym chłopcem?

Zero konsekwencji. On sobie sam np kolacji nie zrobi-woli nie jeść nic.. Walczę, ale sama, bo Ł woli mu zrobić. Ostatnio Wam pisałam, że o 21 okazało się, że dziecku się o zadaniu domowym zapomniało (bo pani dyktowała to na pierwszej lekcji o 8, to miał prawo........), więc tatuś za niego zrobił
Była awantura, ale i tak ja wyszłam na tą złą dla syna i tą która się czepia dla męża... 