Witam nowe mamusie,
Wiecie z tymi tańszymi spodniami to wiadomo jakość pewnie taka se ( ja mam taką spódnice, no nie powala, ale zła nie jest), na jedną ciąże powinny spokojnie starczyć i zachować fason a wiadomo że w maju czy czerwcu pewnie się przesiądziemy w legginsy i cienkie tuniki
Ja dziś rano wstałam okropnie słaba, a mąż w domu więc spałam prawie do 10, mam zaplanowanie mycie okien, pranie, prasowanie zasłon, ale mówie mu że coś jest nie tak, on oczywiście żebym tego nie robiło, on zrobi (ale nie może się przecież jednocześnie dzieckiem zajmować, myć okna, i jeszcze obiad robić) ale za pare minut miałam spotkanie z toaletą miałam i już się troche lepiej czuje, ruszam do swojej roboty bo na 15.30 do lekarza, założy mi kartę ciąży (ciekawe jaką ostatnio miałam różową, ale stawiam ze dalej ma te same)
Kari- pisałaś że miałaś komplikacje przy porodzie, jak mozesz to napisz coś więcej, ja też miałam wielki krwotok, ok. 2 h po porodzie zrobiło mi sie strasznie gorąco, zawroty głowy, czułam że coś nie tak, poprosiłam o zabranie dziecka, kiedy połozna przyszła i nacisnęła mój brzuch strasznie "chlusneło" krwią ze skrzepami, szybko zaczęła wołać lekarzy w ciągu paru sekund było ich chyba z 8 ( to był szpital uniwersytecki tam zawsze jest dużo ludzi), jeszcze raz ucisnęli brzuch i znów to samo, kraw miałam nawet na skarpetkach, myślałam że schodzę z tego świata, żałowałam tylko że nie zobaczę już córeczki, w sumie trwało to moze z 2 min. jak przewieźli mnie na sale operacyjną ale wiesz to było dla mnie jak na filmie. Po zabiegu okazało się że powód krwawienia był bardzo błachy- miałam tak pełny pęcherz że zatkał ujęcie i to był powód skrzepów, ale takiego strachu to nie życzę nikomu