Palindromea
Fanka BB :)
EMILIA-CZERWCOWA MAMA2013, mi moja gin po badaniu na toxo powiedziała, że lepiej jakbym już miała przeciwciała (badania wykazały, ze nigdy nie chorowałam) - nie musiałabym tak dmuchać i chuchać na wszystko. A tak to muszę Bardzo Bardzo pilnować. Jeszcze raz kazała mi zrobić pod koniec ciąży, żeby sprawdzić, czy dziecko gdzieś w czasie rozwoju nie złapało tego. Więc wydaje mi się, że skoro masz przeciwciała to chyba lepiej dla maluszka - co nie znaczy, ze można sobie odpuścić i szaleć.
---------
Ja grupę krwi miałam określaną już dawno. Jestem honorowym dawcą krwi i wszystkie badania zawsze miałam robione na bieżąco. Ostatni raz byłam oddać krew pod koniec lipca, więc pofatygowałam się do punktu i tam mi wyciągnęli z bazy ostatnie wyniki. Ale i tak większość badań musiałam robić w ciąży (oprócz grupy krwi). Aro też do pracy musiał robić oznaczanie grupy i ma te wyniki świeże, więc jak tylko gin chce to "wykładamy kawę na ławę". No i mamy tę samą grupę i czynnik rh, więc konflikt serologiczny nam nie grozi. Chociaż tyle mogę być spokojna.
--------
U mnie to się rodzinka śmieje, że rozstępy nie powinny mi grozić. Miałam sadełka trochę, schudłam, ale skóra mi pozostała, więc przynajmniej przez jakiś czas powinnam mieć spokój - jest co się rozciągać
---------
Ja grupę krwi miałam określaną już dawno. Jestem honorowym dawcą krwi i wszystkie badania zawsze miałam robione na bieżąco. Ostatni raz byłam oddać krew pod koniec lipca, więc pofatygowałam się do punktu i tam mi wyciągnęli z bazy ostatnie wyniki. Ale i tak większość badań musiałam robić w ciąży (oprócz grupy krwi). Aro też do pracy musiał robić oznaczanie grupy i ma te wyniki świeże, więc jak tylko gin chce to "wykładamy kawę na ławę". No i mamy tę samą grupę i czynnik rh, więc konflikt serologiczny nam nie grozi. Chociaż tyle mogę być spokojna.
--------
U mnie to się rodzinka śmieje, że rozstępy nie powinny mi grozić. Miałam sadełka trochę, schudłam, ale skóra mi pozostała, więc przynajmniej przez jakiś czas powinnam mieć spokój - jest co się rozciągać

pewnie bede umierala ze strachu jak przyjdzie na to pora. Mam szczera nadzieje ze choc raz zakonczy sie bez komplikacji.
) w styczniu mam nadzieję przeprowadzimy się już do naszego domku, a tym samym wyprowadzimy od teściów - tak więc moja radość jest ogromna:-)To moja pierwsza ciąża więc zapewne w razie wątpliwości będę zadręczać Was pytaniami;-)
chyba pani połozna miała racje jak na ostatniej wizycie powiedziała że jakiś wysyp teraz ciężarnych że chyba Tusk przekonał tym dłuższym urlopem macierzyńskim to chyba 2013 rok będzie duuuużym rocznikiem oby ta ''13'' okazała się dla naszych maluszków bardzoooooo szczęśliwa synka rodziłam w 2003 więc też trójka w roczniku ;-)