ona - miałam dokładnie taki śluz przez ponad 3 tygodnie!!! Do tego bóle brzucha. Od 4-5 dni mam czyściutko, więc optymistycznie zakładam, że już nie wróci. Mój gin kazał mi przy tym leżeć, nic nie nosić, podnosić, przenosić i zwiększył dawkę Duphastonu do 3x1tabl. Pytałam o to też położną - ona z kolei mówiła, że w I trymestrze to zupełnie normalne, nie należy się martwić, że macica się oczyszcza z pozostałości, a pochwa ma budowę choinki i takie sączenie się małej ilości krwi może trwać i nawet kilka tyg. bo ścieka to z tych wszystkich zakamarków. Jedynie żywa krew, skurcze macicy i mocne bóle mają być powodem do szybkiej reakcji do zgłoszenia się do szpitala.
Tak czy inaczej lepiej dmuchać na zimne i sprawdzać każdą opcję. Bierzesz jakieś leki podtrzymujące?