nie gniewaj się na mnie, ale na co Wy ch... czekacie? Proponuję wsadzić jutro żonę w samochód i pojechać do prywatnego gabinetu, nie do szpitala! W szpitalu traktują każdy przypadek jako mało istotny, oni mają pewnie dziesiątki poronień w tygodniu! Wiem sama po sobie, pierwszą ciążę straciłam między innymi dlategi,iż w szpitalu nie potraktowali mnie powaznie! jakie to ma znaczenie co jest na tym skierowaniu? Ratuj własne dziecko zamiast to rozszyfrowywać! Krwawienia na początku ciąży bywają normą, zwyczajną cechą osobniczą, ale nie zawsze, więc nie ma na co czekać! Przepraszam za moj "uniesiony ton", ale przezyłam podobną historię jak Wy i straciłam dziecko. Wy macie szanse swoje uratować! Może pierwszy lekarz nie miał racji, ale to może potwierdzić tylko trzeci lekarz. Ja jestem obecnie w 23tc i już wiem ze w razie problemów nie pojade do szpitala, tylko do mojego lekarza prowadzącego.