Witam. Od paru dni spóźnia mi się okres, czuje się nie za dobrze, dzisiaj rano wymiotowalam, lekko "szczypia" mnie skutki, jestem bardziej senna... zrobiłam test który wyszedł negatywnie. Jednak dalej okresu nie mam i mam częste skurcze. Czy to już działa placebo,stres i ciagle myslenie, dlatego dalej miesiaczki nie ma i czuję się jakbym była w ciąży? Czy test może wyjść źle? Robiłam go popołudniu. Poradzcie :-)