reklama

czy tylko mężatki?

ja wiem ze glodzic mnie nie bede tam to bym jeszcze za duzo przytyla :)
Ale o to chodzi ze byla bym na ich utrzymaniu A tak jak poczekamy do czasu kiedy martyna sie urodzi to moze zamieszkamy razem u moich rodzicow
mam nadzieje ze tata zmieknie
wszyscy mowia ze po urodzeniu dziecka sie zmieni
 
reklama
kociak obudz sie!!!! zyecie to nie bajka zrozum ze nawet jak zmieknie zycia tam miec twoj chlopak nie bedzie zawsze bedzie na niego krzywo patrzec uciekaj z amtad dziewczyno i nie czekaj na urodzenie dziecka cchesz byc panna z dzieckiem ??
 
malinka Zaczym moj tata sie nie dowiedzial ze jestem w ciazy
To patryk byl jego pupilkiem jak byla jakas impreza w domu to nie bylo czegos takiego ze patryk nie zostaje
Nawet jak patryk rozalil jego auto to nic sie nie dzailo nie krzykonol na niego
Prosil go tylko zeby sie nie ladowal i nie kupowal hondy patryk kupil i okazalo sie ze jestem w ciazy
Ojciec sie poprostu wsciekl
 
niestety nie moja wina ze mam takiego ojca i jestem jego coreczka zawsze mala ktorej nie wolno skrzywdzic
Boi sie ze patryk mi nie zapewni tego co mam przy nich
Musi sie przyzwyczaic do tego i przekonac ze bedzie dobrze
 
pare ludzi rowzumie o co mu chodzi a reszta nie
tak samo moze mnie nikt nie rozumie ale ja nie moge sie zwalic chlopakowi na glowe i utrzymaj mnie
Skoro powiedzial ze wytrzymam narazie dopuki sie martyna nie urodzi to zaczekamy
Nie zmieni sie to sie przeprowadze wtedy do patryka
 
Witajcie-przysłuchuję się tej rozmowie..i jedno porzadnie mnie tu tyka..-jak TY Kociak mozesz pisac, że " ja nie moge sie zwalic chlopakowi na glowe i utrzymaj mnie "..ale dziecko potrafił(sorkas za prostolinijność)..zrobić..i co teraz niech starzy utrzymuja..oj KOciak Kociak-badz twardsza:)!-czasem samemu trzeba ustalić zasady gry..by wygrac!-Słonko ..coś mi sie zdaje, ze jak nie dorośniesz szybciutko..to nikt się z Twoim zdaniem nie bedzie liczyl..i..tak jest, ze jak chcesz zmian..nie czekaj..nie licz.."jak się urodzi"..tylko postaw spr jasno -czego Ty oczekujesz-bo to Twoje życie!..a i nie tylko za swoje jestes juz odpowiedzialna..
 
reklama
Ja też już od dawna czytam ten dialog między malinką i Kociakiem. Co jakiś czas wtrącam swoje zdanie, ale za każdym razem potem dochodza jakieś nowe wieści i ręce mi na nowo opadają.
Postanowię więc chyba już więcej nie wtrącać się w ten wątek, bo mam wrażenie, że Kociak nie potrzebuje naszych rad bo i tak zrobi po swojemu. Mi pozostaje jej tylko życzyc, żeby było wszystko po jej myśli i żeby zarówno ona jak i dziecko byli szczęśliwi.
Kociak - tylko jeden apel do Ciebie - przyjrzyj się szczęśliwym rodzinom gdzie mama, tata i dziecko spędzają ze sobą czas, razem mieszkają, troszczą się o siebie. A potem przyjrzyj się swojemu związkowi.... i wtedy po głębszym zastanowieniu wybierz dopiero drogę którą Ty pójdziesz. I wybierając myśl nie tylko o tym co jest tu i teraz, ale też co będzie za 10,15,30 lat.
Życze powodzenia!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry