reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Tego nie możesz przegapić!

    Marzysz o własnej marce, o otworzeniu firmy? Wpadaj 8.03 o godz.10:30. Daria opowie, jak zacząć myśleć o produkcie? Jak stworzyła markę Clochee i jak udaje jej sie łączyć macierzyństwo z prowadzeniem firmy. Będzie czas na wasze pytania! Zapraszam serdecznie.

    Jeśli masz sposoby na kolki i ból brzuszka maluszka, nie przegap konkursu Vivomixx. Wygraj zakupy!

    Pozdrawiam Anna Ślusarczyk
reklama

Depresja przedporodowa?

Dołączył(a)
18 Luty 2021
Postów
2
Czy któraś z was miała stany depresyjne przed porodem?
Ja jestem w 41 tygodniu i nie mam już siły do życia. Ta ciąża była zbyt trudna. Nie mam siły wstawać z łóżka. Potrafię nie myć się przez kilka dni, bo nie mam na to siły. Jem tylko słodycze. Nie chce mi się żyć po prostu. Nie mam komu o tym powiedzieć, mąż nie chce słuchać trudnej prawdy, nie może jej unieść. W rodzinie nie mam wsparcia (pochodzę z patologicznej). Poród nie chce nadejść. Każdego dnia rośnie we mnie tylko frustracja i nienawiść do nienarodzonej córki. Nie radzę sobie z tym, a mam jeszcze 2 letniego syna i mam wrażenie że go krzywdzę. Nienawidzę tej ciąży. To najbardziej przeklęty stan jaki przeżywałam. Jak sobie pomóc? Póki mam jeszcze na to odrobinę siły. Mąż nie jest zachwycony pomysłem chodzenia do psychiatry albo psychoterapeuty. Nie mam żadnego wsparcia.
 
reklama

ikkonna

Fanka BB :)
Dołączył(a)
26 Czerwiec 2019
Postów
5 905
Czy któraś z was miała stany depresyjne przed porodem?
Ja jestem w 41 tygodniu i nie mam już siły do życia. Ta ciąża była zbyt trudna. Nie mam siły wstawać z łóżka. Potrafię nie myć się przez kilka dni, bo nie mam na to siły. Jem tylko słodycze. Nie chce mi się żyć po prostu. Nie mam komu o tym powiedzieć, mąż nie chce słuchać trudnej prawdy, nie może jej unieść. W rodzinie nie mam wsparcia (pochodzę z patologicznej). Poród nie chce nadejść. Każdego dnia rośnie we mnie tylko frustracja i nienawiść do nienarodzonej córki. Nie radzę sobie z tym, a mam jeszcze 2 letniego syna i mam wrażenie że go krzywdzę. Nienawidzę tej ciąży. To najbardziej przeklęty stan jaki przeżywałam. Jak sobie pomóc? Póki mam jeszcze na to odrobinę siły. Mąż nie jest zachwycony pomysłem chodzenia do psychiatry albo psychoterapeuty. Nie mam żadnego wsparcia.
Mysle, ze w takim wypadku powinnaś jak najszybciej dostać wsparcie psychologa. Nie rozumiem podejścia męża..czy on sam nie widzi, że nie jesteś w najlepszym stanie? Poza tym chyba możesz decydować o własnym zdrowiu i ewentualnym leczeniu. Jeśli czujesz, że coś jest nie tak to działaj. Pogadaj z ginekologiem, w szpitalu po porodzie albo przy przyjęciu powiedz o tym koniecznie.
Psycholog nie zrobi z Ciebie wariatki tylko znajdzie źródło problemu i pomoże.
Sama korzystałam z pomocy psychologa i terapeuty ale akurat nie miało to związku z ciążą. I naprawdę polecam.
Wsparcie bliskich osób też jest bardzo ważne ale jeśli tego tam nie masz to zawsze jest forum:)
Trzymam mocno kciuki za Ciebie.
 

ikkonna

Fanka BB :)
Dołączył(a)
26 Czerwiec 2019
Postów
5 905
Czy któraś z was miała stany depresyjne przed porodem?
Ja jestem w 41 tygodniu i nie mam już siły do życia. Ta ciąża była zbyt trudna. Nie mam siły wstawać z łóżka. Potrafię nie myć się przez kilka dni, bo nie mam na to siły. Jem tylko słodycze. Nie chce mi się żyć po prostu. Nie mam komu o tym powiedzieć, mąż nie chce słuchać trudnej prawdy, nie może jej unieść. W rodzinie nie mam wsparcia (pochodzę z patologicznej). Poród nie chce nadejść. Każdego dnia rośnie we mnie tylko frustracja i nienawiść do nienarodzonej córki. Nie radzę sobie z tym, a mam jeszcze 2 letniego syna i mam wrażenie że go krzywdzę. Nienawidzę tej ciąży. To najbardziej przeklęty stan jaki przeżywałam. Jak sobie pomóc? Póki mam jeszcze na to odrobinę siły. Mąż nie jest zachwycony pomysłem chodzenia do psychiatry albo psychoterapeuty. Nie mam żadnego wsparcia.
I jeszcze jedno, miałam stany depresyjne w poprzedniej ciąży kiedy musiałam leżeć plackiem dwa miesiące. Byłam wściekła na brzuch i malucha, że teraz tak wygląda moje życie a nie inaczej. Ale to było chwilowe i zaraz przechodziło. Nie czułam nienawiści do córki..
Dlatego doradzam uzyskanie szybko pomocy.
I głowa do góry :) wszystko się ułoży choć teraz może wydawać Ci się to niemożliwe..
 

Nulini

Po prostu szczęśliwa!
Dołączył(a)
5 Maj 2010
Postów
19 232
Miasto
Częstochowa
Jakbym czytała o sobie i mojej drugiej ciąży!!!
Z Córką zaciskałam nogi, bo miała termin na 2 stycznia i za nic w świecie nie chciałam urodzić w grudniu.
Z Synem miałam termin na 25 stycznia i od 37tc robiłam wszystko, żeby poród jak najbardziej przyśpieszyć.
Urodziłam 24 stycznia...

Przechodziłam dokładnie to samo, co Ty, byłam wściekła na syna, że nie chce wyjść, byłam wściekła, że muszę się kulać z tym brzuszyskiem, nienawidzę bycia w ciąży, marzyłam o tym, żeby już urodzić i zacząć "wracać do siebie", ryczałam całymi dniami, byłam chodzącą bombą, mąż schodził mi z drogi, a starsza córka nie raz obrywała rykoszetem, nie wychodziłam z domu i to były naprawdę najgorsze 3 tygodnie całej ciąży.
A jak urodziłam, to ulga taka, że góry mogłam przenosić, cała złość, napięcie, wszystko zniknęło :)

Tylko ja wiedziałam, że nie potrzebuję pomocy specjalisty, ale jeśli Ty czujesz, że nie dasz rady sama, to olej męża i umów się na wizytę do terapeuty, będzie Ci dużo łatwiej!

A lekarze nic nie mówią o wywoływaniu porodu?
Tydzień po terminie to już mimo wszystko sporo...
 
Dołączył(a)
18 Luty 2021
Postów
2
Bardzo dziękuję za odzew.
Nie rozumiem podejścia męża..czy on sam nie widzi, że nie jesteś w najlepszym stanie?
Mąż po prostu nie jest w stanie zrozumieć i zaakceptować tego, że to ciąża/dziecko może być przyczyną do szukania pomocy psychoterapeutów. Tak był wychowany - że jak dziecko to tylko radość. Niestety moja rodzina też uważa depresje okołoporodową za fanaberie, do tego stopnia, że ja sama pod ich wpływem wmawiałam sobie, że wymyślam głupoty zamiast się cieszyć.
Ale już nie mam siły na oszukiwanie samej siebie. Nie mam wsparcia wśród najbliższych, więc musiałam wygadać się na forum, bo już nie daję rady.

A lekarze nic nie mówią o wywoływaniu porodu?
Tydzień po terminie to już mimo wszystko sporo...
Dostałam właśnie skierowanie do szpitala, jutro pojedziemy. Mój pierwszy poród był wywoływany i mam po tym taką traumę, że miałam wielką nadzieję, że ten drugi sam się zacznie, ale na razie się nie zanosi.
Nulini, dziękuję, że się podzieliłaś swoim doświadczeniem, doskonale Cię rozumiem. Cieszę się, że po porodzie wszystko minęło, to mnie pocieszyło :) Jeśli mój stan nie poprawi się po porodzie, to na pewno skorzystam z profesjonalnej pomocy.
 

ikkonna

Fanka BB :)
Dołączył(a)
26 Czerwiec 2019
Postów
5 905
Bardzo dziękuję za odzew.

Mąż po prostu nie jest w stanie zrozumieć i zaakceptować tego, że to ciąża/dziecko może być przyczyną do szukania pomocy psychoterapeutów. Tak był wychowany - że jak dziecko to tylko radość. Niestety moja rodzina też uważa depresje okołoporodową za fanaberie, do tego stopnia, że ja sama pod ich wpływem wmawiałam sobie, że wymyślam głupoty zamiast się cieszyć.
Ale już nie mam siły na oszukiwanie samej siebie. Nie mam wsparcia wśród najbliższych, więc musiałam wygadać się na forum, bo już nie daję rady.


Dostałam właśnie skierowanie do szpitala, jutro pojedziemy. Mój pierwszy poród był wywoływany i mam po tym taką traumę, że miałam wielką nadzieję, że ten drugi sam się zacznie, ale na razie się nie zanosi.
Nulini, dziękuję, że się podzieliłaś swoim doświadczeniem, doskonale Cię rozumiem. Cieszę się, że po porodzie wszystko minęło, to mnie pocieszyło :) Jeśli mój stan nie poprawi się po porodzie, to na pewno skorzystam z profesjonalnej pomocy.
I takim podejściem uważam, że można kobiecie jeszcze bardziej zaszkodzić niż pomóc. Naprawdę jeśli masz potrzebę szukania pomocy, uzyskania takiej pomocy to nie patrz na nikogo..
Może tutaj na forum też by się znalazł psycholog ..może warto poszukać ..
I zawsze możesz tutaj pisać jak coś Ci leży :)
 
reklama

aniaslu

Administratorka czyli ja tu rządzę ;)
Członek załogi
Dołączył(a)
14 Czerwiec 2004
Postów
3 076
Miasto
Warszawa
Dostałam właśnie skierowanie do szpitala, jutro pojedziemy. Mój pierwszy poród był wywoływany i mam po tym taką traumę, że miałam wielką nadzieję, że ten drugi sam się zacznie, ale na razie się nie zanosi.
Nulini, dziękuję, że się podzieliłaś swoim doświadczeniem, doskonale Cię rozumiem. Cieszę się, że po porodzie wszystko minęło, to mnie pocieszyło :) Jeśli mój stan nie poprawi się po porodzie, to na pewno skorzystam z profesjonalnej pomocy.

Kiedy trafisz do szpitala, zapytaj czy mają kontakt z psychologiem i podziel się swoimi lękami. Jeśli nie ma takiej osoby, a źle się czujesz - napisz do mnie. Poszukamy pomocy. Jeśli chodzi o męża i rodzinę ich reakcja jest zupełnie naturalna, bo podszyta ich lękami i uprzedzeniami. Natomiast w tym wszystkim najważniejsze jest twoje zdrowie i równowaga psychiczna, bo to się przełoży na twoje funkcjonowanie. Tak więc tu nie są potrzebne pytania o to, co sądzi twoja rodzina, tylko kontakt ze specjalistą :) Trzymaj się i dawaj znać.
 
Podobne tematy
Autor Tytuł Forum Odpowiedzi Data
B Depresja w ciąży Ciąża, poród, połóg 19
A ciężka depresja ciążowa - szukam wsparcia Ciąża, poród, połóg 7
A Chłopak chce wyjechać za granicę Przyszłe mamy 29
A Odejście do kochanki, depresja, samotne wychowanie 2 małych dzieci Samotni rodzice 3
P Depresja poporodowa - pytanie do wszystkich mam i ciężarnych Ciąża, poród, połóg 20
M Depresja poporodowa Potrzebuję porady 8
M Ciąża "dla męża", jest mi ciężko Potrzebuję porady 130
S Czy to depresja poporodowa? Potrzebuję porady 6
S Depresja i lęki Potrzebuję porady 6
B Co się ze mną dzieje ? Hormony , depresja , załamanie ? Ciąża, poród, połóg 6
L Depresja po ciążach, jak z niej wyjść? Potrzebuję porady 14
X 39 tc i depresja Potrzebuję porady 8
aniaslu Depresja poporodowa. - Myślałam o sobie, że jestem złą matką Temat tygodnia 37
Sarafina Depresja Potrzebuję porady 6
U Czyżby depresja czy raczej przemęczenie? Potrzebuję porady 11
A Depresja w ciąży- przyjmowanie leków BB położna radzi mamom 23
A Depresja w ciąży Ciąża, poród, połóg 0
A Depresja ciążowa ? Potrzebuję porady 4
M Depresja w ciąży Potrzebuję porady 8
Roza1111 Nerwica... najwiejszy wrog Potrzebuję porady 10
R Depresja poporodowa Potrzebuję porady 4
M Chce mi zabrać dzieci.. Potrzebuje porady. Potrzebuję porady 11
E depresja BB położna radzi mamom 3
E depresja BB położna radzi mamom 29
O Depresja ciążowa.. Ciąża, poród, połóg 33
Gagatka88 Baby Blues i depresja poporodowa - warto rozmawiać Ciąża, poród, połóg 71
A Nerwica lekowa a ciaza... Ciąża, poród, połóg 101
Aleksander87 Maż przy porodzie a depresja Ciąża, poród, połóg 7
H Depresja w ciazy Potrzebuję porady 6
A Czy to depresja??! Potrzebuję porady 7
M Depresja w ciąży Potrzebuję porady 13
P Sprawdź czy grozi ci depresja??? Dzieci urodzone w grudniu 2012 0
izuska9191 czy to depresja ciążowa?? Relacje rodzinne 10
E Depresja... Zdrowa mama 8
K Baby blues/depresja po porodowa Porady położnej 3
Madlein Depresja poporodowa Archiwum mam październikowych'10 36
agissa Baby blues / depresja Archiwum mam listopadowych 101
T Mamy depresja po porodowa pomóżmy sobie na wzajem Zdrowa mama 0
dara Depresja - podrzućcie książki, poradniki Archiwum 2 - 3 latki 0
W Depresja w ciąży Ciąża, poród, połóg 404
Natusia 11 Depresja poporodowa Wcześniaki 15
B Depresja Relacje rodzinne 181
Priscilla Depresja? Relacje rodzinne 6
Z Depresja endogenna Zdrowe dziecko 10

Podobne tematy

Do góry