reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Masa kreatywności, czyli Farma Świeżości!

    Wskakuj na Farmę Świeżości i sprawdź propozycje dla dzieci 3-10 l. Jasne, że wskakuję.

    Nie zapomnijcie wziąć udział w konkursie Netto: Zdobądź nagrody!

reklama

Depresja w ciąży

Destino

Fanka BB :)
Dołączył(a)
2 Marzec 2016
Postów
8 385
Miasto
Kraków
Poprostu nie potrafie sie pogodzic z wyborami jakich dokonalam a ktore tragicznie wplynely na moje zycie i ciagle rozmyslam co by bylo gdyby .... podczas gdy prawdziwe zycie TU i TERAZ ucieka mi przez palce.
I niby zdaje sobie z tego sprawe ale tak naprawde nic nie zmieniam bo boje sie kolejnej porazki wiec wole tkwic w swoim zamknietym swiatku z dala od ludzi ktorzy rania .... tak wiem, gruba terapia przedemna ;)
Spokojnej nocy
Wiesz, każdy popełnia błędy. Też mam kilka takich sytuacji. Staram się jednak ich nie rozpamiętywać. Raczej żyje tak, by podobnych błędów nie popełniać. Czasem myślę, co mnie skłoniło do takiej decyzji, by zrozumieć swoje działanie i móc je na przyszlosc zmienić. To co bylo... niestety nie da się odwrócić i lepiej iść do przodu. Choć rozumiem, że są czasem takie chwile, kiedy przeszłość dopada jak zle wilki. Warto jednak zastanowić się dlaczego? Jaką naukę niesie to doświadczenie? Jakie emocje się tam skrywają? Co zrobić, by podobne sytuacje się nie powtarzały. Dobrze jest czasem tą sytuację rozłożyć na czynniki pierwsze, by znaleźć rozwiązanie. Jak sama zauważasz życie przeszłością odbiera teraźniejszość. Tylko łatwiej to napisać, a dużo trudniej zrobić. Pamiętaj, że życie jest procesem, który wciąż tworzy. Więc w każdej chwili możesz zacząć od nowa, jako zupełnie nowa ja. Powoli porządkując to, co za tobą, by jutro było radośniejsze.
Ahhh... Co za domowa filozofia
 
Ostatnia edycja:
reklama

Destino

Fanka BB :)
Dołączył(a)
2 Marzec 2016
Postów
8 385
Miasto
Kraków
@Destino , @MagdaK85 , @emka5 dziękuję dziewczyny za odpowiedzi. Miło jest porozmawiać z kimś, kto stara się zrozumieć. Bo wiem, że czasem może być trudno, bo każdy ma inne doświadczenia, ale dla mnie najważniejsze są chęci.
Mąż np bardzo się stara, ale kocha to dziecko bezwarunkowo i chyba nie zrozumie tego, co aktualnie odczuwam. Bo na razie czuję niechęć i żal za straconym czasem, kiedy byliśmy tylko we dwoje. Teraz sa dzieci, trzecie w drodze, a ja na razie widzę tylko to, co przez nie straciłam. I tak jakby je obwiniam o to, bo mam w głowie, że kiedyś było lepiej. Po prostu na razie nic mnie nie cieszy i dlatego wciąż siedzę w przeszłości, za którą tak bardzo tęsknię.
I boję się, że kolejne dziecko sprawi, że będzie jeszcze gorzej.
Z drugiej strony mam szwagierkę, która czasami tak jakby próbuje pomóc, ale oni od lat starali się o dziecko, a mimo to się nie udało. Więc siłą rzeczy, nie bedzie w stanie mnie zrozumieć, bo ona znioslaby wszystkie fizyczne niedogodności, byle tylko mieć dziecko. I rozumiem, że jej doświadczenia sa inne, a zatem i odczucia będą inne, tylko po prostu tak mi smutno, kiedy bliscy sprowadzają mnie jedynie do roli inkubatora dla dziecka, którego ja nigdy nie planowałam i co do ktorego mam mieszane uczucia. Chyba po prostu zazdroszczę tej małej istotce, że jeszcze nawet nie pojawiła się na tym świecie, a już dla tylu ludzi jest ważniejsza niz ja...
Bożenka bardzo dużo fajnych rzeczy napisałaś. Bardzo ładnie czujesz siebie. Umiesz nazwać to, co się z tobą dzieje. To naprawdę super sprawa. Mam nadzieję, że usłyszałas to, co mi napisałaś. To bardzo ważne. Może przeczytaj sobie to jeszcze raz.

Masz super bratowa. Daj jej szansę. Nie oceniaj z góry. Ja też jestem osobą, która marzyła o dzieciach i wiele potrafiłam zrobić, by je mieć. Ale to nie odczłowiecza. Moją ciąża była ciężka. Tylko smak straty był tak mocny, że te trudności się znosiło z podniesiona głową. Jednak one bolały, uwierały, też wprowadzały zamęt. To naprawdę normalne. Jesteśmy ludźmi. Ja też marudzilam, mimo, że bardzo na dzieci czekałam. I też miałam momenty, w których nie radziłam sobie z rzeczywistością i potrzebowałam wsparcia. Czasem nawet jak było bardzo ciężko, to myslalam po co mi to bylo. To jest ludzkie, takie normalne. Nikt z nas nie jest herosem. A skoro bratowa próbuje pomóc, to jej pozwól, nawet jeśli czujesz, że nie do końca cie rozumie. Może jak cię trochę odciąży, to będzie łatwiej?

Myślę, że w tobie jest miłość do tego dziecka. Tylko tyle się dzieje. Kolejna intensywna zmiana. Jeszcze hormony... każda kobieta, nie ważne, czy pierwsze, trzecie, czy szóste dziecko czuje ta nadchodzącą zmianę i boi się... boi się wielu rzeczy. Czy podoła? Jak podoła? A może czmychnąć jak najdalej i zacząć żyć po swojemu? Być sobie panem itp. Po prostu masz mętlik w głowie. Masz swoje pragnienia, które chciałabyś realizować, a tu znowu maluch. Ty wiesz, jak to będzie wyglądało. Przez najbliższy rok, a nawet 2 będziesz zmuszona zapomnieć o sobie, a chciałabyś już moc coś dla siebie zrobić. Może to będzie możliwe? Niekoniecznie w takim wymiarze jak byś chciała, ale może? Lepsze trochę niż nic? Może warto to rozwazyc. Nie wiem za czym do końca tęsknisz.

Twoje dzieci... moim zdaniem one nic ci nie odbierają. No chyba, że twój gostek nie potrafi pokazać, jaka jesteś wspaniała i ważna (choć piszesz, że wspiera). Tylko to błąd gostka, a nie dzieci. Dla nich jesteś ważna, cenna i wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju. Bardzo kochana i potrzebna. Nawet wtedy jak krzyczą, biją, gryzą, odpychają, obrażają się itp. To twoje dzieci i żadna choroba nie sprawi, że będziesz dla nich mniej istotna.

I nie musisz być taka sama jak twój facet. Od zawsze na zawsze szaleć za dzieckiem, bo trwasz przy dzieciach niemal 24h na dobę. Ty znasz odpowiedzialność jaka została ci powierzona w momencie, gdy dowiedziałaś się o kolejnym maluszku. Masz prawo nie być gotowa. Wydaje mi się tylko, że im bardziej chciałabyś się od tego uwolnić, tym więcej trudnych myśli i odczuc.
A może wystarczy plynac spokojnie z prądem i zobaczyć co dalej... Nie wiem czy wiesz, że ty z tym prądem płyniesz
 
Ostatnia edycja:

Destino

Fanka BB :)
Dołączył(a)
2 Marzec 2016
Postów
8 385
Miasto
Kraków
Tak naprawdę ciężko mi znaleźć odpowiedź. W ciąży zdałam sobie sprawę,że moje życie całkiem się zmieni,a przez to,że do tej pory żyłam wygodnie i jestem osobą,która ceni sobie stabilizację,ciężko mi zaakceptować nadchodzące zmiany. Pomimo że decyzja o ciąży nie była spontaniczna i wydawało mi się,że przemyślana. Dlatego próbuję tłumaczyć to sobie hormonami i tak jak mi psychiatra mówił-dać sobie czas. Póki co jestem rozczarowana i przygnębiona brakiem pozytywnych uczuć do ciąży,do dziecka,zupełnie inaczej to sobie wyobrażałam Mam wielką nadzieję,że jeszcze nadejdą lepsze dni,a kiedy wezmę dziecko w ramiona poczuję miłość,na którą czekam...
Ciąża nie spełnia twoich oczekiwań...
Uśmiechnę się przyjaźnie
Tak nasze wyobrażenie a rzeczywistość... Skąd między nimi taka rozbieżność?

Jakkolwiek planuje się ciążę i dziecko to ogromna życiowa rewolucja. Chyba nikt do końca nie ma pojęcia jak niesamowita i nieodgadniona. Chyba do końca nie da się na to przygotować. Czas... To dobry sprzymierzeniec. Od zawsze czułam, że nie bez powodu ciąża trwa 9 miesięcy. Ten czas jest bardzo potrzebny, by poukładać sobie w głowie i nie tylko...

Chciałabym się jeszcze odnieś do miłości o której piszesz, że po wzięciu malucha na ręce zalewa serce. Oczekiwania... Nie do końca wiem, co dla ciebie skrywa pojęcie miłości. Jak miałoby się objawić by cię satysfakcjonowało?
Jak urodziłam córeczkę... Ciąża nagle przerwana, inkubator, nie wiadomo czy przeżyje... Gdzie w tym wszystkim miłość? Ona jest cicha i delikatna, bynajmniej u mnie. Zagłuszona w ferworze emocji, jakie się wtedy pojawiły. Wielu z nich wciąż nie potrafię nazwać. Była tak delikatna i subtelna ja ruch skrzydeł motyla. Niemal niezauważalna. Nie wiem czy wiesz, że ruch skrzydła motyla potrafi na drugim końcu półkuli wywołać tsunami ( tak pół serio, pół żartem).

Może pomyśl sobie o tym jak ciążę przedstawia otoczenie, jak ty do niej podchodzisz? Jak ją sobie wyobrażasz, jaka jest w twoim odczuciu, a jaką chcialabyś (tam głęboko w sercu) by była. Mysle, że znajdziesz dużo dobrych myśli jak posłuchasz serducha.

Moja dziewczynka ma przeszło 2 latka. Dopiero teraz mogę być dla niej mama taka, jaka chciałabym być. Taka, jaka mój synek miał od razu. Wiele czynników się na to złożyło. Ważne, by nie tracić miłości z oczu. Nawet, gdy zdaje się być daleko i niejako za mgła.
Nie bój się, będziesz najlepszą mama dla swojego malucha
 
Ostatnia edycja:
Dołączył(a)
17 Kwiecień 2021
Postów
4
Ciąża nie spełnia twoich oczekiwań...
Uśmiechnę się przyjaźnie
Tak nasze wyobrażenie a rzeczywistość... Skąd między nimi taka rozbieżność?

Jakkolwiek planuje się ciążę i dziecko to ogromna życiowa rewolucja. Chyba nikt do końca nie ma pojęcia jak niesamowita i nieodgadniona. Chyba do końca nie da się na to przygotować. Czas... To dobry sprzymierzeniec. Od zawsze czułam, że nie bez powodu ciąża trwa 9 miesięcy. Ten czas jest bardzo potrzebny, by poukładać sobie w głowie i nie tylko...

Chciałabym się jeszcze odnieś do miłości o której piszesz, że po wzięciu malucha na ręce zalewa serce. Oczekiwania... Nie do końca wiem, co dla ciebie skrywa pojęcie miłości. Jak miałoby się objawić by cię satysfakcjonowało?
Jak urodziłam córeczkę... Ciąża nagle przerwana, inkubator, nie wiadomo czy przeżyje... Gdzie w tym wszystkim miłość? Ona jest cicha i delikatna, bynajmniej u mnie. Zagłuszona w ferworze emocji, jakie się wtedy pojawiły. Wielu z nich wciąż nie potrafię nazwać. Była tak delikatna i subtelna ja ruch skrzydeł motyla. Niemal niezauważalna. Nie wiem czy wiesz, że ruch skrzydła motyla potrafi na drugim końcu półkuli wywołać tsunami ( tak pół serio, pół żartem).

Może pomyśl sobie o tym jak ciążę przedstawia otoczenie, jak ty do niej podchodzisz? Jak ją sobie wyobrażasz, jaka jest w twoim odczuciu, a jaką chcialabyś (tam głęboko w sercu) by była. Mysle, że znajdziesz dużo dobrych myśli jak posłuchasz serducha.

Moja dziewczynka ma przeszło 2 latka. Dopiero teraz mogę być dla niej mama taka, jaka chciałabym być. Taka, jaka mój synek miał od razu. Wiele czynników się na to złożyło. Ważne, by nie tracić miłości z oczu. Nawet, gdy zdaje się być daleko i niejako za mgła.
Nie bój się, będziesz najlepszą mama dla swojego malucha
Dziękuję za Twoją odpowiedź i słowa podnoszące na duchu.
Wyobrażenie o ciąży...tak,każdy myśli teraz jaka to jestem szczęśliwa i rozanielona...tak trudno udawać,że właśnie tak jest.
Nie oczekuję,że nagle pojawi się wielka radość...chcę tylko,żeby zniknął smutek i tęsknota za normalnym samopoczuciem psychicznym przed ciążą😐
 

Destino

Fanka BB :)
Dołączył(a)
2 Marzec 2016
Postów
8 385
Miasto
Kraków
Dziękuję za Twoją odpowiedź i słowa podnoszące na duchu.
Wyobrażenie o ciąży...tak,każdy myśli teraz jaka to jestem szczęśliwa i rozanielona...tak trudno udawać,że właśnie tak jest.
Nie oczekuję,że nagle pojawi się wielka radość...chcę tylko,żeby zniknął smutek i tęsknota za normalnym samopoczuciem psychicznym przed ciążą
Wróci... Bynajmniej tego ci życzę.
 

bozenka21

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
6 Marzec 2021
Postów
57
@Destino bardzo lubię czytać Twoje wypowiedzi. Są takie logiczne, wyważone, a jednocześnie często bardzo trafne. Dziękuję za to. A teraz do sedna.

Szwagierce dawałam szansę, dopiero teraz zaczynam odpuszczać, bo widzę, że Ona myśli tylko o dziecku, mnie całkowicie pomijając. Po prostu staram się zrozumieć jej punkt widzenia, żeby nie przejmować się za bardzo. Tym bardziej, że mam wrażenie, że podświadomie mi zazdrości - ja w 3 ciąży, a oni zrezygnowali ze starań i idą w kierunku adopcji. Nie jestem na to zła, bo być może nawet sama nie do końca zdaje sobie sprawę ze swojego zachowania, ale w tym temacie dzieli nas przepaść i wolę odpuścić.

A co do porodu. Staram się wyciszać emocje i się nie nakręcać, ale niestety wciąż czuję niechęć i jest to raczej delikatnie określenie targających mną uczuć. Na razie nie chcę tego dziecka. Nie chcę być dłużej w ciąży, bo czuję się okropnie, nie chcę rodzić - nie mam ochoty męczyć się kilka lub kilkanaście godzin, a potem cierpieć z bólu, a na myśl o połogu, zmęczeniu i niedospaniu w pierwszych kilku tygodniach robi mi się niedobrze...
Poza tym bardzo kiepsko radzę sobie z emocjami i chciałabym je zagłuszyć, ale przychodzą mi do głowy same mało ciekawe sposoby: cięcie - na razie muszę się powstrzymać, żeby potem uniknąć nieprzyjemnych pytań, zajadanie problemów, głównie słodyczami - nie mogę, bo mam cukrzycę, alkohol/tabletki - zakazane, bo ciąża, a nawet leżeć w łóżku i tępo gapić się w sufit nie mogę, bo grozi mi zakrzepica... Chciałabym się jakoś wyłączyć, schować się pod kołdrą i uciec od tego wszystkiego. Nie chcę tych uczuć, nie chcę nie chcieć tego dziecka i w ogóle wolałabym być kimś innym :-( :(
 
reklama

Linka1290

Fanka BB :)
Dołączył(a)
12 Sierpień 2020
Postów
323
Ja odczuwam to wszystko troche inaczej, jednak rowniez mam depresje ciazowa i tez chcialabym zeby juz byl czerwiec/lipiec i zeby bylo po porodzie. Ja bardzo chcialam dziecka i chce je miec, ale bardzo sie boje a ta ciaza to najciezszy okres w moim zyciu. Po 1 poronieniu od poczatku tej ciazy sa problemy, najpierw sie dowiedzialam ze znow moge poronic, potem ze dziecko moze miec wady, przerazilam sie porobilam wszystkie mozliwe badania, nic w nich nie wyszlo ale ostatnio sie dowiedzialam o niedomykalnosci zastawki, boje sie ze beda jakies wady serca powazniejsze. Zyje od usg do usg i ta ciaza to najciezszy okres w moim zyciu i jestem pelna podziwu dla wszystkich ktorzy mowia ze to taki super stan i w ogole. Ja juz odliczam dni a zostalo mi jeszcze az 7.5 tyg do terminu a nie wiadomo czy sie nie przedluzy :/ dodatkowo stres na kazdym kolejnym usg, strach przed porodem, strach ze dziecko bedzie jednak chore, strach o komplikacje, o to czy pozniej sobie poradze, czy dziecko nie bedzie potrzebowalo jakichs operacji, czy ja dam rade. Nie wiem, dla mnie jest to wszystko bardzo wykanczajace i moje samopoczucie przed ciaza bylo zupelnie inne, zupelnie inne zycie, teraz tylko ciagly stres, strach, az tak nieszczesliwa i wykonczona psychicznie nie bylam jeszcze nigdy a nie wiadomo co sie jeszcze wydarzy. Chcialabym zeby dziecko sie urodzilo, boje sie o nie i okropnie sie boje ze cos zlego sie stanie. Chce dziecka ale jednoczesnie wolalabym zeby juz bylo ze mna, ta ciaza to dla mnie naprawde okropny stan, ciagly strach :/ i chyba hormony mi nie pomagaja bo wszystko widze w czarnych kolorach, ciagle rysuja mi sie same czarne scenariusze, w czwartek mam usg i kontrole tego serca, to pewnie cala srode przeplacze zanim sie jeszcze czegokolwiek dowiem. Jak sie dowiem czegos zlego to juz w ogole nie wiem jak to udzwigne.
Przykro mi, ze tez macie niefajne przezycia zwiazane z ciaza. Ja mimo ze u mnie jest troche inaczej bo dziecka chce to znow mam inne problemy i ta ciaza jest dla mnie okropnie meczaca psychicznie :( do tego ciagle slysze o chorych dzieciach i ciezkich porodach o tragediach :/
 
Podobne tematy
Autor Tytuł Forum Odpowiedzi Data
M Depresja przedporodowa? Ciąża, poród, połóg 6
A Chłopak chce wyjechać za granicę Przyszłe mamy 29
A Depresja w ciąży- przyjmowanie leków BB położna radzi mamom 23
A Depresja w ciąży Ciąża, poród, połóg 0
M Depresja w ciąży Potrzebuję porady 8
M Depresja w ciąży Potrzebuję porady 13
W Depresja w ciąży Ciąża, poród, połóg 404
A ciężka depresja ciążowa - szukam wsparcia Ciąża, poród, połóg 7
A Odejście do kochanki, depresja, samotne wychowanie 2 małych dzieci Samotni rodzice 3
P Depresja poporodowa - pytanie do wszystkich mam i ciężarnych Ciąża, poród, połóg 20
M Depresja poporodowa Potrzebuję porady 8
M Ciąża "dla męża", jest mi ciężko Potrzebuję porady 130
S Czy to depresja poporodowa? Potrzebuję porady 6
S Depresja i lęki Potrzebuję porady 6
B Co się ze mną dzieje ? Hormony , depresja , załamanie ? Ciąża, poród, połóg 6
L Depresja po ciążach, jak z niej wyjść? Potrzebuję porady 14
X 39 tc i depresja Potrzebuję porady 8
aniaslu Depresja poporodowa. - Myślałam o sobie, że jestem złą matką Temat tygodnia 37
Sarafina Depresja Potrzebuję porady 6
U Czyżby depresja czy raczej przemęczenie? Potrzebuję porady 11
A Depresja ciążowa ? Potrzebuję porady 4
Roza1111 Nerwica... najwiejszy wrog Potrzebuję porady 10
R Depresja poporodowa Potrzebuję porady 4
M Chce mi zabrać dzieci.. Potrzebuje porady. Potrzebuję porady 11
E depresja BB położna radzi mamom 3
E depresja BB położna radzi mamom 29
O Depresja ciążowa.. Ciąża, poród, połóg 33
Gagatka88 Baby Blues i depresja poporodowa - warto rozmawiać Ciąża, poród, połóg 71
A Nerwica lekowa a ciaza... Ciąża, poród, połóg 101
Aleksander87 Maż przy porodzie a depresja Ciąża, poród, połóg 7
H Depresja w ciazy Potrzebuję porady 6
A Czy to depresja??! Potrzebuję porady 7
P Sprawdź czy grozi ci depresja??? Dzieci urodzone w grudniu 2012 0
izuska9191 czy to depresja ciążowa?? Relacje rodzinne 10
E Depresja... Zdrowa mama 8
K Baby blues/depresja po porodowa Porady położnej 3
Madlein Depresja poporodowa Archiwum mam październikowych'10 36
agissa Baby blues / depresja Archiwum mam listopadowych 101
T Mamy depresja po porodowa pomóżmy sobie na wzajem Zdrowa mama 0
dara Depresja - podrzućcie książki, poradniki Archiwum 2 - 3 latki 0
Natusia 11 Depresja poporodowa Wcześniaki 15
B Depresja Relacje rodzinne 181
Priscilla Depresja? Relacje rodzinne 6
Z Depresja endogenna Zdrowe dziecko 10
K Objawy ciąży lekko ustały Potrzebuję porady 2
M Ból/skurcz/ kłucie pod żebrami na początku ciąży 11 tydzień Potrzebuję porady 3
Asiaasia3131 Jaka możliwość ciąży? Ciąża, poród, połóg 1
P Kłujący ból w ciąży Ciąża, poród, połóg 2
K Tydzień ciąży Ciąża, poród, połóg 18
mysza28 Przeziębienie w ostatnich tygodniach ciąży Potrzebuję porady 6

Podobne tematy

Do góry