AgnieszkaSz-r
Mama VI 2007 i IV 2010
wypisz, wymaluj mój Adaś. Od 4 dni to wogole daje popis. Zje swoje, a tylko widzi, że my coś do ust wkładamy to nie płacze czy stęka, a wrzeszczy w głos. Mały furiat. Oj będzie miał charakterek. No, ale przy tym jest z niego bardzo wszędobylskie, uśmiechnięte, towarzyskie dziecko :-)
Z nowości to wczoraj dostał świeżego ananasa. Co za widok. Na nic jeszcze tak entuzjastycznie nie reagował. Wyrywał mi z dłoni i sam cucał, co chwile spogldając na nas z wielkim uśmiechem.
To sie chlopaki dogadają
jeju a jaki ryk oburzenia jak się mu nie da tego co my jemy a chce się zapchać go czymś innym
dlatego słodkości jemy po kryjomu ;-)
Zje połowę obiadku i więcej już nie chce, ale ja wtedy otwieram słoiczek z deserkiem i cały mały jeszcze zje i herbatką popije:-)