My tylko na jogurcikach, i zupkach takich dorosłych bo innych niet. Innych niż jugurcików dla dzieci i tych ze słoiczka jeszcze nie próbowaliśmy. Za to już wiemy, że córcia po mamie ma ciągotki bardziej do kwaśnego, sok z pomaranczy i mandarynek mniaaaaam, a cytrynke polizac to tez super. Makaron i ryż już jemy długi czas w sumie to wszystko na rosołku bo nic innego nie pasuje, noi pomidorowa ale taka z przecieru domowego.
wiem tylko że ludzie gotują i nic się temu mleku nie dzieje zreszta też kiedyś pytałam z ciekawości lekarki . Jedni dają MM do trzeciego roku inni nie , ja nie dawałam choć Szymek do żłobka nie chodził