ponoć jak teściowa nawcinała się truskawek, to mój mąż miał potworną kolkę (ale nie uczulenie)
u nas w szpitalu (jak już pisałam) były truskawy pod różną postacią (raz na śmiadanie były truskawki+dżem czereśniowy), miód, pomidor i małemu na szczęście nic nie było, ale miałam pewne obawy czy to jeść czy nie. teraz unikam potraw powodujących kolki i staram się nie przesadzać raczej z tymi potrawami powodującymi alergie